Zmiana zasad potrącania diet w powiecie. Nieetatowi radni mogli dotychczas czuć się poszkodowani?

Redakcja
W trakcie obrad XVI Sesji Rady Powiatu jednym z uchwalonych punktów był ten dotyczący ustalenia wysokości i zasad wypłaty diet. Do tej pory za każdą nieobecność na sesji, posiedzeniu komisji i posiedzeniu zarządu powiatu potrącano 10% diety. Podjęta uchwała ograniczyła możliwość potrąceń za nieobecności na posiedzeniach zarządu do maksymalnie 20%. Dlaczego zdecydowano się na taką zmianę?

Radni otrzymują dietę za udział w posiedzeniach: rady powiatu, stałej komisji, do której został powołany przez radę, doraźnej Komisji, do której został powołany przez radę oraz zespołów kontrolnych, do których został powołany przez przewodniczącego komisji rewizyjnej i innych zespołów powołanych przez radę.

- Na wysokość diety nie wpływa liczba posiedzeń w miesiącu, lecz liczba nieobecności radnego na posiedzeniach, w których winien on uczestniczyć - informuje Marzena Rogut-Chrząszcz ze Starostwa Powiatowego w Bełchatowie.

Przykładowo każdy radny, który jest członkiem, chociażby jednej albo dwóch komisji mógł w przypadku nieobecności także na sesji mieć potrąconą dietę o 30%.

W trakcie XVI Sesji Rady Powiatu obradowano nad problemem dotyczącym głównie nieetatowych członków zarządu powiatu, którzy pełnią swoje funkcje nieodpłatnie. Chodzi dokładnie o Radosława Herudzińskiego i Leszka Maciaszczyka.

- Posiedzenia Zarządu są planowane na każdy wtorek. Zdarza się też tak, że konieczne są czasem posiedzenia dwa razy w tygodniu. Mogłoby być też tak, że członek zarządu będąc na zwolnieniu lekarskim, czy dłuższym urlopie, a zarządy odbywałyby się częściej niż dwa razy w tygodniu, nie otrzymałby w ogóle diety - podkreśla Dorota Pędziwiatr, starosta bełchatowski. - Dlatego też po konsultacjach z radcami prawnymi doszliśmy do wniosku, aby ograniczyć potrącanie diety członkowi zarządu, który chce uczestniczyć we wszystkich posiedzeniach, ale czasami z różnych względów nie ma takiej możliwości - zaznacza starosta bełchatowski.

Co ciekawe w 2019 roku odbyło się 71 posiedzeń Zarządu, czyli średnio 6 w miesiącu.

Radny Jacek Zatorski zarzucił jednak, że to zarząd organizuje posiedzenia i można byłoby to dopasować dzięki uzgadnianiu terminów.

- Nigdzie nie jest napisane, w jakich godzinach zarząd ma pracować - mówił Jacek Zatorski. - Wybiórcze traktowanie członków zarządu niezbyt dobrze wpływa na wizerunek radnych, którzy biorą publiczne pieniądze za poszczególne posiedzenia.

Ostatecznie uchwała została przyjęta. Na sali odmeldowało się 20 z 23 radnych, a w głosowaniu 12 osób było "za", a głosy wstrzymujące oddali: Tadeusz Dobrzański, Krzysztof Gajda, Joanna Guc, Jarosław Janaszewski, Włodzimierz Kula, Leszek Maciaszczyk, Jolanta Pawlikowska i Jacek Zatorski.

- Dieta przysługuje w formie ryczałtu miesięcznego. Podstawę wyliczenia wysokości diety stanowi kwota bazowa określona w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska - mówi Marzena Rogut-Chrząszcz.

Jak prezentują się na tę chwilę kwoty stałych diet miesięcznie, od których naliczane są potrącenia?

Przewodniczący rady otrzymuje 1744,68 zł, wiceprzewodniczący rady - 1395,74 zł, członek zarządu - 1570,21 zł, przewodniczący komisji - 1221,28 zł, wiceprzewodniczący komisji - 1046,81 zł, a z kolei radny niepełniący żadnej z w/w funkcji - 872,34 zł.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co za czasy , bitwa jak na ringu nawet o krzesełko w byciu radnym Powiedzmy strzeże ,tu nie chodzi aby coś zrobić dla danej gminy ale chodzi o kasę i znajomości. Kiedyś radny dostawał tylko dietę (obiad) . I chętnych nie było wielu a jeżeli ktoś się zdecydował to faktycznie można by powiedzieć był oddany sprawie .

Dodaj ogłoszenie