Były wójt gminy Bełchatów winny zarzucanych mu czynów. Wyrok jest prawomocny

MBF, GREG
We wrześniu 2019 roku zapadł wyrok przed Sądem Rejonowym w Bełchatowie
We wrześniu 2019 roku zapadł wyrok przed Sądem Rejonowym w Bełchatowie Archiwum redakcji
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb. utrzymał w mocy wyrok wobec Kamila Ł., byłego wójta gminy Bełchatów oskarżonego o poświadczenie nieprawdy. Wójt jest winny zarzucanych mu czynów. Wyrok jest prawomocny.

Wyrok w sprawie Kamila Ł., byłego wójta gminy Bełchatów, w Sądzie Rejonowym w Bełchatowie, zapadł ponad rok temu. Teraz w mocy utrzymał go Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb.

Kamil Ł. oskarżony był o poświadczenie nieprawdy w związku z budową drogi w Dobrzelowie. Razem z nimi na ławie oskarżonych zasiadło też kilku gminnych urzędników.

Sprawę nieprawidłowości przy budowy drogi w Dobrzelowie poruszył jeden z mieszkańców. Twierdził, iż prace przy remoncie drogi były tylko "pozorne", a remont wykonany jest tylko w dokumentacji, a nie w rzeczywistości.

Dokumentacja wskazywała, iż roboty na drodze w Dobrzelowie zlecono gminnej spółce komunalnej. Droga miała być wyrównana, wykorytowana i utwardzona podbudową z mieszanek mineralno-bitumicznych. Koszt robót to blisko 20 tys. zł.

Z dokumentów wynikało, że remont wykonano na 2270 metrach kwadratowych nawierzchni drogi. Jak się okazało, w rzeczywistości roboty zrobiono na zaledwie ponad 400 metrów kwadratowych. Biegły sądowy wycenił je na około 2500 zł.

Były wójt gminy Bełchatów oskarżony

Ostatecznie były wójt i kilku gminnych urzędników trafili na ławę oskarżenia. Były wójt Kamil Ł., został uznany winnym tego, że jako "funkcjonariusz publiczny działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę, przekroczył swoje uprawnienia oraz utrudniał postępowanie karne pomagając sprawcom przestępstwa uniknąć odpowiedzialności karnej, zacierając ślady przestępstwa w ten sposób, że podpisał się pod antydatowanym dokumentem, w którym poświadczył nieprawdę co do okoliczności mających znaczenie prawne".

Wspomniany antydatowany dokument to aneks, w którym zmniejszono powierzchnię zleconych prac przy budowie drogi w Dobrzelowie, rozszerzono ich zakres wobec karty powierzenia zadania. Zdaniem sądu zapłata za realizację nastąpiła już wcześniej, pomimo tego, że prace nie zostały wykonane, a sam aneks miał tylko zatuszować sprawę.

- Aneks zmienił zakres robót po to, żeby zakryć odpowiedzialność karną za to, że się nic w tych dokumentach nie zgadzało. To co się działo po zapłacie, to próba zacierania śladów wcześniejszego przestępstwa. Gmina wydała 20 tys. zł za prace, które kosztowały mniej - ocenił sędzia w uzasadnieniu wyroku w I instancji.

Były wójt gminy Bełchatów skazany. Jaki wyrok

Były wójt został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok oraz 6 tys. zł grzywny. Otrzymał też roczny zakaz zajmowania urzędniczych stanowisk kierowniczych w jednostkach samorządu terytorialnego.

Kamil Ładziak z wyrokiem, który zapadł we wrześniu 2019 roku się nie zgadzał.

- Podczas odbioru inwestycji został sporządzony aneks, nie wiem na jakiej podstawie sąd uważa, że było inaczej. Wyrok jest krzywdzący, bo o jakim przestępstwie możemy mówić, skoro spółka gminna dostała 20 tys. zł za zrobienie drogi, którą biegły wycenił na 18,2 tys. zł. Czyli zapłaciliśmy realną kwotę za realną drogę. Oczywiście dokumenty były błędne, ale to jest odpowiedzialność pracownicza. Uważam, że to nie był błąd celowy i nie doprowadził do straty dla gminy - powiedział Kamil Ł. - Inwestycji były dziesiątki, nie pamiętam kiedy dokładnie podpisywałem konkretne dokumenty, ale jestem przekonany, że podczas pierwszego odbioru, gdy wyszło to, że droga nie ma ponad 2 tys. metrów kwadratowych i wtedy powstał aneks - dodał.

Skazani urzędnicy gminy Bełchatów

Wyroki skazujące usłyszeli także gminni urzędnicy. Janusz J., były kierownik referatu inwestycji oskarżony o to, że nie dopełnił obowiązków przy wycenie i zlecaniu budowy drogi, a później poświadczył nieprawdę pod protokołem końcowym odbioru robót, został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, 8 tys. zł grzywny oraz zakaz zajmowania urzędniczych stanowisk kierowniczych w jednostkach samorządu terytorialnego przez dwa lata.

Sylwester M. ówczesny prezes gminnej spółki oskarżony był o to, że w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez spółkę, podpisał się pod antydatowanym dokumentem. Skazano go na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, 4 tys. zł. grzywny.

Paweł R., wówczas zasiadający w zarządzie gminnej spółki odpowiadał za to, że w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez spółkę, poświadczył nieprawdę - że roboty zostały wykonane - w protokole końcowym odbioru robót. Sąd skazał go na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, a także karę grzywny 4 tys. zł.

Od wyroku nie odwołała się tylko Karolina R., były zastępca kierownika w urzędzie, która zdaniem sądu nie dopełniła obowiązków przy odbiorze inwestycji drogi w Dobrzelowie i poświadczyła nieprawdę w protokole końcowym robót. Bełchatowski sąd warunkowo umorzył wobec niej postępowanie na okres 2 lat.

Wyrok jest prawomocny.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie