Prawdopodobnie to już ostatnia umowa GKS z PGE

Paweł Hochstim
Na razie w Bełchatowie piłkarze mają powody do zadowolenia, ale finansowe eldorado się kończy. Już kolejne kontrakty będą niższe fot. Dariusz Śmigielski
Na razie w Bełchatowie piłkarze mają powody do zadowolenia, ale finansowe eldorado się kończy. Już kolejne kontrakty będą niższe fot. Dariusz Śmigielski
Podpisana tydzień temu nowa umowa sponsorska z Polską Grupą Energetyczną SA przyniosła bełchatowskiemu GKS dwie wiadomości.

Dobra jest taka, że klub przetrwa najbliższe lata. Zła natomiast daje niemal stuprocentową pewność, że to już ostatni kontrakt z PGE.

Jak informował Dziennik Łódzki, nowa umowa w sumie gwarantuje klubowi z Bełchatowa 18 milionów złotych. W sezonie 2010/2011 GKS może liczyć na 8 milionów zł, w kolejnym na 6, a w rozgrywkach 2012/2013 - na 4 miliony zł. Już za półtora roku może okazać się, że z trudem zostanie dopięty budżet, natomiast przed sezonem 2012/2013 GKS może znaleźć się w trudnym położeniu. Chyba, że znajdzie nowego sponsora lub zrezygnuje z ambicji gry o europejskie puchary.

18 milionów to kwota gwarantowana, ale - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - może być większa i jest uzależniona od wyników piłkarzy GKS. Specjalne premie przewidziano bowiem za specjalne osiągnięcia, takie jak mistrzostwo Polski, Puchar Polski czy awans do Ligi Europejskiej. Szefowie GKS zdają sobie jednak sprawę, że z każdym rokiem o sukces sportowy może być trudniej.

Dziś GKS jest już własnością Bełchatowsko-Kleszczowskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego, choć w praktyce klubem rządzi miasto Bełchatów. Gmina nie jest jednak w stanie finansować działalności klubu, dlatego umowę podpisano dopiero po zawarciu kontraktu z PGE.

Nie ma wątpliwości, że finansowe eldorado w Bełchatowie się już skończyło. PGE chce mocniej zaangażować się w siatkówkę, w której wielkie sukcesy odnosi wspierana przez koncern Skra Bełchatów. Już wiadomo, że od nowego sezonu PGE finansować będzie siatkarki Trefla Sopot, które mają w najbliższych latach osiągnąć w żeńskiej siatkówce identyczną pozycję, jaką ma PGE Skra w męskiej. Siatkarze z Bełchatowa mogą być spokojni, bo klub jest związany z PGE umową jeszcze na kilka lat. Kolejną inwestycją w Trójmieście jest wykupienie nazwy budowanego właśnie na Euro 2012 stadionu Baltic Arena.

W obecnym i następnym sezonie bełchatowscy piłkarze mogą mieć ostatnią szansę na wywalczenie awansu do europejskich pucharów, a później klub będzie musiał spoglądać na np. Odrą Wodzisław, która od wielu lat utrzymuje się w ekstraklasie, choć jest z małej miejscowości i nie ma sponsora.

Przy obecnym finansowaniu klubów piłkarskich w ekstraklasie przez telewizję Canal+ spokojnie można skonstruować budżet, pozwalającą na zbudowanie drużyny, która utrzyma się w ekstraklasie. Zespół ze środka tabeli może liczyć na ok. 6-7 mln złotych z tytułu praw telewizyjnych. Kolejny milion zł rocznie GKS jest w stanie uzyskać ze sprzedaży biletów. Do tego dochodzą wpływy od innych sponsorów, które - jak na warunki Bełchatowa - mogą wynieść ok. 2 mln zł. Zatem nawet bez PGE, GKS jest w stanie mieć rocznie ok. 10 mln zł. To kwota, którą dysponują kluby pokroju Odry, Piasta Gliwice, czy Polonii Bytom. Można utrzymać ekstraklasę, ale nic więcej. Dlatego już teraz władze GKS powinny szukać nowego źródła finansowania klubu.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie