Skra trenowała w Atlas Arenie

Paweł Hochstim
Siatkarze PGE Skry Bełchatów w Łodzi przygotowują się do finałów Ligi Mistrzów
Siatkarze PGE Skry Bełchatów w Łodzi przygotowują się do finałów Ligi Mistrzów fot. Krzysztof Szymczak
To będzie najważniejszy weekend w historii Skry Bełchatów. W sobotę i niedzielę najlepszy polski siatkarski zespół będzie walczył w Atlas Arenie o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W środę bełchatowianie już przyjechali do Łodzi.

1 i 2 maja to drugi termin turnieju finałowego Ligi Mistrzów, bo pierwotnie impreza miała się odbyć 10 i 11 kwietnia. Po tragicznej w skutkach katastrofie prezydenckiego samolotu w rosyjskim Smoleńsku została jednak przełożona.

W półfinale bełchatowianie zagrają o godz. 16.45 z rosyjskim Dynamem Moskwa. W drugim meczu półfinałowym, który rozpocznie się trzy godziny później, włoski Trentino BetClick zmierzy się ze słoweńskim ACH Volley Bled. W niedzielę odbędą się też dwa mecze - o trzecie miejsce przegrani z półfinałów zagrają o godz. 11.30, a finał zaplanowany jest na 14.45.

O Dynamie, które we wtorek przegrało trzeci mecz półfinałowy rosyjskiej Superligi z Zenitem Kazań 0:3, bełchatowianie wiedzą wszystko. Do tego meczu przygotowywali się przecież już trzy tygodnie temu. Ostatni tydzień, po awansie do finału polskiej PlusLigi, mistrzowie Polski poświęcają na doszlifowanie elementów taktycznych. Już w środę zespół trenera Jacka Nawrockiego przyjechał do Łodzi i ma już za sobą pierwszy trening w Atlas Arenie. W czwartek PGE Skra oczywiście także będzie ćwiczyć w łódzkiej hali, a wieczorem do hotelu Focus, gdzie zakwaterowane będą wszystkie ekipy, przyjadą jej rywale. Dynamo i Trentino przylecą samolotami czarterowymi bezpośrednio do Łodzi, natomiast Słoweńcy z Bledu dotrą do Warszawy samolotem rejsowym, a następnie przyjadą autokarem. W piątek wszystkie drużyny trenować będą w Atlas Arenie - jako pierwsza ćwiczyć będzie Skra, po niej Dynamo, ACH Volley i Trentino.
W środę w Atlas Arenie rozpoczęła się ostatnia część sprzedaży biletów. Do kasy trafiło 800 kart wstępu oddanych przez kibiców, którym nie pasował nowy termin turnieju. Ponad 400 biletów znalazło już nowych właścicieli. W czwartek sprzedaż będzie kontynuowana w Dziale Marketingu i Promocji Atlas Areny (pokój 45), w godzinach 8-15. - Jeśli w czwartek i piątek wszystkich nie sprzedamy, w sobotę zostaną uruchomione punkty sprzedaży przy hali. Ale to raczej mało prawdopodobne - mówi Grzegorz Stawinoga, wiceprezes Skry.

Jest więc niemal pewne, że w trakcie dwóch dni finałowego turnieju do łódzkiej hali wejdzie 27 tysięcy widzów. Jednorazowo bowiem wejść może 13,5 tys. kibiców. Będzie to absolutny rekord Ligi Mistrzów. Poprzedni też zresztą należy do łódzkich kibiców, którzy w liczbie ponad 12 tys. oglądali grupowy mecz Skry z CAI Teruel.

Kibicom, którzy nie zdołają dostać się do Atlas Areny, pozostanie oglądanie siatkarzy w telewizji. Wszystkie spotkania turnieju będą pokazane w Polsacie Sport, natomiast mecze Skry pokaże także otwarty Polsat.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie