Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

PGE Skra Bełchatów przegrała w Rzeszowie z Asseco Resovią w trzech setach

Adam Kieruzel
Adam Kieruzel
Żółto-czarni po serii zwycięstw nad ligowymi przeciętniakami znów udowadniają, że nie są gotowi grać o wyższą stawkę
Żółto-czarni po serii zwycięstw nad ligowymi przeciętniakami znów udowadniają, że nie są gotowi grać o wyższą stawkę Adam Kieruzel
Siatkarze PGE Skry Bełchatów w meczu 25. kolejki PlusLigi przegrali wyjazdowe spotkanie z Asseco Resovią Rzeszów 0:3 (15:25, 24:26, 27:29). To nieco komplikuje sytuację bełchatowian w perspektywie układu tabeli po rundzie zasadniczej. Wzrasta szansa, że w play-offach żółto-czarni trafią na Jastrzębski Węgiel lub Trefl Gdańsk.

Słaby występ PGE Skry Bełchatów w Rzeszowie

W rzeszowskiej hali „Podpromie” spotkały się dwaj przegrani ostatnich meczów ćwierćfinałowych siatkarskiego Pucharu Polski mężczyzn. Asseco Resovia Rzeszów uległa na wyjeździe Grupie Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a PGE Skra Bełchatów przegrała na swoim terenie z Treflem Gdańsk 1:3. Wcześniej jednak bełchatowianie odnotowali sześć zwycięstw z rzędu (dwie wygrane w Lidze Mistrzów i cztery wygrane w PlusLidze), a z kolei rzeszowianie wygrali trzy pojedynki pod rząd.

W sezonie 2020/2021 ekipy z Rzeszowa i Bełchatowa spotkały się tylko jeden raz 13 stycznia bieżącego roku w hali „Energia”. Wówczas „Sovia” wygrała po tie-breaku 3:2.

Bełchatowscy siatkarze rozczarowali przegrywając walkę o Final Four Pucharu Polski z Treflem Gdańsk

Puchar Polski nie dla PGE Skry. Żółto-czarni przegrali z Tre...

Ligowy klasyk lepiej rozpoczęli siatkarze Asseco Resovii Rzeszów, którzy wykorzystywali niemalże wszystkie nadarzające się okazje na zdobycie punktu i prowadzili 8:3. To nie przełożyło się na zwiększenie pewności siebie gospodarzy. Żółto-czarni nie pozwolili rywalom na zwiększenie strat, a wręcz przeciwnie zmniejszyli je do trzech punktów, a w połowie seta Resovia prowadziła 16:13. W kolejnych akcjach pojawiły się błędy w ekipie gości, a rzeszowianie grali niemalże bezbłędnie i prowadzili już 19:15, a potem podopieczni trenera Alberto Giulianiego wywalczyli sześć punktów pod rząd i objęli prowadzenie w meczu, rozbijając rywali z Bełchatowa aż 25:15. W polu serwisowym gospodarze pomylili się pięć razy i jeden raz zapunktowali, a z kolei żółto-czarni zaliczyli dwa błędy i ani razu nie udało im się zdobyć punktu w tym elemencie gry. W przyjęciu precyzyjniej grali rzeszowianie, którzy uzyskali 62 proc., a ich rywale 50 proc. W ofensywie różnica była jeszcze większa, bo Asseco Resovia Rzeszów odnotowała 58 proc. skuteczności, a PGE Skra Bełchatów 31 proc. W końcówce seta na parkiecie Bartosza Filipiaka, który nie umiał zdobyć ani jednego oczka zastąpił serbski atakujący Dusan Petković. Blokiem również przeważały „Pasy”, które zdobyły pięć oczek, a goście ani jednego.

Druga partia zaczęła się identycznie jak pierwsza. Pierwsze oczko należało do bełchatowian, a potem na prowadzenie wyszli gospodarze, którzy tego prowadzenia nie chcieli wypuścić z rąk, prowadząc 8:5. Przyjezdni konsekwentnie walczyli o lepszy wynik i gdy było już 15:15, to Asseco Resovia Rzeszów znów odskoczyła i zdobyła trzy punkty z rzędu, których autorem był estoński przyjmujący ekipy „Pasów” Robert Täht, a o czas poprosił trener PGE Skry Bełchatów Michał Mieszko Gogol. Po chwili żółto-czarni znów mieli lepszy moment, a gdy w dwóch akcjach wydawało się, że rzeszowianie wychodzą z opresji, to po wideo weryfikacji okazywało się, że bełchatowianie mają rację i w pewnym momencie na tablicy wyników było już 21:18 dla Resovii, ale po chwili PGE Skra prowadziła już 22:21 po skutecznym bloku Norberta Hubera na słoweńskim przyjmującym Klemenie Čebulju. W końcówce żółto-czarni stracili dwa oczka pod rząd, a przy wyniku 23:23 powtórki już nie pomogły i gospodarze jako pierwsi mieli piłki setowe. Przyjezdni walczyli, ale w ostatniej akcji wideo weryfikacja okazała się być szczęśliwa dla Asseco Resovii Rzeszów, która wygrała 26:24 i prowadziła w całym pojedynku już 2:0. W polu serwisowym po obu stronach odnotowano cztery błędy i jedną punktową zagrywkę. W obronie gospodarze zagrali tak samo dobrze jak w pierwszej odsłonie i uzyskali 62 proc., a 57 proc. uzyskali goście, którzy w tym elemencie znacznie się poprawili. Podobnie było w ofensywie, gdzie bełchatowianie zaczęli grać lepiej i uzyskali 46 proc. skuteczności, a rzeszowianie byli nieco lepsi, osiągając 57 proc. W elemencie gry blokiem cztery oczka wywalczyła PGE Skra Bełchatów, a jedno gospodarze tego meczu.

Trzeci set, to istne déjà vu z poprzednich dwóch partii, czyli pierwsze oczko ląduje na koncie gości, a do gry wkraczają „Pasy”, które punktują rywali i dominują od początku, prowadząc 8:5. Bełchatowianie w kolejnych akcjach nieco stracili, ale bodziec do walki dał jeszcze punktem w polu zagrywki Mikołaj Sawicki i było 16:13 dla gospodarzy. W końcówce przewaga „Sovii” zmalała do dwóch oczek, a po chwili 23:22 prowadziła już ekipa z Bełchatowa, która ponownie nie potrafiła tego wykorzystać i piłki setowe mieli podopieczni trenera Giulianiego, którzy ostatecznie wygrali 29:27 i w całym pojedynku 3:0. Na zagrywce znów gra wyglądała równo, bo obie strony popełniły sześć błędów i wywalczyły po jednym punkcie. W defensywie gra Resovii i PGE Skry nie wyglądała najlepiej. Gospodarze uzyskali tylko 10 proc. pozytywnego przyjęcia, a bełchatowianie 30 proc. W ataku o wiele lepiej grali siatkarze z Rzeszowa, którzy osiągnęli 76 proc. skuteczności, a żółto-czarni 62 proc. Blokiem PGE Skra Bełchatów nie zdobyła ani jednego punktu, a Resovia wywalczyła jedno oczko.

W całym spotkaniu PGE Skra Bełchatów była nieco lepsza na zagrywce i w przyjęciu, ale znaczna przewaga Resovii była widoczna w ataku i bloku.

MVP meczu wybrany został atakujący Asseco Resovii Rzeszów Karol Butryn, który zdobył 19 punktów (1 zagrywką, 17 atakiem i 1 blokiem). Z kolei po stronie bełchatowian najlepiej spisał się środkowy Mateusz Bieniek, który miał stuprocentową skuteczność w ataku, kończąc 9 ataków i raz punktując blokiem. Obok niego całkiem nieźle prezentował się amerykański przyjmujący Taylor Sander, który w obronie miał najwięcej pracy, bo obronił aż 33 piłki z wynikiem 52 proc. pozytywnego przyjęcia, a z kolei w ataku wywalczył 13 punktów z 62 proc. skuteczności. Ponadto Sander dołożył jednego asa serwisowego.

W tabeli PlusLigi bełchatowski klub zajmuje 6. lokatę z dorobkiem 42 punktów po 24 meczach. Składa się na to 13 zwycięstw i 11 porażek, a bilans setowy wynosi 49 partii wygranych i 38 przegranych. Wynik meczu w Rzeszowie oddala PGE Skrę od miejsc w czołowej „5”, a co gorsze powoduje, że za plecami czyha Aluron CMC Warta Zawiercie, który ma do rozegrania dwa zaległe mecze i traci do żółto-czarnych cztery punkty.

Po drugiej w tym tygodniu porażce bełchatowian czeka teraz tydzień przygotowań do bardzo ważnego domowego meczu z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa, która zajmuje obecnie 5. miejsce w tabeli. Początek pojedynku z ekipą ze stolicy Polski w niedzielę, 28 lutego o godz. 14.45. Transmisję z tego meczu tradycyjnie przeprowadzi Polsat Sport. Zanim jednak żółto-czarni zagrają w lidze, czeka ich jeszcze walka o Final Four Ligi Mistrzów. W środę, 24 lutego o godz. 20.30 w hali "Energia" bełchatowianie zmierzą się z rosyjskim Zenitem Kazań. To spotkanie także będzie transmitować Polsat Sport.

25. kolejka – PlusLiga
Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:15, 26:24, 29:27)

Resovia: Drzyzga, Čebulj, Krulicki, Butryn, Täht, Tammemaa, Potera (libero) oraz Parodi, Jendryk, Mariański

PGE Skra: Łomacz, Sander, Bieniek, Filipiak, Ebadipour, Huber, Piechocki (libero) oraz Katić, Sawicki, Petković

MVP: Karol Butryn (Asseco Resovia Rzeszów)

Żółto-czarni po serii zwycięstw nad ligowymi przeciętniakami znów udowadniają, że nie są gotowi grać o wyższą stawkę

PGE Skra Bełchatów przegrała w Rzeszowie z Asseco Resovią w ...

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na belchatow.naszemiasto.pl Nasze Miasto