Puchar Polski nie dla PGE Skry. Żółto-czarni przegrali z Treflem Gdańsk [FOTO]

Redakcja
Bełchatowscy siatkarze rozczarowali przegrywając walkę o Final Four Pucharu Polski z Treflem Gdańsk
Bełchatowscy siatkarze rozczarowali przegrywając walkę o Final Four Pucharu Polski z Treflem Gdańsk PGE Skra Bełchatów
Siatkarze PGE Skry Bełchatów w ćwierćfinale Pucharu Polski przegrali we własnej hali z Treflem Gdańsk 1:3 (25:19, 20:25, 22:25, 20:25). Tym samym padły marzenia żółto-czarnych o zdobyciu kolejnego w historii trofeum, jakim jest Puchar Polski.

PGE Skra Bełchatów za burtą Pucharu Polski

Ekipa PGE Skry Bełchatów do środowej, pucharowej rywalizacji z Treflem Gdańsk podeszła z serią sześciu zwycięstw z rzędu. Czterech w PlusLidze i wcześniej dwóch w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Z kolei ekipa z Pomorza do meczu w Bełchatowie podchodziła jako drużyna grająca w ostatnich tygodniach bardzo różnie, szczególnie w meczach wyjazdowych. 

W bieżącym sezonie obie drużyny spotkały się już ze sobą dwa razy. Najpierw w 7. kolejce PlusLigi w Gdańsku zespół PGE Skry Bełchatów wygrał 3:1, a w 20. kolejce ligowych rozgrywek gdańszczanie wygrali 9 stycznia bieżącego roku w hali "Energia" 3:1.

Pierwszy set zaczął się od mocnych uderzeń na zagrywce po obu stronach, ale 8:4 prowadzili bełchatowianie po dwóch świetnych blokach Karola Kłosa na Mariuszu Wlazłym. W kolejnych wymianach obie ekipy miały lepsze jak i gorsze momenty. W polu serwisowym znów postraszył Wlazły, ale prowadzenie 16:13 nadal było po stronie gospodarzy. Później świetnie zaserwował Bartłomiej Lipiński, ale jeszcze lepiej odpowiedział w tym elemencie gry Milad Ebadipour. Po kilku minutach PGE Skra Bełchatów prowadziła już 21:16. Ostatecznie żółto-czarni zwyciężyli 25:19, obejmując prowadzenie w meczu 1:0. W pierwszej odsłonie lepiej zagrywali bełchatowianie, którzy odnotowali cztery asy i trzy błędy natomiast Trefl Gdańsk zapunktował trzy razy, ale pomylił się w pięciu serwisach. W obronie obie ekipy nie grały zbyt dobrze, ale nieco lepiej prezentowała się PGE Skra Bełchatów, która uzyskała 43 proc. pozytywnego przyjęcia przy 32 proc. gości. W ataku już znacznie lepsi byli podopieczni trenera Michała Mieszko Gogola, którzy osiągnęli 61 proc. skuteczności, a Trefl 40 proc. Blokiem gospodarze wywalczyli trzy punkty, a przyjezdni dwa.

Początek drugiej partii zdominowały popełniane błędy przez oba zespoły. Grająca nieco skuteczniej PGE Skra Bełchatów prowadziła jednak 8:5. Później bełchatowianie uciekli nieco rywalom i zrobiło się 14:9, ale gdańszczanie byli czujni i zdobyli trzy oczka z rzędu, po czym było już tylko 14:12 dla PGE Skry, a następnie 16:13. W kolejnych akcjach świetna postawa Lipińskiego i do tego dobra gra Wlazłego spowodowała, że zrobiło się 18:16 dla przyjezdnych, a po chwili 21:18. Trefl w końcówce nie odpuszczał, PGE Skra się myliła i goście ostatecznie zwyciężyli 25:20, wyrównując wynik spotkania. Tym razem w polu serwisowym nie odnotowano asów. Gospodarze mylili się siedem razy, a przyjezdni sześć. W obronie gra wyglądała podobnie jak w pierwszej odsłonie. 42 proc. osiągnęli bełchatowianie, a gdańszczanie 31 proc. W ofensywie lepszy był Trefl, który uzyskał 67 proc., przy 57 proc. PGE Skry Bełchatów. W elemencie gry blokiem po obu stronach odnotowano po dwa oczka.

- Ten sezon nie jest fantastyczny, więc w każdym meczu musi być walka i determinacja do końca. Tego zabrakło w drugiej połowie meczu ~ Karol Kłos, środkowy PGE Skry Bełchatów

Trzeciego seta lepiej zaczęła napędzona ekipa z Gdańska, która prowadziła 8:5. W kolejnych sytuacjach Trefl zaczął popełniać błąd za błędem i PGE Skra Bełchatów wyszła na prowadzenie 11:10. Po chwili znów jednym oczkiem prowadzili goście, ale potem sytuacja się odwróciła i po punktowym bloku Mateusza Bieńka zrobiło się 16:15. Obie ekipy wymieniały się prowadzeniem aż do stanu 20:19 dla PGE Skry, bo właśnie wtedy Trefl zaliczył serię czterech oczek z rzędu. Trzecią partię skutecznym atakiem zakończył Wlazły i podopieczni trenera Michała Winiarskiego wygrali 25:22, obejmując prowadzenie w całej rywalizacji 2:1. W polu serwisowym nieco lepsi byli gdańszczanie, którzy pomylili się aż sześć razy, ale zdobyli pięć punktów zagrywką, a z kolei PGE Skra wywalczyła w tym elemencie tylko jedno oczko, a myliła się trzy razy. W obronie 45 proc. pozytywnego przyjęcia osiągnął Trefl, a gospodarze 39 proc. Również w ataku nieco lepsi byli goście, którzy uzyskali 50 proc. skuteczności, a bełchatowianie 47 proc. Blokiem po raz kolejny obie strony zdobyły po dwa punkty.

Czwarta partia zaczęła się od niewielkiej przewagi Trefla Gdańsk, który prowadził 8:6. Później goście zbudowali sobie nieco większą przewagę i prowadzili już 16:12. PGE Skra Bełchatów goniła rywali, ale ci nie odpuszczali i było już 21:17 dla podopiecznych trenera Michała Winiarskiego. Końcowe akcje niewiele zmieniły i skuteczny blok Pablo Crera zakończył czwartego seta wynikiem 25:20 dla Trefla, co spowodowało, że ćwierćfinałowy meczu Pucharu Polski zakończył się zwycięstwem gdańskiego klubu 3:1 i awansem do Final Four Pucharu Polski. W ostatnim secie meczu na zagrywce obie ekipy wywalczyły po jednym punkcie, ale Trefl popełnił o trzy błędy więcej od PGE Skry. W obronie żółto-czarni uzyskali 70 proc., a przyjezdni 44 proc. W ofensywie lepszy był zespół z Gdańska, który miał 59 proc. skuteczności, a PGE Skra Bełchatów 46 proc. Blokiem cztery punkty zdobył Trefl, a dwa gospodarze.

MVP meczu wybrany został przyjmujący ekipy gości Bartłomiej Lipiński, który zdobył 24 punkty. 18 oczek po stronie Trefla wywalczył też, dobrze grający Mariusz Wlazły. Z kolei po stronie bełchatowskiej drużyny najwięcej, bo 15 oczek wywalczył serbski atakujący Dusan Petković.

W pozostałych meczach ćwierćfinałowych Pucharu Polski w siatkówce mężczyzn ekipa Mistrzów Polski z Kędzierzyna-Koźla ograła u siebie Asseco Resovię Rzeszów 3:0, Aluron CMC Warta Zawiercie wygrał 3:0 w Bielsku-Białej z tamtejszym BBTS, a Jastrzębski Węgiel zwyciężył na wyjeździe z BKS Visłą Bydgoszcz 3:0.

W półfinale Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle będzie rywalizować z ekipą z Zawiercia, a jastrzębianie zmierzą się z Treflem Gdańsk.

- Myślę, że też nie ma co krzyczeć, szaleć, biegać dookoła, ale każda dobra akcja powinna nas napędzać, a tak nie było - wyjaśnia Karol Kłos. - Pierwsze półtora seta dobrze zagrywaliśmy, to nam dało odejście. Potem stanęliśmy i w innych elementach nie mogliśmy za bardzo rywalom dorównać - dodaje 32-latek.
 
Final Four Pucharu Polski zostanie rozegrany w hali na Suchych Stawach w Krakowie. Termin finałowych zmagań nie jest jeszcze znany.

Z kolei bełchatowianie najbliższe spotkanie rozegrają w sobotę, 20 lutego w ramach 25. kolejki PlusLigi. Żółto-czarni pojadą do Rzeszowa na spotkanie z tamtejszą Asseco Resovią. Początek tego pojedynku zaplanowano na godz. 20.30. Transmisję z tego meczu przeprowadzi Polsat Sport.

- Nie pojedziemy do Krakowa, bo nie zasłużyliśmy na to, żeby zagrać w turnieju finałowym Pucharu Polski. Gdańsk okazał się lepszy. Przez półtora seta graliśmy dobrze, a potem czegoś zabrakło. Czego? Trzeba to przeanalizować - mówi środkowy PGE Skry Bełchatów. - Mam nadzieję, że nas to podrażni, bo nie ma już miejsca na przegrane. Zostajemy w grze w dwóch innych rozgrywkach, ale cały czas stoimy pod ścianą - podkreśla Kłos.

1/4 Pucharu Polski
PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 1:3 (25:19, 20:25, 22:25, 20:25)

PGE Skra: Łomacz, Sander, Kłos, Petković, Ebadipour, Bieniek, Piechocki (libero) oraz Filipiak, Milczarek

Trefl: Janusz, Lipiński, Crer, Wlazły, Reichert, Urbanowicz, Olenderek (libero) oraz Sasak, Zaleszczyk

MVP: Bartłomiej Lipiński (Trefl Gdańsk)

Bełchatowscy siatkarze rozczarowali przegrywając walkę o Final Four Pucharu Polski z Treflem Gdańsk

Puchar Polski nie dla PGE Skry. Żółto-czarni przegrali z Tre...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na belchatow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie