Bartoszek ma problem bogactwa

Paweł Hochstim
Maciej Bartoszek musi uważać, by zmianami nie popsuć gry GKS
Maciej Bartoszek musi uważać, by zmianami nie popsuć gry GKS fot. Dariusz Śmigielski
Pogłoski o śmierci PGE GKS Bełchatów okazały się zdecydowanie przedczesne. Nie dość, że zespół spisuje się rewelacyjnie w rozgrywkach ekstraklasy, to do tego z każdym dniem staje się coraz silniejszy. Już w sobotę trener Maciej Bartoszek będzie musiał się zmierzyć z... problemem bogactwa.

Gdy w poprzednim sezonie do gry po kontuzji wracał Dawid Nowak, wszyscy w Bełchatowie na niego czekali, bo było jasne, że będzie miał pewne miejsce w składzie. Ale teraz wcale tak nie będzie. Bartoszek preferuje grę z jednym napastnikiem, a pozycja Marcina Żewłakowa jest niepodważalna. Do tego świetnie spisuje się też Grzegorz Kuświk, czyli zmiennik Żewłakowa.

Nowak może grać też na pozycji ofensywnego pomocnika lub na bokach drugiej linii. Ale Bartoszek nie ma argumentów, by wstawić "Dawidka" do pierwszej jedenastki, bo grą Kamila Poźniaka, Macieja Małkowskiego i Tomasza Wróbla zachwycają się fachowcy w całej Polsce. Jaka zatem Nowaka czeka przyszłość w Bełchatowie? Na początku na pewno będzie to miejsce na ławce rezerwowych.

Ale to nie koniec problemów bogactwa Bartoszka, bo do gry gotowy już jest Amerykanin Jeremiah White, który najlepiej czuje się... na bokach pomocy lub na pozycji ofensywnego pomocnika. Bartoszek zachwyca się Amerykaninem, który ostatnio występował w Arabii Saudyjskiej, a ma za sobą także grę w duńskim AGF Aarhus i francuskiej FC Gueugnon. - To piłkarz, który może wyróżniać się w ekstraklasie - mówi o nim trener bełchatowian.

White, podobnie jak Nowak, swoją przygodę z drużyną Bartoszka rozpocznie od ławki rezerwowych. Gdy jeszcze wyzdrowieje Mateusz Cetnarski, może okazać się, że nie dla wszystkich z grupy ofensywnych piłkarzy (Poźniak, Cetnarski, Nowak, Małkowski, Wróbel, White, Kuświk) znajdzie się miejsce nawet na ławce!

Nie ulega wątpliwości, że Wróbel i Małkowski, chyba najlepsza jak do tej pory para bocznych pomocników w tym sezonie ekstraklasy, będą grali pod presją, bo mają poważną konkurencję. - I to bardzo dobrze, bo przecież nic tak dobrze nie wpływa na grę, jak konkurencja - cieszy się Bartoszek.

Po wolnym weekendzie, piłkarze PGE GKS w poniedziałek spotkają się na treningu. I rozpocznie się walka o miejsce w pierwszej jedenastce na sobotni mecz z Lechią Gdańsk.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie