Kpina z radnych powiatowych? Dyrektor ZSP nr 3 zwoła grono pedagogiczne, ale nie w wyznaczonym terminie

Ewa Drzazga
Zamieszanie w ZSP nr 3 trwa od kilku miesięcy
Zamieszanie w ZSP nr 3 trwa od kilku miesięcy fot. Ewa Drzazga
Wyraźny sygnał na to, kto rozdaje karty w tej szkole? Nauczyciele z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 zachodzą w głowę, jak dyrektor placówki wytłumaczy swoją decyzję o zwołaniu rady pedagogicznej na 28 kwietnia. To dwa tygodnie po terminie, jaki dała mu na to rada powiatu.

Radni powiatowi zobowiązali dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 do zwołania rady pedagogicznej i zaproszenia na nią kilku gości, m.in. szefów starostwa. Nieprzekraczalny termin, w którym miał to zrobić, to 15 kwietnia. Podczas tego zebrania nauczyciele i dyrektor mieli wyjaśnić sobie wszystkie nieporozumienia. Mówi się też o tym, że ma być wtedy głosowane wotum nieufności dla szefa placówki.

- Dziś (tj. we wtorek, 13 kwietnia - przyp. red.) w szkole zobaczyliśmy ogłoszenie, że rada będzie, ale 28 kwietnia - mówi jeden z nauczycieli ZSP nr 3. - Już w piątek wiedzieliśmy, że przed piętnastym dyrektor nie zwoła tego gremium. Dlaczego? Nam się dyrektor nie tłumaczy.

Dyrektor nie tłumaczy się też najwyraźniej staroście, choć to właśnie Jarosław Brózda reprezentuje organ prowadzący szkołę. Jeszcze 13 kwietnia po południu starosta był święcie przekonany, że radę przed 15 kwietnia uda się zwołać.

- Dyrektor przekazał staroście, że zwoła posiedzenie rady pedagogicznej do 15 kwietnia - mówił we wtorek Krzysztof Borowski, rzecznik starostwa. - Jeśli zdarzyłoby się, że w tym terminie posiedzenie się nie odbędzie, zarząd powiatu zwoła je następnego dnia. Ma takie uprawnienia.

Z tych uprawnień skorzystano jeszcze tego samego dnia, tyle że wieczorem. Zarząd zobowiązał dyrektora do zwołania nadzwyczajnej rady pedagogicznej jeszcze w poniedziałek, 19 kwietnia. Borowski mówi, że decyzja zapadła właśnie po tym, gdy dowiedzieli się, że dyrektor wyznaczył radę na koniec kwietnia. Przyznaje, że trzeba to traktować jako reakcję na posunięcie dyrektora.

Czy dyrektor szkoły podporządkuje się decyzji zarządu, to się dopiero okaże. W środę nie udało nam się z nim skontaktować.

- To jest jakiś krok do przodu, mały ale zawsze - mówi Elżbieta Kudaj, radna opozycyjna. Sama trzy razy zgłaszała oficjalny wniosek, by starosta zainteresował się konfliktem w ZSP nr 3. Reakcji nie było. - Sprawę można było dawno rozwiązać, gdyby starosta nie odwracał oczu od problemu.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie