GKS Bełchatów zarobi na transferze Damiana Szymańskiego do Rosji. Ile pieniędzy wpłynie do klubowej kasy?

Adam Kieruzel
23-letni reprezentant Polski - Damian Szymański kilka dni temu podpisał 4,5-letni kontrakt z rosyjskim Achmatem Groznym. Pomocnik, który w latach 2011-2016 reprezentował barwy GKS Bełchatów, odszedł do Rosji z Wisły Płock za kwotę około 1,5 miliona euro. Teraz w ramach tzw. mechanizmu solidarności, który działa w przypadku transferów międzynarodowych, klub z Bełchatowa zarobi na tym transferze około 160 tysięcy złotych. Dariusz Śmigielski
23-letni reprezentant Polski, Damian Szymański, kilka dni temu podpisał 4,5-letni kontrakt z rosyjskim Achmatem Groznym. Nieoficjalnie mówi się, że pomocnik, który w latach 2011-2016 reprezentował barwy PGE GKS Bełchatów, odszedł do Rosji z Wisły Płock za kwotę niespełna 1,5 miliona euro. Teraz w ramach tzw. mechanizmu solidarności, który działa w przypadku transferów międzynarodowych, klub z Bełchatowa powinien zarobić na tym transferze około 140 tys. złotych.

To bardzo dobra informacja dla wszystkich osób, którym zależy na dobru Górniczego Klubu Sportowego, który ma problemy natury finansowej. O sytuacji klubu na łamach naszego serwisu mówił z końcem grudnia 2018 roku prezes Wiktor Rydz.

TUTAJ można przeczytać artykuł dotyczący sytuacji panującej w GKS Bełchatów.

Każdy przypływ gotówki do klubowej kasy to pozytywna informacja dla klubowych włodarzy. Podobnie ma być w przypadku transferu Damiana Szymańskiego, byłego piłkarza PGE GKS, do rosyjskiej Ekstraklasy.

Bełchatów był dla Szymańskiego ważnym przystankiem w jego karierze

"Szycha" do Bełchatowa trafił z drużyn młodzieżowych Stali Kraśnik w 2011 roku. Przez kolejne kilkanaście miesięcy trenował i grał w juniorach GKS, a 22 lutego 2013 roku został zgłoszony przez klub do rozgrywek Ekstraklasy. Wówczas trenerem "Brunatnych" był Kamil Kiereś. Damian w sezonie 2012/2013 nie zaliczył ani jednego występu na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce, a jedynie występował w drużynie Młodej Ekstraklasy.

Na początku lipca 2013 roku Szymański podpisał dwuletnią umowę z opcją przedłużenia jej o kolejny rok. Wówczas 18-letni pomocnik na debiut w Ekstraklasie musiał poczekać do sierpnia 2014 roku, bo sezon 2013/2014 bełchatowianie spędzili w I lidze, gdzie rozegrał 19 spotkań i zdobył dwa gole.

Po powrocie biało-zielono-czarnych do Ekstraklasy młody zawodnik rozegrał przez cały sezon 19 spotkań i zanotował trzy asysty. 25 maja 2015 roku w Chorzowie, gdzie GKS pokonał 4:2 tamtejszy Ruch, Damian zerwał ścięgno Achillesa i jego kariera stanęła w miejscu.

PGE GKS Bełchatów po kolejny spadku do I ligi przeżył rewolucję kadrową, a na ławkę trenerską GKS wrócił po wielu latach Rafał Ulatowski. To on miał za zadanie stworzyć drużynę, która utrzyma się w lidze i pozwoli na stabilizację w klubie, ale w sezonie 2015/2016 "Brunatni" spadli z hukiem do II ligi. W tym sezonie Damian Szymański wyleczył kontuzję i wrócił na wiosnę. Pomocnik środka pola rozegrał dziesięć spotkań, a po sezonie, kiedy skończył mu się kontrakt w Bełchatowie, związał się trzyletnią umową z Jagiellonią Białystok.

Po roku Szymański opuścił Podlasie i związał się z Wisłą Płock, w której występował przez blisko półtora roku. W doświadczonej ekipie "Nafciarzy" Szymański pełnił nawet funkcję kapitana. 12 stycznia 2019 roku pomocnik podpisał 4,5-letni kontrakt z ósmą drużyną rosyjskiej ekstraklasy - Achmatem Groznym.

GKS otrzyma spory zastrzyk gotówki

Portal weszlo.com zadał sobie trud wyliczenia kwoty, którą otrzymają kluby, w których Szymański występował w okresie 12., a 23. urodzin. Wszystko to w ramach programu "solidarity contribution", czyli mechanizmu solidarności, który działa w przypadku transferów międzynarodowych. Krótko mówiąc, pięć procent kwoty transferu trafia do podziału na kluby, które miały największy wpływ na rozwój piłkarski danego zawodnika. Warto pamiętać, że ten zapis obowiązuje kluby w przypadku, gdy dany piłkarz zmienia klub, ale i federację, czyli odchodzi za granicę.

W przepisach FIFA można przeczytać:

„Jeśli zawodowy piłkarz zmieni klub w czasie trwania kontraktu, 5% kwoty transferu, nie wliczając wypłat na poczet kompensacji treningu, powinno zostać potrącone i rozdystrybuowane przez nowy klub jako wkład solidarnościowy klubowi/klubom zaangażowanym w jego trening i edukację. Wkład solidarnościowy odzwierciedla liczbę lat (obliczaną pro rata, jeśli to mniej niż rok), podczas których zawodnik był zarejestrowany w tym klubie/klubach pomiędzy sezonami, w których obchodzi 12. i 23. urodziny, według poniższych zasad:
– Sezon 12. urodzin: 5% wkładu solidarnościowego (0,25% kwoty transferu);
– Sezon 13. urodzin: 5% wkładu solidarnościowego (0,25% kwoty transferu);
– Sezon 14. urodzin: 5% wkładu solidarnościowego (0,25% kwoty transferu);
– Sezon 15. urodzin: 5% wkładu solidarnościowego (0,25% kwoty transferu);
– Sezon 16. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu);
– Sezon 17. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu);
– Sezon 18. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu);
– Sezon 19. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu);
– Sezon 20. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu);
– Sezon 21. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu);
– Sezon 22. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu);
– Sezon 23. urodzin: 10% wkładu solidarnościowego (0,5% kwoty transferu).”

Damian Szymański trafił do Bełchatowa jako 16-latek, a z klubem pożegnał się w wieku 20 lat. Pięć procent z kwoty transferu, która wynosi niespełna 1,5 miliona euro, to około 75 tysięcy euro (ok. 300 tys. złotych). Z racji, że Szymański ze wszystkich klubów, w których się szkolił, najwięcej czasu spędził przy Sportowej 3, to wkład solidarnościowy należny dla GKS wynosi najwięcej.

- Oznacza to, że Bełchatowowi należą się pieniądze za sezony 16., 17., 18., 19. i 20. urodzin Szymańskiego. Czyli – 50% wkładu solidarnościowego. Jakieś 37,5 tysiąca euro - czytamy w artykule na portalu weszlo.com. Daje więc to w przeliczeniu około 160 tysięcy złotych.

Dokładną kwotę, którą Achmat zapłacił Wiśle za Damiana Szymańskiego znają tylko i wyłącznie zainteresowane strony. Z potwierdzonych źródeł wynika jednak, że cena jaką zapłacili Rosjanie za pomocnika Wisły Płock nie sięga równej sumy 1,5 miliona euro, która krąży w sieci. To automatycznie oznacza, że część, która należy się bełchatowianom będzie mniejsza niż ta, którą wyliczono przez portal weszlo.com. Jak udało się ustalić do kasy bełchatowskiego klubu powinno wpłynąć około 140 tysięcy złotych.

- Jest to bardzo dobry sygnał, bo to kolejny transfer, z którym wiązany jest PGE GKS Bełchatów - komentuje całą sytuację dyrektor sportowy GKS „Bełchatów” S.A. - Marcin Węglewski. - Czytałem kiedyś artykuł z Damianem, w którym pochlebnie wypowiadał się na temat naszego klubu. Dzięki takiej promocji może staniemy się mocniejszym konkurentem dla innych akademii piłkarskich i w naszym klubie chętniej będą pojawiać uzdolnieni zawodnicy z regionu czy Polski. Co do środków finansowych, o których wspomniano (ok. 140 tys. złotych - red.) są one bardzo potrzebne w obecnej sytuacji klubu i kiedy tylko dotrą do klubu będą odpowiednio spożytkowane - zapewnia Węglewski.

Zobacz także:
Międzynarodowy Festiwal Lodu i Śniegu na sportowo. Kierowcy zmierzyli się z arcytrudną trasą

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GKS

Bono /
- zaorana to będzie twoja stara 🤣

B
Bełchatowianin

Wizytówka Bełchatowa w trudnej sytuacji ,wielką szkoda

B
Bono

140 tys zł teraz to jest coś dla tego klubiku a kiedyś...dobrze że to pada na pysk i nie długo będzie zaorane !

Dodaj ogłoszenie