Śmigus-dyngus pod okiem Straży Miejskiej

Ewa Drzazga
Wzmożone patrole w okolicach kościołów i na osiedlach zapowiada na wielkanocny poniedziałek bełchatowska Straż Miejska.

Chodzi o to, by zniechęcić tych, którzy zamierzają aż do przesady kultywować zwyczaj śmigusa-dyngusa.

- Będziemy w tych okolicach, gdzie najczęściej dochodzi to tego typu wybryków - mówi Piotr Barasiński, komendant bełchatowskiej Straży Miejskiej.

Bo czasy, gdy za odświętnie ubranymi bełchatowianami uganiają się grupy młodzieży z wiaderkami czy półtora-litrowymi butelkami, wcale nie należą do przeszłości.

- Pokropienie kogoś wodą czy małą "psikawką" to nie są czyny, które będą ścigane - mówi Barasiński. - Ale jeżeli ktoś zadziała w ten sposób, że zniszczy komuś ubranie, albo jego działania będą groziły uszkodzeniem mienia czy zdrowia, to za to grozi już odpowiedzialność karna - przestrzega.

Jednocześnie komendant apeluje do rodziców, by ci tego dnia jeszcze baczniej niż zwykle zwracali uwagę na to, co też ich pociechy porabiają poza domem.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie