Cetnarski przeszedł zabieg i pojechał do... cudotwórcy

Paweł Hochstim
Mateusz Cetnarski już niedługo będzie chodził o własnych siłach
Mateusz Cetnarski już niedługo będzie chodził o własnych siłach fot. Dariusz Śmigielski
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to już za kilka tygodni Mateusz Cetnarski będzie mógł wznowić treningi. W czwartek piłkarz PGE GKS Bełchatów przeszedł w Łodzi zabieg stawu kolanowego i pojechał do Krakowa, gdzie będzie przechodził rehabilitację.

To nie pierwszy raz, gdy Cetnarski przechodzi rehabilitację w Krakowie. Tam właśnie pracuje Filip Pięta, na co dzień współpracujący z Wisłą Kraków, który uchodzi za najlepszego fizjoterapeutę w Polsce. Zresztą to on przed rozpoczęciem sezonu postawił już raz Cetnarskiego na nogi. Pięta rehabilitował też kiedyś m.in. Radosława Matusiaka i Łukasza Gargułę, a wręcz jest uwielbiany przez piłkarzy Wisły. Gdy zimą ubiegłego roku poważnej kontuzji stawu skokowego doznał Paweł Brożek, Pięta sprawił, iż napastnik Wisły nie mógł zagrać tylko w czterech meczach. Z kolei Radosławowi Sobolewskiemu, pomocnikowi krakowskiej drużyny, Pięta skrócił rehabilitację... o miesiąc.

Cetnarski też liczy, że pod okiem krakowskiego fizjoterapeuty szybko wróci do zdrowia. Pierwsze diagnozy mówiły o tym, że bełchatowski piłkarz może stracić nawet całą rundę jesienną. Jeśli obecne zapowiedzi się sprawdzą, Cetnarski może być gotowy do gry już w połowie października. Do tego czasu Cetnarskiego w pierwszym składzie PGE GKS będzie zastępował Kamil Poźniak. Pomocnik GKS wbrew zapowiedziom nie pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 21 i cały czas trenuje w Bełchatowie.

- W kadrze na ten mecz pierwotnie powołany został Cetnar-ski, który pauzuje z powodu kontuzji. Lista ze zgłoszonymi przez PZPN zawodnikami została wysłana wcześniej, niż doszło do zmiany zawodników, dlatego Poźniak będzie miał szansę jedynie na występ przeciwko Hiszpanom, czyli 7 września - informuje Michał Antczak, rzecznik prasowy GKS.

Bełchatowianie mają nadzieję, że dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach nie wybije ich z rytmu. Trener Maciej Bartoszek nie zdecydował się na zorganizowanie meczu sparingowego, a piłkarze po piątkowym treningu będą mieli wolny weekend.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie