GKS Bełchatów fatalnie rozpoczyna nowy sezon. Wysoka porażka z beniaminkiem Fortuna 1. Ligi

Redakcja
Odmieniona drużyna GKS Bełchatów poniosła w Łęcznej z Górnikiem wysoką i bolesną porażkę Górnik Łęczna
Drużyna GKS Bełchatów w meczu 1. kolejki Fortuna 1. Ligi sezonu 2020/2021 przegrała na wyjeździe z beniaminkiem tych rozgrywek Górnikiem Łęczna 0:3 (0:1). O ile do 60. minuty gra bełchatowian nie wyglądała wcale najgorzej, to później rywale robili na boisku to, co chcieli.

Inauguracyjna porażka GKS Bełchatów z beniaminkiem Fortuna 1. Ligi

Skład "Brunatnych" na mecz w Łęcznej nie różnił się zbyt wiele od tego, który zobaczyli kibice nieco ponad dwa tygodnie temu w domowym meczu 1/32 Fortuna Pucharu Polski przeciwko Legii Warszawa zakończonym wygraną mistrzów Polski 6:1 (3:1). Jedyna roszada nastąpiła w środkowej strefie boiska, gdzie Arkadiusza Najemskiego zastąpił debiutujący Waldemar Gancarczyk.

Ponadto w 20-osobowej kadrze bełchatowian na to spotkanie znalazło się aż 10 wychowanków. Na Lubelszczyznę nie pojechał napastnik Patryk Winsztal, który w dalszym ciągu ma problemy zdrowotne.

Pierwsze minuty pojedynku w Łęcznej przebiegały bardzo spokojnie. Obie ekipy ciężko pracowały w środkowej strefie boiska, jak i w bocznych sektorach, ale obie linie defensywne nie popełniały żadnych błędów, a z kolei w ofensywie żaden z graczy nie popisał się indywidualną akcją i sytuacji podbramkowych zdecydowanie brakowało. Dopiero w 28. minucie jako pierwsi zaatakowali goście z Bełchatowa. W pole karne z piłką wbiegł Łukasz Wroński i zagrał pod nogi Przemysława Zdybowicza, a strzał napastnika GKS w ostatniej chwili został zablokowany przez jednego z defensorów Górnika. W tej akcji bełchatowianie wywalczyli jednak rzut rożny, po którym groźnie, ale ostatecznie niecelnie uderzył głową Seweryn Michalski. Na pierwszego gola w tym spotkaniu trzeba było czekać do 38. minuty. Wszystko zaczęło się od niecelnego podania Mateusza Szymorka. Gospodarze po krótkiej wymianie podań przenieśli akcję na lewą stronę, gdzie między sobą pograli Paweł Wojciechowski, Leandro i Serhii Krykun. Ten ostatni zdecydował się na dośrodkowanie, ale jego próba była zbyt mocna i poszybowała na prawą flankę, gdzie wbiegł boczny obrońca Górnika Paweł Sasin, który bez chwili namysłu zacentrował na bliższy słupek, a tam bardzo dobrze ustawiony Michał Goliński sprytnie przepuścił piłkę i tym samym zmylił bezradnego Pawła Lenarcika, a bramkę zapisano na koncie Sasina. Do przerwy nie wydarzyło się już nic ciekawego i "Górnicy" zeszli do szatni prowadząc 1:0.

Po zmianie stron w 48. minucie jako pierwsi groźnie zaatakowali piłkarze z Bełchatowa. Jeszcze na swojej połowie akcję gospodarzy przerwał Waldemar Gancarczyk, który zagrał piłkę do Łukasza Wrońskiego, a ten podał do wbiegającego Przemysława Zdybowicza. Napastnik GKS zdecydował się na strzał z około 20. metrów, ale jego słaba próba została odbita na rzut rożny przez golkipera Górnika Macieja Gostomskiego. Lepsza gra gości na początku drugiej połowy nic nie wniosła. Dwanaście minut później bramkarz łęcznian szybko wznowił grę ręką podając na lewą stronę do rozpędzonego Leandro. Brazylijczyk na połowie bełchatowian wymienił jeszcze kilka podań z Marcinem Stromeckim, po czym zdecydował się na mocne dośrodkowanie z lewego skrzydła. W polu karnym GKS Bartosz Śpiączka przeskoczył Mateusza Szymorka i głową podwyższył prowadzenie Górnika na 2:0. W 67. minucie spotkania Górnik wyprowadził kolejny cios. Cała akcja przebiegła bardzo dynamicznie. Leandro posłał długie podanie na 30. metr w kierunku Michała Golińskiego, ten zgrał futbolówkę do Pawła Wojciechowskiego, następnie piłkę otrzymał Bartosz Śpiączka, który górą zagrał do Golińskiego, a skrzydłowy Górnika wpakował piłkę do siatki między nogami Lenarcika. Dwie minuty później Marcin Stromecki zagrał z lewej strony długą piłkę w pole karne, tam niefortunnie przed siebie wybił futbolówkę Mateusz Szymorek, a mocnym i skutecznym strzałem z okolic 16. metra popisał się Paweł Wojciechowski, ale ten gol nie został zaliczony, bo jego zdobywca chwilę wcześniej pomagał sobie ręką. W ostatnich minutach żadna z ekip nie zdobyła już gola i mecz zakończył się wygraną Górnika Łęczna 3:0.

GKS Bełchatów po meczu inauguracyjnym Fortuna 1. Ligi sezonu 2020/2021 nadal pozostaje na dnie tabeli z sumą -2 oczek na koncie. "Brunatni" przed sezonem zostali ukarani ujemnymi punktami za zaległości finansowe.

Najbliższe spotkanie GKS rozegra w sobotę, 5 września o godz. 18. Wówczas na Stadion Miejski do Bełchatowa przyjedzie Miedź Legnica, która sezon rozpoczęła od domowej wygranej 3:1 nad Sandecją Nowy Sącz.

1. kolejka Fortuna 1. Ligi
Górnik Łęczna - GKS Bełchatów 3:0 (1:0)

1:0 - Paweł Sasin 38'
2:0 - Bartosz Śpiączka 60'
3:0 - Michał Goliński 67'

Górnik: 33. Maciej Gostomski - 6. Paweł Sasin, 25. Paweł Baranowski, 2. Tomasz Midzierski, 3. Leandro (C) - 8. Marcin Stromecki, 26. Adrian Cierpka - 24. Michał Goliński (90' 17. Karol Struski), 28. Paweł Wojciechowski (78' 19. Przemysław Banaszak), 22. Serhii Krykun (90' 9. Aron Stasiak) - 18. Bartosz Śpiączka (90' 40. Igor Korczakowski)

GKS: 1. Paweł Lenarcik - 70. Marcin Sierczyński, 4. Seweryn Michalski, 21. Mariusz Magiera (C), 2. Mateusz Szymorek - 19. Waldemar Gancarczyk, 5. Michał Pawlik - 7. Szymon Łapiński (46' 71. Patryk Makuch), 8. Damian Hilbrycht (65' 10. Dawid Flaszka), 30. Łukasz Wroński (79' 11. Damian Warnecki) - 59. Przemysław Zdybowicz (65' 24. Bartłomiej Eizenchart)

żółte kartki: Stromecki - Michalski, Sierczyński
sędzia: Wojciech Krztoń (Olsztyn)
widzów: 940

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie