Związkowcy z PGE Elektrowni Bełchatów chcą podwyżki dla pracowników

Grzegorz Maliszewski
Czy spór o podwyżki pracowników w bełchatowskiej elektrowni zakończy się strajkiem?
Czy spór o podwyżki pracowników w bełchatowskiej elektrowni zakończy się strajkiem? fot. archiwum
Pat na linii związki zawodowe - zarząd PGE Elektrowni Bełchatów w sprawie porozumienie płacowego, które miało być podpisane do końca lutego.

Na początku miesiąca, czyli 1 marca, związkowcy wystosowali do zarządu pismo, w którym żądali podpisania porozumienia, grożąc strajkiem. Dali zarządowi na to trzy dni. W środę, 3 marca, odbyły się kolejne rozmowy w sprawie negocjacji płacowych.

"Poza nazwą niewiele miały one wspólnego z negocjacjami, bo trudno takimi nazwać przekazanie informacji przez pana prezesa Kaczorowskiego, że zarząd PGE S.A nie zgadza się na nic ponad to, co przekazano nam wcześniej. Według tych informacji możliwe jest podniesienie płac w 2010 r. faktycznie o 1 proc. w stosunku do obecnych zarobków. " - napisano na stronie internetowej Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego. Kolejne spotkanie wyznaczono na piątek.

- Jeśli nie zostanie podpisanie porozumienie, to będziemy w sporze zbiorowym z pracodawcą - mówi Andrzej Nalepa, szef Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego. Będzie to trzeci spór zbiorowy. Pierwszy był o brak dialogu i prowadzenie konsolidacji bez zgody społecznej związków, a drugi dotyczył wyrównania uprawnień pracowników elektrowni i kopalni. - Trzeci spór byłby czystym sporem płacowym, tak więc jeśli miałoby dojść do ewentualnych protestów, to nikt nie miałby wątpliwości prawnych co do zasadności ich rozpoczęcia. Chcemy autentycznych mediacji. - mówi Andrzej Nalepa.

Punktem spornym w negocjacjach są znaczne podwyżki, których zażądali związkowcy.

- Związki wystąpiły z żądaniem 11 proc. przyrostu wynagrodzeń w 2010 r. - mówi Magdalena Kula, główny specjalista ds. komunikacji korporacyjnej w PGE Elektrowni Bełchatów. - W ocenie zarządu przyrost wynagrodzeń na żądanym poziomie jest obecnie niemożliwy. Jak dodaje, zarząd elektrowni jest gotowy do przeprowadzenia analizy wyników finansowych spółki po pierwszym półroczu 2010 r. i dalszych negocjacji.

- Strajk jest środkiem ostatecznym i nie może być ogłoszony bez uprzedniego wy-czerpania możliwości rozwiązania sporu przewidzianych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - mówi Magdalena Kula. - Będziemy dążyć do porozumienia.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie