PGE Skra przegrała z ZAKSĄ. O półfinał żółto-czarni powalczą z Jastrzębskim Węglem [ZDJĘCIA]

Adam Kieruzel
Kędzierzynianie tym zwycięstwem przerwali serię sześciu ligowych wygranych z rzędu PGE Skry Bełchatów PGE Skra Bełchatów
Siatkarze PGE Skry Bełchatów w ostatnim starciu fazy zasadniczej PlusLigi przegrali na wyjeździe z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 1:3 (23:25, 36:38, 25:19, 23:25). Ostatecznie bełchatowianie zajęli szóstą pozycję i w ćwierćfinałowej rywalizacji zmierzą się z ekipą Jastrzębskiego Węgla.

Już przed meczem na Opolszczyźnie podopieczni Roberto Piazzy byli pewni zajęcia szóstego miejsca w lidze, ponieważ Aluron Virtu Warta Zawiercie ograł 3:0 Cuprum Lubin, a z kolei gospodarze z Kędzierzyna-Koźla już nieco wcześniej wygraną z GKS Katowice zapewnili sobie wygraną w fazie zasadniczej PlusLigi. Spotkanie ZAKSY z PGE Skrą było więc pewnego rodzaju sprawdzianem przed tym, co wydarzy się w play-offach.

Już w pierwszym secie na początku gospodarze odskoczyli swoim rywalom, ale czujni bełchatowianie nie pozwalali na to, aby wicemistrzowie Polski stworzyli sobie większą przewagę. Kilkukrotnie, kiedy ZAKSA próbowała przysłowiowo "odjechać" przyjezdnym, to ci odrabiali straty. W końcówce skuteczniej grali kędzierzynianie i to oni wygrali 25:23. W tej partii szczególnie słabo goście zagrali w obronie (tylko 26% dokładnego przyjęcia).

W drugiej odsłonie lepszy początek zaliczyli żółto-czarni. Z akcji na akcję Skra grała coraz lepiej, a w pewnym momencie bełchatowianie prowadzili już 13:7. Potem ZAKSA zminimalizowała straty i znów toczyła się wyrównana walka. Po raz kolejny Skra prowadziła kilkoma punktami, a dokładnie 20:16. Przy tym wyniku serię trzech punktów z rzędu zaliczyli kędzierzynianie i wszystko wróciło do normy. W końcówce tej partii trwała bardzo zacięta walka na przewagi, a dopiero as serwisowy Brandona Koppersa po wielu piłkach setowych dla ZAKSY i Skry zakończył tego seta i gospodarze wygrali 38:36. W tejże partii Skra zdecydowanie lepiej zaczęła grać blokiem (aż siedem punktów w tym elemencie gry). W przyjęciu nadal nie wyglądało to najlepiej, a z kolei w ofensywie obie ekipy prezentowały się podobnie.

Bardzo dobrze PGE Skra Bełchatów zaprezentowała się w trzecim secie, gdzie wygrała do 19. Przez całą partię, od początku do końca żółto-czarni przeważali i prowadzili grę. W zespole z Bełchatowa dobrze funkcjonował atak i zdecydowanie w porównaniu do pierwszego i drugiego seta poprawiła się gra w obronie. Ponadto w polu zagrywki dwa asy serwisowe dołożył Piotr Orczyk.

Bełchatowianie mogą żałować tego, co wydarzyło się w czwartej odsłonie. Żółto-czarni prowadzili od początku, ale potem ZAKSA dogoniła rywali i było 14:14. Później znów lepsze chwile mieli mistrzowie Polski, a w końcówce seta prowadzili już nawet 22:20. Popisowa gra w zespole gospodarzy: Łukasza Kaczmarka, Sama Deroo i Tomasza Kalembki spowodowała, że kolejne akcje należały do gospodarzy i to oni wygrali 25:23, a w całym starciu 3:1.

MVP meczu wybrany został belgijski przyjmujący Sam Deroo, który na swoim koncie zapisał dwie punktowe zagrywki, 52% dokładności w przyjęciu oraz 57% perfekcyjnego ataku.

- Mecz mógł się podobać, bo obie drużyny w najmocniejszych możliwych składach i nie zlekceważyły tego pojedynku, mimo że stawką był w zasadzie prestiż. Punkty i miejsca w tabeli się nie liczyły. Obie drużyny dobrze się jednak zaprezentowały i stworzyliśmy fajne widowisko dla kibiców - powiedział po porażce z ZAKSĄ, przyjmujący PGE Skry Bełchatów Piotr Orczyk. - Czekają nas bardzo trudne, zacięte mecze, ale jesteśmy na to przygotowani. Damy z siebie wszystko i pokażemy, jaki charakter drzemie w tej drużynie - dodał Orczyk.

W ćwierćfinale, gdzie gra toczyć się będzie do dwóch zwycięstw, siatkarze PGE Skry Bełchatów zmierzą się z Jastrzębskim Węglem. Pierwszy mecz z trzecią drużyną fazy zasadniczej PlusLigi już w najbliższą środę 27 marca o godz. 17:30 w Jastrzębiu-Zdroju. Drugie spotkanie rozegrane zostanie w Bełchatowie (sobota - 30 marca, godz. 14.45).

Więcej informacji dotyczących biletów na to spotkanie można znaleźć na oficjalnej stronie klubu - skra.pl.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:1 (25:23, 38:36, 19:25, 25:23)

ZAKSA: Toniutti, Deroo, Wiśniewski, Kaczmarek, Śliwka, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers, Kalembka, K. Szymura

PGE Skra: Łomacz, Katić, Kłos, Wlazły, Ebadipour, Kochanowski, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Orczyk, Fiel Rodriguez, Milczarek

MVP: Sam Deroo (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
widzów: 2200

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie