W elektrowni i kopalni Bełchatów załoga wybrała reprezentantów do zarządów kopalni

Grzegorz Maliszewski
Jacek Kaczorowski i Krzysztof Domagała, czyli obecny i były prezes bełchatowskiej elektrowni, wygrali wybory reprezentantów załogi do zarządów kopalni węgla brunatnego i elektrowni.

W PGE KWB Bełchatów jedynym kandydatem w wyborach był Kaczorowski. Być może przyczyną była bliska perspektywa konsolidacji. W sierpniu zarząd kopalni przestanie bowiem istnieć, a kopalnia zostanie wchłonięta przez bełchatowską elektrownię, która ma być spółką integrującą wszystkie zakłady energetyki konwencjonalnej, należące do PGE. Dlatego nikt z załogi nie palił się do startu w wyborach. Obecny prezes, aby otrzymać mandat, musiał zdobyć ponad 50 proc. ważnych głosów, a do wyborów musiała pójść ponad połowa załogi. Prezes Kaczorowski uzyskał 4391 głosów, a frekwencja wyborcza w kopalni wyniosła 74 proc.

Tylko jedna kandydatura nie podobała się wielu pracownikom, którzy głosując nie mieli zbyt wielkiego wyboru, dlatego oddano aż 970 głosów nie-ważnych. - Nie można było głosować przeciwko prezesowi, nie było innych kandydatów, na których można było oddać głos ważny - żalił się jeden z górników pracujących w bełchatowskiej kopalni.

W elektrowni o mandat walczyło aż czterech kandydatów. Z gigantyczną przewagą nad rywalami wygrał, odwołany w 2009 roku przez PGE, były prezes Krzysztof Domagała. Przypomnijmy, że w lipcu ubiegłego roku, zastąpił go nie kto inny jak... Jacek Kaczorowski. Dziś Domagała wraca do zarządu elektrowni, ale już jako reprezentant załogi. W głosowaniu otrzymał aż 1943 głosy. Drugi Krzysztof Rybak otrzymał 442 głosy, trzeci Dariusz Wójcik 261 głosów, a czwarty na liście Andrzej Lewandowski 214 głosów. Frekwencja w wyborach wyniosła 69,09 proc. (2926 głosujących). To mniej niż przed trzema laty, kiedy frekwencja wyniosła 72,2 proc. Pracownicy elektrowni głosowali przez 24 godziny. Zaczęli o drugiej w nocy w czwartek. Główna komisja wyborcza wyniki policzyła już w piątek rano.

- Sam nie mogę jeszcze w to uwierzyć, nie spodziewałem się aż tak dużego poparcia - komentował na gorąco wyniki Krzysztof Domagała. - Odbieram to jako ogromne zaufanie załogi, wynika z tego, że moja 2-letnia kadencja jako prezesa była dobrze postrzegana.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie