Greenpeace: odkrywka Złoczew to miliardowe straty dla rolnictwa. Czy zablokują starania o koncesję?

Grzegorz Maliszewski
Węgiel odkrywki w Złoczewie w przyszłości mógłby zastąpić złoże koło Szczercowa
Węgiel odkrywki w Złoczewie w przyszłości mógłby zastąpić złoże koło Szczercowa Archwium
Udostępnij:
Ekolodzy z Greenpeace ostrzegają, że budowa kopalni węgla brunatnego w Złoczewie przyniesie ogromne straty dla rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego. Inwestycja, na którą czekają górnicy i energetycy z Bełchatowa, pod koniec marca otrzymała pozytywną decyzję środowiskową.

Nawet do 35 miliardów złotych mogą wynieść łączne straty w rolnictwie i przemyślne rolno-spożywczym w województwach łódzkim i wielkopolskim spowodowane działalnością odkrywki Złoczew. Takie wyliczenia zaprezentowały Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA i Fundacja Greenpeace Polska. Ekolodzy ostrzegają, że wydobycie węgla metodą odkrywkową, które pociąga za sobą konieczność osuszania wyrobiska, spowoduje straty w podziemnych zasobach wód. To z kolej utworzy leje depresji wpływające negatywnie na produkcję rolniczą.

Taki układ zależności powoduje, że istnieje konflikt interesów pomiędzy wydobyciem węgla brunatnego a dostępem do wody i produkcją żywności.

– W okresie 76 lat, czyli od rozpoczęcia odwadniania terenu do pełnej odbudowy podziemnych poziomów wodonośnych wokół wyeksploatowanej już odkrywki, ubytek przychodów w rolnictwie wyniesie od 5,3 mld zł do 18,5 mld zł, zaś w przemyśle rolno-spożywczym od 4,6 mld zł do 17,4 mld zł. Łącznie zatem rolnicy i lokalni przedsiębiorcy rolno-spożywczy nie wytworzą produkcji o wartości od 9,9 mld zł do 35,9 mld zł – podsumowuje wyniki analizy dr Benedykt Pepliński z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Greenpeace podkreśla, że straty spowodowane działalnością kopalni odkrywkowej dotkną przede wszystkim rolników i przedsiębiorców rolnych, tymczasem potencjalne zyski z eksploatacji węgla brunatnego trafią do PGE. Z kolei samorządy uzyskają wprawdzie pewne wpływy z podatków od nieruchomości górniczych i części opłat eksploatacyjnych z tytułu wydobycia węgla ze złoża – ale trafią one do kas gminnych, a nie do kieszeni indywidualnych rolników lub przedsiębiorców.

Rolnicy z obszaru zagrożonego budową kopalni, zapowiadają, że dołożą wszelkich starań, by chronić swoje pola uprawne przed zniszczeniem.

- Zbudowanie mojego gospodarstwa zajęło wiele lat, nie da się go przenieść w inne miejsce. Nie mam zamiaru oddać go bez walki. Moja rodzina utrzymuje się z rolnictwa i nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej - mówi Stanisław Skibiński, rolnik ze „Stowarzyszenia „Nie dla odkrywki Złoczew”.

Katarzyna Guzek, rzeczniczka prasowa z Greenpeace zapowiada, że organizacja wspólnie z rolnikami z woj. łódzkiego wykorzysta dostępne instrumenty prawne, by chronić rolnictwo w regionie.

– Będziemy wspierać rolników w ich działaniach na rzecz powstrzymania budowy kopalni odkrywkowej. Jest sporo możliwości w ramach procedur na drodze do uzyskania koncesji, w których społeczeństwo obywatelskie może brać udział i zamierzamy z nich skorzystać. W XXI wieku produkcja energii nie musi odbywać się kosztem środowiska i społeczności lokalnych. Polityka państwa powinna wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii i podnoszenie efektywności energetycznej – powiedziała Katarzyna Guzek.

Przypomnijmy, że pod koniec marca koncern PGE GiEK po kilku latach starań otrzymał pozytywną decyzję środowiskową dla odkrywki Złoczew.
- Opracowanie raportu środowiskowego to proces złożony i wielowątkowy. W procesie przygotowania całej dokumentacji brali udział eksperci branżowi, niezależne podmioty, jednostki naukowe i instytucje, ale przede wszystkim pracownicy Kopalni Bełchatów i centrali PGE GiEK. Wymagało to dużego nakładu pracy oraz czasochłonnych i wielokierunkowych uzgodnień i analiz – mówi Marian Rainczuk, dyrektor Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów.

Spółka w połowie tego roku planuje złożyć wniosek o przyznanie koncesji na wydobycie węgla ze złoża.

- To dobra wiadomość dla Elektrowni Bełchatów (decyzja środowiskowa - przyp. red.), największej w Europie elektrowni zasilanej węglem brunatnym o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, ponieważ zasoby istniejącej kopalni będą się wyczerpywać – mówi Sławomir Zawada, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, spółki z Grupy PGE.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Polscy strażacy znów w akcji. Pomogą Francuzom gasić pożary

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaja
https://wpolityce.pl/m/polityka/182912-prof-jedrysek-niemcy-spalaja-blisko-polowe-wegla-jaki-spala-sie-w-calej-ue-ale-dzieki-propagandzie-to-nas-uwaza-sie-za-ekologicznego-brudasa-nasz-wywiad
p
pppp
ale na wakacje to raczej do Kleszczowa nie pojedziesz, co???
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie