Właścicielka lokalu, w którym doszło do śmiertelnego zatrucia czadem, zapłaci grzywnę i zadośćuczynienie

EDM
Cała sytuacja miała miejsce w grudniu 2017 roku. 28-letnia kobieta zmarła w wyniku zatrucia czadem Ewa Drzazga
Grzywna w wysokości 4 tys. zł i zadośćuczynienie dla dwojga z pokrzywdzonych to kara, jaką Sąd Rejonowy w Bełchatowie wymierzył właścicielce budynku przy ul. Lipowej. W grudniu 2017 roku doszło tam do zatrucia tlenkiem węgla pięciu kobiet. Jedna z nich zmarła. Okazało się, że instalacja gazowa była przerabiana, nikt nie dbał też o jej przeglądy. Wyrok nie jest prawomocny.

O całej sytuacji informowaliśmy TUTAJ i TUTAJ.

Dwukondygnacyjny budynek przy ulicy Lipowej był zasilany gazem ziemnym. Właścicielka w 2011 zdecydowała się zamontować tam piec gazowy. Osoba, która lokal wynajmowała do 2014 roku, przeglądy instalacji gazowej wykonywała. Ale kolejny najemca już sobie tym głowy nie zawracał, właścicielka budynku też nie. Podobnie było, gdy w lutym 2017 roku pojawił się nowy wynajmujący. W lokalu miała działać agencja towarzyska, o czym - jak wynika z sądowych akt - właścicielka budynku została poinformowana. Dokumentacji od pieca gazowego nikt nowemu najemcy nie przekazał.

Przez kilka miesięcy nic złego się nie działo. Aż do feralnego piątku, 8 grudnia 2017 roku. Kocioł gazowy od kilku dni nie był uruchamiany przez awarię gazociągu. Gdy 8 grudnia awarię usunięto, można było uruchomić piec i ogrzać wyziębiony budynek. O godz. 16 urządzenie działało już z pełną mocą. Dwie godziny później do agencji przyjechał narzeczony jednej z pracownic. To właśnie on wezwał służby ratunkowe, bo w lokalu znalazł nieprzytomne kobiety. Jednej z nich, 28-letniej piotrkowianki, nie udało się uratować. Przyczyną jej śmierci było zatrucie czadem. Pozostałe kobiety przewieziono do szpitala.

Strażacy stwierdzili w budynku kilkakrotne przekroczenie stężenia tlenku węgla. Piec gazowy był przerabiany. Lista nieprawidłowości, stwierdzonych w ramach prokuratorskiego, a potem sądowego postępowania, wydłużała się. Przede wszystkim kocioł gazowy był nieprawidłowo podłączony do przewodu kominowego. Kwasoodporny przewód spalinowy ktoś zamienił na giętką aluminiową rurę, położoną bez żadnego mocowania na otworze spalinowym kotła. Jej drugi koniec był przyłożony do otworu kominowego. Brak było odbioru kominiarskiego po montażu, pieca latami nie serwisowano.

Kto i kiedy dokonał tych przeróbek, nie udało się ustalić. Jednak, w opinii sądu, bez względu na wszystko, to właścicielka budynku nie dopełniła swoich obowiązków, bo zaniechała okresowych kontroli i czyszczeń przewodów kominowych oraz kontroli instalacji gazowej. W efekcie doprowadziła do nawarstwienia się błędów i usterek, które w połączeniu z innymi czynnikami skutkowały tragedią. Panujące tego dnia ciśnienie atmosferyczne oraz kierunek wiatru też mogły mieć wpływ na fatalne zdarzenia, na dodatek w pomieszczeniach nie było dobrej wentylacji. Do tego po kilkudniowej przerwie w działaniu, instalacja c.o. była zimna, więc kocioł po załączeniu musiał pracować na dużych obrotach.

Właścicielka budynku nie przyznała się do zaniedbań, przerzucając odpowiedzialność na najemcę. Sąd uznał jednak, że to właścicielka budynku nieumyślnie naraziła kobiety przebywające w lokalu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Stało się tak, bo zaniechała zlecenia okresowych kontroli i czyszczeń przewodów kominowych. Teraz oprócz grzywny w wys. 4 tys. zł , musi zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia matce zmarłej 28- latki oraz 1 tys. zł jednej z poszkodowanych pracownic agencji.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 stycznia, 18:09, Monika:

To jest kara ? Raczej poklepanie po głowie i zbycie tematu . Życia i zdrowia nikt nie wróci . Tylko zawsze zastanawia mnie , tą różnica w wyrokach .Jawna dyskryminacja i kpina. Osoby zamożne dostają niskie wyroki ,a odszkodowania chorendalnie wysokie dla przeciętnego obywatela .To jak to jest ? Dla sądów jesteśmy równi ? Pracownicy agencji wypłacić tysiąc złotych ,a prezesowi i jemu podobnym sto tysięcy zł . Sprawiedliwość ? Phii ...abstrakcja dla zwykłego szarego człowieka ...

Stare przysłowie mówi: do sądu idzie się po wyrok, nie po sprawiedliwość

M
Monika

To jest kara ? Raczej poklepanie po głowie i zbycie tematu . Życia i zdrowia nikt nie wróci . Tylko zawsze zastanawia mnie , tą różnica w wyrokach .Jawna dyskryminacja i kpina. Osoby zamożne dostają niskie wyroki ,a odszkodowania chorendalnie wysokie dla przeciętnego obywatela .To jak to jest ? Dla sądów jesteśmy równi ? Pracownicy agencji wypłacić tysiąc złotych ,a prezesowi i jemu podobnym sto tysięcy zł . Sprawiedliwość ? Phii ...abstrakcja dla zwykłego szarego człowieka ...

K
Karbowiak

Większość sklepów, lokali itp. Nie ma przeprowadzonych przeglądów budowlanych bo nikt by tego nie odebrał... brak dróg ewakuacyjnych itp itd. Kara symboliczna

Dodaj ogłoszenie