Mieszkańcy ulicy Akacjowej chcą porządku na działce, która należy do miasta

Ewa Drzazga
Działka u zbiegu ulic Akacjowej i Dębowej straszy. Zachwaszczona, z resztkami fundamentów i wykopami.

- Chcemy jedynie, żeby właściciel zrobił tu porządek - mówi Tadeusz Wilk, jeden z mieszkańców ulicy Akacjowej. - To wstyd, żeby na środku osiedla było miejsce, które przypomina dzikie wysypisko śmieci.

Narożna działka o pow. 600 metrów kw. od kilku lat należy do magistratu. Miasto przejęło ją od prywatnej osoby, która rozpoczęła tu budowę, ale jej nie kontynuowała. Mieszkańcy upominali się o uporządkowanie narożnej działki i przez kilka lat pismami nękali w tej sprawie magistrat.

- Urządzano tu sobie wysypiska śmieci, to była jedna wielka wylęgarnia gryzoni - dodaje Tadeusz Wilk. - Pozapadały się też chodniki w sąsiedztwie tej działki. Wreszcie, po latach naszych starań, teren trochę uporządkowano.

Tyle, że zdaniem mieszkańców, to uporządkowanie to zwykła fuszerka. Nadal są tutaj doły, w które można wpaść po kolana, wciąż jest tu gruz z fundamentów.

- Naprawdę nasze osiedle musi być tak oszpecone? - pytają mieszkańcy. I podpowiadają, że jeśli magistrat nie ma pomysłu, co dalej z tą działką zrobić, niech spróbuje ją sprzedać. Czy jednak, (choć działka jest atrakcyjnie położona) w takim stanie o kupca będzie łatwo, w to przy Akacjowej wątpią. I mają rację. Okazuje się, że magistrat pod koniec ubiegłego roku ogłosił przetarg na sprzedaż działki. Cena wywoławcza wynosiła wtedy 68 tys. zł. Na grunt nie było ani jednego chętnego. Dlaczego? Nikt w urzędzie nie podejmuje się odpowiedzieć.

Pewne jest jednak, że żadnych większych robót porządkowych nikt tu już nie planuje. A przynajmniej nie magistrat.

- Pod koniec ubiegłego roku teren uporządkowano - przyznaje Rafał Niewiadomski z bełchatowskiego magistratu.- Kosztowało to sporo, bo około 15 tys. zł. Inne prace nie są planowane, bo działka jest przeznaczona do sprzedaży. W związku z tym, że do pierwszego przetargu nie zgłosił się żaden chętny, prawdopodobnie wkrótce zostanie ogłoszony kolejny, by na tym terenie mógł wreszcie ktoś wybudować dom.

Te modele aut importujemy najczęściej w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie