Urzędnicy sprawdzają, posłanki interweniują, a odpady nadal straszą...

Anna Frysz
Anna Frysz
Jak szacuje prokuratura w Katowicach, która zajmuje się sprawą składowiska w Rogowcu, znajduje się tam nie mniej niż 40 tys. ton odpadów niebezpiecznych
Jak szacuje prokuratura w Katowicach, która zajmuje się sprawą składowiska w Rogowcu, znajduje się tam nie mniej niż 40 tys. ton odpadów niebezpiecznych Anna Frysz
Udostępnij:
Nawet 600 mln zł, zdaniem prokuratury, może kosztować utylizacja nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w Rogowcu

Utylizacja to koszt ok. 600 mln zł

Sprawa nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w Rogowcu staje się coraz głośniejsza. Tymczasem wydaje się, że usunięcie chemikaliów nie nastąpi szybko.

Jak szacuje prokuratura w Katowicach, która zajmuje się sprawą składowiska w Rogowcu, znajduje się tam nie mniej niż 40 tys. ton odpadów niebezpiecznych - to pozostałości rozpuszczalników, farb i inne, zawierające lotne związki organiczne, łatwopalne o niskiej temperaturze zapłonu. Odpady zawierają substancje rakotwórcze.

Składowisko znajduje się w pobliżu Elektrowni Bełchatów, w odległości około 100-200 metrów od najbliższych zabudowań. Mieszkańcy i pracownicy spółki, którzy pracowali na terenie sąsiadującym ze składowiskiem odpadów, skarżyli się na wyraźny dyskomfort w oddychaniu. W lipcu interweniowali w tym miejscu strażacy i strażacy z zakładowej straży pożarnej Elektrowni Bełchatów oraz pluton rozpoznania chemicznego z jednostki chemicznej z Łodzi, bo mauzery, w których znajduje się chemiczna ciecz, pod wpływem ciepła zaczęły się rozszczelniać, a chemikalia wyciekać.

Niestety właściciel firmy, która składowała tam odpady zniknął, a problem pozostał. Teraz niechcianym składowiskiem musi zająć się Urząd Marszałkowski w Łodzi. Kiedy to nastąpi?

Sprawa niestety bardzo się ślimaczy. Nadal trwa wygaszanie decyzji Starosty Bełchatowskiego na zbieranie i przetwarzanie odpadów, analizowany jest rodzaj i ilość odpadów, szacowane są koszty ich utylizacji. Po ustaleniu szacunkowej kwoty, Urząd Marszałkowski wystąpi do Wojewody Łódzkiego o pieniądze na utylizację odpadów.

- Z uwagi na konieczność przeprowadzenia działań wynikających z obowiązujących procedur, termin usunięcia odpadów trudno podać jednoznacznie, ale na pewno będziemy robić wszystko, żeby utylizacja nastąpiła jak najszybciej - zapewniają przedstawiciel Wydziału Prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

Śledztwo w sprawie odpadów w Rogowcu prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach.

- Śledztwo obejmuje swoim zakresem 18 składowisk niebezpiecznych odpadów na terenie całej Polski - w tym m.in. Rogowca - mówi Agnieszka Wichary, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach. - Aktualnie podejrzanych jest 55 osób. W ostatnim czasie miały miejsce kolejne zatrzymania. Zatrzymanych było 9 osób. 5 osób aresztowano, wobec 4 osób zastosowano dozór policyjny, a wobec 1 osoby poręczenie - dodaje Agnieszka Wichary.

Właściciel firmy, która składowała odpady poszukiwany jest przez prokuraturę listem gończym.

Ze składowiskiem w Rogowcu ściśle powiązana jest firma Plastiks i Jacek Bałata - podejrzany, który przez prokuraturę poszukiwany jest międzynarodowym listem gończym.

Jacek Bałata podejrzany jest o założenie a następnie kierowanie w okresie od stycznia 2018 roku do stycznia 2020 roku w Częstochowie, Mysłowicach, Bytomiu, Rogowcu i innych miejscowościach na terenie kraju, zorganizowaną grupą przestępczą, w skład której wchodziły także inne ustalone osoby, mającą na celu popełnianie przestępstw przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu, ochronie środowiska, mieniu oraz przeciwko wiarygodności dokumentów, w ramach której jej członkowie wypełniali ściśle określone zadania. Zadania polegały m.in. na: organizacji źródła dostaw odpadów niebezpiecznych, rejestrowaniu podmiotów gospodarczych, wyszukiwaniu nieruchomości, na terenie których składowane były substancje niebezpieczne, zawieraniu umów najmu tychże nieruchomości, zapewnianiu transportu ww. substancji, urządzeń niezbędnych do rozładunku ww. substancji, ukrywaniu odpadów niebezpiecznych, usuwaniu oznaczeń kodów odpadów i znaków ostrzegających, składowaniu niezgodnie z zasadami bezpieczeństwa a następnie ich porzuceniu.

W sprawie składowiska interweniowała przed kilkoma dniami posłanka Anita Sowińska. W Urzędzie Marszałkowskim złożyła interwencją poselską w tej sprawie.

- Trzeba zrobić wszystko, aby te odpady zostały jak najszybciej zabezpieczone i zutylizowane. Będę podejmowała kolejne kroki mające na celu przyśpieszenie procedur - zapowiada Anita Sowińska.

W sprawie w ubiegłym roku interweniowała też poseł Małgorzata Janowska z Bełchatowa. Na razie jednak odpady wciąż czekają na utylizację.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie