W szkole w Klukach mają problem

Maciej Wiśniewski
Zespół Szkół w Klukach mieści przedszkole, podstawówkę i gimnazjum. W każdej placówce są problemy
Zespół Szkół w Klukach mieści przedszkole, podstawówkę i gimnazjum. W każdej placówce są problemy Maciej Wiśniewski
W Klukach brakuje pieniędzy na przedszkole, świetlicę i oddzielny w-f w gimnazjum. Wójt twierdzi, że pieniądze już zapewnił i więcej nie da

- 
Nie słyszałam aby w jakiejkolwiek szkole rodzice musieli występować o takie oczywiste rzeczy - mówi Ewa Siewiera, przewodnicząca rady rodziców w Zespole Szkół w Klukach. Rodzice uczniów domagają się zwiększenia godzin świetlicy i rozdziału lekcji wuefu w gimnazjum osobno dla chłopców i dziewcząt. Chcą też wydłużenia czasu pracy przedszkola.


Właśnie sprawa przedszkola budzi najwięcej kontrowersji. Obecnie placówka otwarta jest w godzinach od 7.30 do 15. 
- Po co komu przedszkole w takich godzinach? - zastanawia się Jadwiga Matyśkiewicz, radna gminy Kluki. - Naszym zdaniem to przedszkole jest dla rodziców, którzy nie pracują, a oni akurat nie muszą przyprowadzać tutaj dziecka.


Sytuacja jest nerwowa, bo rodzice, którzy posyłają dzieci do przedszkola w Klukach i tak muszą angażować babcie bądź opiekunki, które zaprowadzają i odbierają dziecko z placówki. Po ubiegłotygodniowych negocjacjach rodziców z wójtem, godziny pracy przedszkola mają być wydłużone od 7 do 15.30, ale kosztem ferii i wakacji.


Nie zamyka to jednak nieporozumień wokół szkoły w Klukach. W budżecie gminy zabezpieczono pieniądze tylko na 13 godzin świetlicy w tygodniu. To dwa razy mniej niż wnioskowała dyrekcja. Efekt jest taki, że świetlica w Klukach działa normalnie, ale kosztem innych zajęć pozalekcyjnych.


- Nie dostałem tyle środków na świetlicę, ile bym chciał - mówi Marek Gromadzik, dyrektor Zespołu Szkół w Klukach. - Bezpieczeństwo uczniów jest zachowane, gdyż w świetlicy dyżurują nauczyciele, zamiast prowadzić kółka zainteresowań, czy pomagać słabszym uczniom. To jest prowizorka, rozwiązujemy problem świetlicy, ale nie realizujemy zadań dydaktycznych.


Gmina uruchomiła dodatkowy kurs szkolnego autobusu, który odwozi do domów dzieci, kończące lekcje wcześniej. - Wolałbym jednak zatrzymać je w szkole na dodatkowych zajęciach - mówi dyrektor.

Wójt Karol Sikora podkreśla, że budżet gminy jest skromny i nie ma możliwości zwiększania wydatków na oświatę.- Arkusze organizacyjne zostały zatwierdzone w maju, a godziny dotyczące rewalidacji i świetlicy zatwierdzono we wrześniu - mówi. - Szkoły otrzymały dotację po 30 tys. zł. na doposażenie i na zajęcia dodatkowe zgodnie z zapotrzebowaniami dyrektorów - dodaje.


Inny kłopot jest w gimnazjum. W drugich klasach chłopcy i dziewczyny mają wspólne lekcje w-f.


- W tym wieku dziewczyny się wstydzą ćwiczyć z chłopcami - mówi Ewa Siewiera. - Zaraz zaczną przynosić zwolnienia z wuefu - dodaje.


- Zgadzam się z rodzicami, że powinien być podział - mówi dyrektor, który nie ma pieniędzy na cztery godziny w tygodniu dla jednego nauczyciela.


Wójt Sikora zapewnia jednak, że pieniądze na osobne lekcje wuefu zabezpieczył już w maju. Ma się to wiązać z połączeniem klas I i II. Jednak do takiego rozwiązania dyrekcja nie jest w stanie dopasować planu lekcji

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie