Nieudana przygoda juniorów EKS Skry Bełchatów w finałowym turnieju Mistrzostw Polski w Dębicy [WIDEO]

Redakcja
Dla żółto-czarnych sam udział w turnieju finałowym Mistrzostw Polski juniorów był już dużym sukcesem
Dla żółto-czarnych sam udział w turnieju finałowym Mistrzostw Polski juniorów był już dużym sukcesem Polski Związek Piłki Siatkowej
Udostępnij:
Juniorzy EKS Skry Bełchatów nie będą mile wspominać udziału w Mistrzostwach Polski, które odbyły się w ostatnich dniach w Dębicy. Młodzi siatkarze zajęli w tych zmaganiach ostatnie, ósme miejsce. W każdym meczu żółto-czarni dzielnie walczyli, ale rywale byli jednak zbyt mocni.

Juniorzy EKS Skry Bełchatów zakończyli udział w Mistrzostwach Polski na ósmym miejscu

Drużyna prowadzona przez Mateusza Hesa do Dębicy wyjechała w przeddzień rozpoczęcia rozgrywek. Tam bełchatowianie odbyli trening w hali meczowej i oczekiwali na pierwsze spotkanie.

- Jedziemy tam po mistrzostwo, jeżeli byłoby inaczej, to w ogóle moglibyśmy tam nie jechać - mówił przed podróżą trener Mateusz Hes. - Na pierwszy rzut oka grupa wydaje się ciężka, ale tak, jak mówiłem wcześniej, na tym etapie nie ma już słabych zespołów - dodał szkoleniowiec juniorów EKS Skry Bełchatów.

W grupie bełchatowianie znaleźli się z takimi drużynami jak: UMKS MOS Wola Warszawa, Jastrzębski Węgiel i AKS V LO Rzeszów. Ponadto w turnieju brali także udział: Trefl Gdańsk, AZS UWM Olsztyn, ECO-TEAM AZS Stoelzle Częstochowa oraz Hemarpol Norwid Częstochowa.

Udział w turnieju żółto-czarni rozpoczęli od bolesnej porażki 0:3 (23:25, 19:25, 8:25) z warszawianami. O ile pierwszy set mógł się podobać, bo stał na równym poziomie, to pozostałe dwie partie były już o wiele gorsze w wykonaniu EKS Skry.

W kolejnym dniu Mistrzostw Polski Juniorów siatkarze z Bełchatowa chcieli pokazać, że pierwszy mecz to jedynie wypadek przy pracy, ale rywal okazał się znów za mocny. Tym razem żółto-czarni przegrali z drużyną Jastrzębskiego Węgla 0:3 (23:25, 18:25, 21:25). Podobnie jak w pierwszym meczu, od początku spotkanie stało na równym poziomie, a bełchatowianie wyszli nawet na prowadzenie. Ekipa z południa kraju doprowadziła jednak do wyrównania i w końcówce przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. W kolejnych dwóch setach znacznie przeważali zawodnicy z Górnego Śląska i to oni cieszyli się z kompletu punktów.

- Przyjechaliśmy tutaj bawić się siatkówką. Nie chcemy skończyć na ostatnim miejscu - mówił po tym spotkaniu Dawid Filipek, kapitan EKS Skry Bełchatów.

Trzeciego dnia rywalizacji juniorzy EKS Skry Bełchatów zmierzyli się z AKS V LO Rzeszów. W pierwszej odsłonie 25:23 wygrali rywale bełchatowian. W drugiej partii po wyrównanej walce 25:21 zwyciężyli po raz pierwszy w tym turnieju żółto-czarni. Pozostałe dwie odsłony należały do ekipy z Rzeszowa, która wygrywała 25:19 i 25:17, a w ostatecznym rozrachunku zwyciężyła 3:1. Po raz kolejny o przegranej zadecydowały niewymuszone błędy w szeregach EKS Skry.

- Pozytywów w naszej grze na razie nie widzę. Na treningach i sparingach wyglądaliśmy całkiem fajnie, ale nie potrafiliśmy tego przełożyć na turniej. Uważam, że byliśmy przygotowani całkiem dobrze - podkreślił po trzeciej porażce z rzędu trener EKS Skry Bełchatów Mateusz Hes.

Czwartego dnia juniorzy bełchatowskiego klubu stoczyli zacięty bój o siódmą lokatę z ekipą AZS UWM Olsztyn. Gra z obu stron stała na różnym poziomie. W pierwszej partii AZS wygrał 25:11, w drugiej odsłonie 25:23 wygrali żółto-czarni, w trzecim secie 25:21 triumfował zespół z Olsztyna, a czwarta partia 25:20 padła łupem EKS Skry. O zwycięstwie zadecydował piąty set, który 15:9 wygrali olsztynianie. Tym samym bełchatowski zespół zajął ostatnie, ósme miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów.

- Wydaje mi się, że najtrudniejsze było spotkanie z Wolą. Wszystkie mecze otwierające turnieje są trudne i w tym starciu nie mogliśmy wejść na wyższe obroty. Tego moim zdaniem brakowało już od początku ~ środkowy EKS Skry Bełchatów Aleksander Antosiewicz.

W pozostałych meczach, które rozegrano czwartego dnia, również emocji nie brakowało. W starciu o piątą lokatę AKS V LO Rzeszów pokonał Hemarpol Norwid Częstochowa 3:1 (23:25, 25:22, 25:22, 25:20), a w półfinałach: Trefl Gdańsk uległ UMKS MOS Wola Warszawa 2:3 (21:25, 25:17, 15:25, 25:23, 14:16), a Jastrzębski Węgiel ograł ECO-TEAM AZS Stoelzle Częstochowa 3:2 (25:23, 23:25, 26:28, 25:16, 15:13).

W niedzielę rozegrane zostały mecze o najwyższe lokaty. W starciu o trzecie miejsce Trefl Gdańsk pokonał 3:1 (25:17, 11:25, 25:21, 25:18) ECO-TEAM AZS Stoelzle Częstochowa. W finałowym pojedynku, który stał na bardzo wysokim poziomie, UMKS MOS Wola Warszawa wygrał 3:2 (23:25, 25:19, 24:26, 25:22, 15:13) z ekipą Jastrzębskiego Węgla.

Siatkarze mieli o co walczyć, bo oprócz medali i tytułów indywidualnie wyróżnieni zawodnicy zostali objęci programem Red Bull „Siatkarskie Skrzydła”, który jest skierowany w wyróżniających się, młodych siatkarzy i siatkarki, którzy brali udział w turnieju finałowym i którzy dzięki indywidualnym nagrodą zostaną włączeni w innowacyjny program Red Bulla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie