Robiąc zakupy, pilnujmy portfeli

Ewa Drzazga
Policja radzi, by robiący przedświąteczne zakupy bełchatowianie byli ostrożni
Policja radzi, by robiący przedświąteczne zakupy bełchatowianie byli ostrożni fot. Ewa Drzazga
Giną portfele i towar handlujących. Policjanci mówią: święta i zapowiadają dodatkowe patrole na targowiskach i w ich okolicach. Również straż miejska zapowiada działanie.

- Torebka "listonoszka" przez ramię, portfel między innymi rzeczami, nie od zewnętrznej strony - mówi Marta Płatek, bełchatowianka, która przyznaje, że często robi zakupy na targowisku przy ul. Wojska Polskiego. - Trzeba uważać, już wiele historii słyszałam o tym, jak komuś ukradli portfel. Teraz przed świętami jest tu szczególnie niebezpiecznie, bo tłok jest większy niż zwykle.

Efekty przedświątecznej gorączki już są. Handlującym giną (choć trudno to sobie wyobrazić) np. całe bele firan czy garnitury. Znikanie takich "drobiazgów" jak serwetki czy bielizna jest na porządku dziennym.

- Przed świętami zawsze to się nasila. Jest większy ruch, trudniej zauważyć - mówi jedna z handlujących. - Na policję nikt tego nie zgłasza, bo przecież nikt już złodzieja nie złapie. Po prostu trzeba towaru uważniej pilnować.

Do bełchatowskiej komendy wpłynęły za to zawiadomienia o portfelach, które z torebek "wyparowały" właśnie podczas zakupów na targowisku.

- Dla kieszonkowców przedświąteczny okres to prawdziwe żniwa - mówi Sławomir Szymański, rzecznik bełchatowskiej policji. - Apelujemy o szczególną ostrożność i rozwagę.

Na apelach się nie kończy, bo w rejonach targowisk zobaczymy dodatkowe patrole. Będą też policjanci nieumundurowani. To właśnie dzięki ich obecności szanse na to, by wypatrzyć złodzieja, znacznie rosną.

- Uczulamy też tych, którzy wyjeżdżają na święta - mówi Szymański.- Dla włamywaczy to wymarzona okazja. Zwykła czujność sąsiedzka może tu wiele zdziałać.

Dlatego przed wyjazdem warto zadbać np. o to, by poprosić sąsiada, żeby ten zerknął, czy w pobliżu mieszkania nie dzieje się nic podejrzanego. A jeśli coś zauważy, niech dzwoni na policję.

Również strażnicy miejscy będą mieli pełne ręce roboty. Piotr Barasiński, szef bełchatowskiej straży, mówi, że niestety, nie mogą korzystać z dobrodziejstwa patroli nieumundurowanych. Ale w okolicy ul. Wojska Polskiego czy przy tzw. małym ryneczku na ul. Dąbrowskiego w najbliższych dniach częściej zobaczymy samochód straży miejskiej.

- Będziemy sprawdzać okoliczne parkingi oraz m.in. stoiska handlujących, czy nie dochodzi tam do jakichś nieprawidłowości - mówi komendant Barasiński.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie