Bełchatów. Trwa strajk w spółce Betrans. PGE GIEK podlicza straty

Magdalena Buchalska-Frysz
Magdalena Buchalska-Frysz
Dziś rano. 29.03.2021, rozpoczął się strajk w spółce Betrans, wykonującej usługi transportowe głównie dla kopalni Bełchatów. Większość załogi na pierwszej zmianie nie podjęła pracy. Jak długo potrwa ta sytuacja? Czy PGE GIEK spełni oczekiwania płacowe?

Bełchatów. Strajk w spółce Betrans, 29.03.2021

Tak, jak zapowiadali, dziś rano pracownicy spółki Betrans Bełchatów rozpoczęli strajk. Przyszli do pracy, nie podjęli natomiast czynności związanych ze swoimi obowiązkami, a to m.in. rozwożenie części pracowników na terenie kopalni, obsługa maszyn w kopalni i w swojej bazie.

- Strajkujemy, pomimo pewnych trudności - mówi Cezary Stasiak, szef ZZ "Solidarność 80" w Betransie, który prowadzi akcję protestacyjną. - Rano ochrona nie chciała wpuścić części pracowników w Rogowcu, ostatecznie jednak weszli.

Jak szacują związkowcy, dziś protest rozpoczęło około 600 pracowników czyli 80 procent załogi. - Na razie czekamy na ruch pracodawcy - mówi Cezary Stasiak. - Nie mamy jednak żadnego sygnału, by ktokolwiek chciał z nami rozmawiać.

Jak mówi jednak, załoga jest zdeterminowana i nie odpuści.

- Szczególnie po tym, co zrobiono nam w sobotę - dodaje. - To rozzłościło ludzi i zmotywowało do działania.

Przypomnijmy, że w sobotę, 27 marca 2021, część związków zawodowych z kopalni Bełchatów podpisała z zarządem porozumienie płacowej w sprawie podwyżek w Betransie. Stawka, którą ustalono, w wysokości 150 zł, nie zadowoliła jednak strajkujących.

CZYTAJ O ZAWARTYM W SOBOTĘ POROZUMIENIU

Rozmowy o podwyżkach w Betransie prowadzone były od roku. Związkowcy domagali się wzrostu wynagrodzeń średnio o 320 zł. W piątek, 26 marca, podczas rozmowy ostatniej szansy zmniejszyli żądaną kwotę do 260 zł, jednak pracodawca i na to nie wyraził zgody.

Stąd strajk w Betransie, na który pracownicy wyrazili zgodę w referendum strajkowym. Jak długo potrwa?

- Dziś strajkować będą na pewno trzy zmiany - mówi Cezary Stasiak. - Jesteśmy przygotowani nawet na kilka dni protestu.

Pracownicy Betransu to ważna część w ogólnej pracy kopalni i spółek. Są kierowcami osinobusów rozwożących po terenie pracowników kopalni, kierują ciężarówkami, koparkami i innymi kopalnianymi maszynami.

Czy to oznacza, że dziś kopalniane maszyny stanęły?

- Nie, bo kopalnia ma też swoich kierowców, część naszych pracowników się wyłamała - mówi Cezary Stasiak. - Nie wiem jednak, czy pracodawca jest przygotowany na to, że sytuacja potrwa dłużej.

Na razie pracownicy Betransu, którzy strajkują, czekają w bazach i na terenie kopalni na dalsze decyzje.

By dziś praca kopalni i elektrowni nie została zakłócona, PGE GIEK oddelegował w miejsce strajkujących pracowników oddziałów i pozostałych spółek z Grupy.

- Dzięki tym działaniom ciągłość produkcji energii elektrycznej i wydobycia jest zachowana - mówi Sandra Apanasionek, rzecznik PGE GIEK w Bełchatowie.

Jednocześnie PGE GIEK zaapelował do protestujących o powrót do rozmów.

- Przez wzgląd na ich dobro (pracowników - przyp. red.), przedstawiciele Strony Społecznej i Pracodawcy powinni wrócić do merytorycznego dialogu i dołożyć starań, by wypracować wspólne stanowisko. Wymaga to od obu stron otwartości na obiektywne argumenty - mówi Sandra Apanasionek.

Jak wylicza PGE GIEK, szacunkowe straty przychodów za jeden dzień strajku to ponad 350 tys. zł, natomiast koszt jednego dnia strajku uwzględniający kary umowne to ponad 980 tys. zł.

- Zaprzestanie świadczenia usług przez Betrans na skutek akcji strajkowej w najgorszym scenariuszu doprowadzić może do wypowiedzenia Spółce umów, które stanowią jej główne źródła przychodów - ostrzegają przedstawiciele PGE GIEK. - Sytuacja taka będzie mieć daleko idące negatywne skutki zarówno w sferze ekonomicznej jak i pracowniczej.

W weekend zaogniła się sytuacja pomiędzy związkami zawodowymi. Trzy związki zawodowe działające w kopalni Bełchatów podpisały porozumienie z pracodawcą gwarantujące pracownikom Betransu 150 zł podwyżki bruitto na stawce osobistego zaszeregowania dla każdego pracownika od 1 kwietnia 2021 r. To posunięcie rozzłościło pozostałe związki zawodowe biorące udział w rozmowach płacowych.

PGE GIEK wylicza także, iż w styczniu 2021 roku pracownikom przyznano m.in. dodatkowe świadczenie w wysokości 600 zł co dało łączny koszt ponad 900 tys. zł.

Pracownikom zatrudnionym na stanowiskach kierowca i operator przyznano też posiłki regeneracyjne. - W skali roku będzie kosztowało to spółkę ponad 400 tys. zł - wylicza PGE GIEK. - Akceptacja roszczeń płacowych części związków zawodowych byłaby zaciągnięciem zobowiązań wykraczających ponad możliwości finansowe Spółki.

Protestujący podkreślają jednak, że ich zarobki są poniżająco niskie, m.in. w porównaniu do stawek pracowników kopalni wykonujących takie same obowiązki.

Nie dla szczepionki AstraZeneca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie