Piękny sen PGE Skry Bełchatów przerwany przez beniaminka z Suwałk [ZDJĘCIA]

Redakcja
Aż 22 punkty dla gości z Bełchatowa zdobył przyjmujący Milad Ebadipour
Aż 22 punkty dla gości z Bełchatowa zdobył przyjmujący Milad Ebadipour PGE Skra Bełchatów
Udostępnij:
Drużyna Ślepsk Malow Suwałki przerwała świetną serię dziesięciu zwycięstw z rzędu PGE Skry Bełchatów. Gospodarze sprawili dużą niespodziankę i pokonali żółto-czarnych 3:1 (16:25, 25:22, 25:21, 28:26).

Bełchatowianie historycznego, bo pierwszego w dziejach klubu wyjazdu do Suwałk nie będą mile wspominać. Ponadto w starciu z beniaminkiem PlusLigi na parkiecie nie mógł zaprezentować się Artur Szalpuk, który przed wyjazdem na mecz doznał kontuzji kolana, a w wyjściowej "6" zastąpił go Milan Katić, który prezentuje dobrą formę, co udowodnił w starciu z Treflem Gdańsk wygranym 3:0, gdzie zdobył statuetkę MVP (o tym meczu pisaliśmy TUTAJ)

W pierwszej partii od początku zarysowała się przewaga gości z Bełchatowa, którzy prowadzili już 9:3, czy 19:11, a ostatecznie zwyciężyli 25:16. Podopieczni Michała Mieszko Gogola prezentowali się nieco skuteczniej w elemencie zagrywki, zagrali o wiele lepiej w obronie niż ich rywale (PGE Skra - 50 proc.; Ślepsk Malow - 26 proc. pozytywnego przyjęcia). W ataku obie ekipy zagrały na tym samym poziomie, a blokiem nie zapunktowała żadna z obu ekip.

Drugi set od początku był o wiele bardziej zacięty. Żółto-czarni chcieli znów narzucić swoje tempo, ale gospodarze nie pozwolili rywalom na stworzenie przewagi. Przełom nastąpił przy wyniku 10:10, gdzie prowadzenie objął Ślepsk. Do stanu 16:16 toczyła się zacięta walka punkt za punkt, ale już później gospodarze prowadzili już do samego końca różnicą dwóch lub trzech punktów i wyrównali stan meczu, wygrywając 25:22. W polu zagrywki oba zespoły zanotowały po jednym asie serwisowym, ale o dwa razy więcej od przeciwników pomyliła się PGE Skra. Co ciekawe w defensywie goście radzili sobie jeszcze lepiej niż w pierwszym secie, a także lepiej od Ślepska. W ataku obie drużyny znów zagrały podobnie, tak jak i w bloku, gdzie zdobyły po trzy oczka.

W trzeciej odsłonie Ślepsk Malow Suwałki odważnie ruszył od początku i oprócz pierwszej akcji nie pozwolił bełchatowianom wyjść na prowadzenie. Przy stanie 14:13 kolejne cztery sytuacje należały do gospodarzy i było już 18:13. Potem serię czterech oczek z rzędu przy wyniku 16:22 odnotowali goście i zrobiło się ciekawie, bo suwałczanie prowadzili już tylko różnicą dwóch punktów, ale to nie przeszkodziło im w zwycięstwie 25:21. W trzecim secie gospodarze prezentowali się już znacznie lepiej w polu serwisowym, a w defensywie i ofensywie zanotowali odpowiednio 69 proc. i 68 proc. skuteczności, co było lepszą statystyką od PGE Skry, która i tak nie wyglądała źle. Blokiem trzy oczka zdobyli gospodarze, a bełchatowianie nie zapunktowali ani razu.

Czwarta partia od początku była zacięta z nieznaczną przewagą gospodarzy do wyniku 11:11. Potem na moment prowadzenie objęła PGE Skra i kiedy wydawało się, że powalczą oni o tie-breaka, Ślepsk znów zaczął grać bardzo dobrze i było już 19:16. Sporo emocji przyniosła jednak końcówka, bo PGE Skra po kilku minutach prowadziła 22:21, ale jako pierwsi piłkę meczową mieli gospodarze, którzy zakończyli mecz przy czwartej piłce meczowej, wygrywając 28:26, i w całym starciu 3:1. Wypełniona po brzegi Suwałki Arena eksplodowała z radości. W ostatniej odsłonie tego pojedynku bełchatowianie ryzykowali na zagrywce, co pozwoliło im zdobyć o dwa asy więcej od gospodarzy, ale za to popełnili oni aż 9 błędów, przy 4 pomyłkach w tym elemencie Ślepska. Obie ekipy niezbyt dobrze grały w obronie, ale i tak minimalnie lepiej prezentował się zespół gospodarzy. W ataku suwałczanie już znacznie przeważali, a w bloku było 2:1 dla Ślepska.

Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został przyjmujący Ślepska Malow Suwałki Nicolas Szerszeń, którzy zdobył 20 punktów. W ekipie z Bełchatowa w statystyce zdobytych oczek brylował Milad Ebadipour. Irański przyjmujący zanotował 22 punkty.

W ligowej tabeli PGE Skra Bełchatów znajduje się na 3. miejscu z dorobkiem 46 punktów w 19 meczach. Żółto-czarni do drugiej Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle tracą trzy oczka, a do lidera VERVA Warszawa ORLEN Paliwa pięć punktów. Czwarty jest Jastrzębski Węgiel ze stratą pięciu oczek do bełchatowian.

W niedzielę 16 lutego w Bełchatowie odbędzie się hitowy pojedynek. PGE Skra w hali "Energia" podejmie Mistrza Polski z Kędzierzyna-Koźla. Początek spotkania o godz. 14.45 Na ten mecz dostępne są już tylko miejsca stojące, które można nabyć w sklepie PGE Skry w hali oraz na wyspie PGE Skry w Galerii Olimpia.

Ślepsk Malow Suwałki - PGE Skra Bełchatów 3:1 (16:25, 25:22, 25:21, 28:26)

PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Wlazły, Katić, Huber, Piechocki (libero), Milczarek (libero) oraz Droszyński, Orczyk, Petković

Ślepsk Malow: Tuaniga, Szerszeń, Takvam, Bołądź, Klinkenberg, Sapiński, Filipowicz (libero, Stańczak (libero) oraz Szwaradzki, Rohnka, Gonciarz, Siek, Rudzewicz

MVP: Nicolas Szerszeń (Ślepsk Malow Suwałki)
widzów: 2299

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Q&A z Bartoszem Kurkiem

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
baca.

To nie piękny Sen-tylko brak chęci do gry-Prezesie po premi,a ochota wróci szybko?

Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie