Walczą o 6 milionów z PGE SA

Paweł Hochstim, Arkadiusz Krystek
Wciąż nie jest jasna przyszłość GKS Bełchatów. Bełchatowsko-Kleszczowski Park Przemysłowo-Technologiczny nadal nie zdecydował, czy przejmie od Kopalni akcje klubu.

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, wczoraj odbyło się Walne Zebranie Akcjonariuszy Parku, które miało zdecydować o przejęciu klubu. Wcześniej pozytywnie wniosek oceniła rada nadzorcza. Ale decyzja nie zapadła.

Jak się dowiadujemy, akcjonariusze zadecydowali, że przejmą klub, gdy zobaczą ostateczną wersję umowy sponsorskiej z PGE SA. Treść dokumentu wciąż jest negocjowana, ale - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - decyzja o przedłużeniu umowy sponsorskiej już zapadła. Klub będzie mógł liczyć na wsparcie Polskiej Grupy Energetycznej SA minimum, ale problemem jest wartość umowy. PGE proponuje 8 milionów zł w pierwszym roku, 6 milionów w drugim i 4 miliony w trzecim. Tymczasem akcjonariusze Parku uważają, że umowa w każdym roku powinna być o 2 mln zł wyższa, co oznaczałoby, że w następnym sezonie klub dostanie 10 mln, za rok 8, a za dwa lata - 6 milionów zł. Obecnie PGE przekazuje bełchatowskie-mu klubowi niespełna 8 mln zł rocznie.

Gdy tylko ostateczna wersja umowy zostanie uzgodniona, żaden z akcjonariuszy Parku nie będzie zgłaszał sprzeciwu w sprawie przejęcia do kopalni udziałów w klubie. Prawdopodobnie obiekty, z których korzysta GKS, staną się własnością miasta.

Przejęcie klubu musi nastąpić do końca marca, bo taki czas na pozbycie się udziałów w klubach sportowych dał spółkom skarbu państwa minister skarbu. Nieoficjalnie wiadomo, że termin ten zostanie dotrzymany.

Akcjonariuszami Parku są: PGE Elektrownia Bełchatów S.A., Miasto Bełchatów, PGE Kopalnia Wegla Brunatnego S.A., Gmina Kluki, Politechnika Łódzka, Gmina Rząśnia, Fundacja Rozwoju Gminy Kleszczów i Powiat Bełchatów. Pośrednio zatem GKS nadal będzie należał do kopalni. Ale ponieważ Park nie jest spółką skarbu państwa, może być właścicielem klubu. Decydujące zdanie w kwestii przejęcia akcji GKS mają władze miasta.

Szybkie decyzje zarówno PGE, jak i Parku mogą mieć kolosalny wpływ na bełchatowski zespół. Wszystko dlatego, że kilku kluczowym piłkarzom w czer-wcu kończą się kontrakty, więc - jeśli nie podpiszą nowych - będą mogli odejść z GKS bezpłatnie. Dopóki nie będzie pewności na temat przyszłości klubu, prezes Andrzej Zalejski nie może podpisać nowych umów z piłkarzami. A ci grają bardzo dobrze i interesują się nimi inne kluby. Wśród piłkarzy, którym za trzy miesiące skończą się umowy są m.in. Dariusz Pietrasiak, Patryk Rachwał, Mariusz Ujek, Jakub Tosik i Zbigniew Zakrzewski. Każdy z nich może już oficjalnie negocjować warunki swojej umowy z innym klubem, a nawet podpisać kontrakt.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie