Spokojne zwycięstwo PGE Skry Bełchatów nad Belgami i debiut Taylora Sandera

Redakcja
Zespół z Bełchatowa zaprezentował się z bardzo dobrej strony choć rywal nie był zbyt wymagający
Zespół z Bełchatowa zaprezentował się z bardzo dobrej strony choć rywal nie był zbyt wymagający PGE Skra Bełchatów
Siatkarze PGE Skry Bełchatów pewnie wygrali w drugim meczu grupy A siatkarskiej Ligi Mistrzów mężczyzn z belgijskim Lindemans Aalst 3:0 (25:16, 25:17, 25:). W czwartek, 10 grudnia o godz. 18 bełchatowianie zmierzą się w ostatnim spotkaniu z tureckim Fenerbahce Stambuł.

Pierwszego dnia rywalizacji w kędzierzyńskiej hali "Azoty" drużyna z Belgii przegrała 2:3 (25:20, 22:25, 21:25, 25:17, 9:15) z tureckim Fenerbahce Stambuł, a z kolei PGE Skra Bełchatów uległa Grupie Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (21:25, 19:25, 19:25).        

Drugiego dnia turnieju siatkarskiej Ligi Mistrzów mężczyzn w grupie A rozegrano mecz pomiędzy przegranymi. Bełchatowianie spotkali się z Belgami i byli faworytem tego starcia. Warto  wspomnieć, że drużyna Lindemans w rozgrywkach ligowych ma na koncie rozegranych najwięcej meczów spośród wszystkich i zajmuje 3. lokatę, a żółto-czarni po 10 pojedynkach w PlusLidze zajmują dopiero 9. pozycję.

Wracając jednak do rywalizacji w europejskich rozgrywkach, to mecz w Kędzierzynie-Koźlu ekipa PGE Skry rozpoczęła z kilkoma zmianami w wyjściowym składzie. Po raz pierwszy w oficjalnym spotkaniu z udziałem bełchatowian zagrał wracający po ciężkiej kontuzji, operacji i żmudnej rehabilitacji barku Taylor Sander, który na pozycji przyjmującego zastąpił Serba Milana Katicia. Dla Amerykanina był to oficjalny debiut w żółto-czarnych barwach. Na środku w zamian za Mateusza Bieńka zagrał Norbert Huber, a w ataku Serb Dusan Petković zmienił Bartosza Filipiaka.

Od początku lepiej prezentowali się na parkiecie siatkarze PGE Skry Bełchatów, którzy z akcji na akcję powiększali swoją przewagę nad rywalem, prowadząc 8:4, 16:8, czy 21:12. Ostatecznie żółto-czarni zwyciężyli do 16 i objęli prowadzenie w tym spotkaniu 1:0. Po obu stronach w polu zagrywki odnotowano trzy błędy, ale o dwa asy serwisowe więcej zaliczyli Belgowie. W przyjęciu również Lindemans prezentowało się lepiej, notując 52 proc., przy 43 proc. PGE Skry. Jeśli chodzi o atak, to tutaj znacznie skuteczniejsi byli bełchatowianie, którzy osiągnęli 67 proc., a przeciwnik zaledwie 40 proc. Tak naprawdę skutecznie grał niemalże cały zespół z Bełchatowa. Blokiem dwa oczka odnotowała PGE Skra, a jedno przyjezdni.

W drugiej partii na początku ekipa z Belgii postawiła trudniejsze warunki, ale i tak lepiej grali bełchatowianie, którzy prowadzili już 8:6. W kolejnych akcjach żółto-czarni podwoili przewagę i zrobiło się 16:12. Następne wymiany, to nadal bardzo dobra gra polskiego zespołu i wygrana 25:17 oraz prowadzenie w meczu już 2:0. W secie drugim zabrakło po obu stronach punktowych serwisów, ale nie brakowało błędów. Pięć razy mylili się siatkarze Lindemans, a czterokrotnie gracze PGE Skry. Wzrosła dokładność przyjęcia po stronie żółto-czarnych i tym razem zanotowali oni 67 proc., przy 57 proc. Belgów. Bardzo dobrze w defensywie grał Irańczyk Milad Ebadipour. Skuteczność w ofensywie wzrosła po obu stronach i wyniosła 74 proc. w zespole PGE Skry Bełchatów i 50 proc. w drużynie Lindemans Aalst. Wśród żółto-czarnych nadal świetnie atakowali: bezbłędny Karol Kłos oraz Dusan Petković, Milad Ebadipour, Norbert Huber, czy Taylor Sander, który w drugiej partii prezentował się w tym elemencie jeszcze lepiej. Blokiem bełchatowianie zdobyli jedno oczko, a ich rywale ani jednego.

Trzecia odsłona rozpoczęła się podobnie jak pierwsza od zdecydowanej przewagi PGE Skry Bełchatów, która po kilku wymianach prowadziła 8:4. Kolejne minuty, to także lepsza gra bełchatowian, którzy ze spokojem utrzymywali przewagę, a nawet nieco ją powiększyli, prowadząc 16:10. Żółto-czarni w drugiej połowie trzeciego seta dopełniali formalności i powiększali swój dorobek, wygrywając już 21:13. Finalnie podopieczni trenera Michała Mieszko Gogola wygrali 25:16 i zdobyli pierwsze punkty w tegorocznych rozgrywkach siatkarskiej Ligi Mistrzów mężczyzn. Podsumowując wszystkie trzy partie, to bełchatowianie pokonali Belgów w ciągu 68. minut. W trzecim secie w końcu po stronie PGE Skry zafunkcjonowała zagrywka. Żółto-czarni zaliczyli pięć asów i tylko dwa błędy, a Lindemans jeden punktowy serwis i trzy pomyłki. W przyjęciu obie ekipy zagrały podobnie, ale 50 proc. osiągnęła bełchatowska drużyna, a 45 proc. ich rywale. Zdecydowanie najlepiej przyjmującym zawodnikiem tego spotkania był Ebadipour. Co ciekawe w trzeciej odsłonie atakiem lepiej grali Belgowie, którzy uzyskali 75 proc. skuteczności, a PGE Skra 69 proc. Mimo to bardzo dobrze w tym elemencie grał cały zespół, a szczególnie Ebadipour i para środkowych: Kłos i Bieniek. Blokiem w tej partii dwa oczka zdobyła PGE Skra, a jeden punkt Lindemans.

Po stronie belgijskiego zespołu najwięcej oczek, a dokładnie 9 zdobył polski przyjmujący Jakub Rybicki. Po 8 punktów odnotowali na swoim koncie: François Lecat oraz Matěj Šmídl. W ekipie żółto-czarnych aż 13 oczek wywalczył serbski atakujący Dusan Petković, 11 punktów zdobył w całym starciu wracający po kontuzji Amerykanin Taylor Sander, a po 10 oczek wywalczyli Norbert Huber i Milad Ebadipour.

W wieczornym starciu Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle będąca w bardzo dobrej dyspozycji pokonała Fenerbahce Stambuł 3:0 (25:21, 25:20, 25:13).

Z kolei w czwartek, 10 grudnia o godz. 18 to bełchatowianie spotkają się z turecką ekipą, a Mistrzowie Polski o godz. 20.30 zmierzą się z Belgami.

2. kolejka - Liga Mistrzów (grupa A)
Lindemans Aalst - PGE  Skra Bełchatów 0:3 (16:25, 17:25, 16:25)

Lindemans: Van Hoyweghen, Lecat, Van De Voorde, Šmídl, Rybicki, D'heer, Verstraete (libero) oraz Zoppellari, Van de Velde, Oprins, Wiltenburg

PGE Skra: Łomacz, Sander, Kłos, Petković, Ebadipour, Huber, Piechocki (libero) oraz Mitić, Adamczyk, Filipiak

mecz bez udziału kibiców

Zespół z Bełchatowa zaprezentował się z bardzo dobrej strony choć rywal nie był zbyt wymagający

Spokojne zwycięstwo PGE Skry Bełchatów nad Belgami i debiut ...

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie