ograniczenie prędkości ograniczenie prędkości

ograniczenie prędkości (© Mikołaj Nowacki/Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jak co roku po zakończeniu zajęć w szkołach i rozpoczęciu wakacji policja apeluje do kierowców o ostrożną jazdę i ograniczenie prędkości przelotowej wskazując prędkość jako główną przyczynę ofiar śmiertelnych na naszych drogach.

Kierowcy odbierają te apele jako atak na swobody obywatelskie i „grzeją” ile fabryka dała żeby dotrzeć jak najszybciej na upragnione wakacje. Obydwie strony mają trochę racji w swoich działaniach jednak trzeba przyznać, że ludzie na drogach nie giną jedynie w związku z przekraczaniem prędkości i nie trzeba koniecznie jechać na złamanie karku żeby dotrzeć na urlopowy wypoczynek.

Praktyka wskazuje, że ograniczenie prędkości faktycznie poprawia bezpieczeństwo a wysoka prędkość może skrócić czas podróży. Do pierwszego twierdzenia trzeba się przekonać i nie podlega dyskusji a drugie ma zastosowanie tylko na autostradach i to też w ograniczonym zakresie. To co jest najważniejsze w podróżowaniu na dłuższym dystansie to płynność jazdy i ograniczenie postojów. Dlatego warto w trasę wyruszyć po lekkostrawnym sycącym posiłku i z pełnym zbiornikiem paliwa. Jeśli jednak lubimy zatrzymywać się na: kanapkę, kawę, „kolę”, sok, hamburgera lub też w związku z potrzebami fizjologicznymi to nie mamy większych szans na osiągnięcie dobrego czasu przejazdu. No właśnie. Czas przejazdu.

Czy to na pewno takie ważne? Skoro i tak większość dnia przeznaczamy na dotarcie do celu to może warto się zastanowić czy czas przejazdu ma aż tak duże znaczenie, że musimy gnać łamiąc wszelkie przepisy Prawa o Ruchu Drogowym i zasady zdrowego rozsądku? Warto jest się nad tym zastanowić i spróbować chociaż raz pojechać bez pośpiechu. Na pewno dotrzemy do celu mniej zmęczeni, nasze auto zużyje mniej paliwa a jeśli po drodze trafi się kilka kontroli policyjnych może się okazać, że w kieszeni zostało spoko pieniędzy a nasze konto nie wzbogaciło się o kolejne punkty w programie lojalnościowym „Oddaj nam swoje prawo jazdy”. Poza tym statystyki pokazują, że wiele osób nie dojeżdża na upragniony urlop w ogóle. Pół biedy jeśli wakacje spędzą w szpitalu, gorzej jeśli to będzie ich ostatnia podróż. Warto zweryfikować swoje przyzwyczajenia i przeprowadzić na własny użytek kilka pomiarów z przejazdów tą samą trasą. Może się okazać, że uspokojenie jazdy wydłuży czas przejazdu ledwie o 15-20 minut a zużycie paliwa spadnie o dwa litry na każde 100km.

Te zasady mają również zastosowanie na autostradzie. Jazda z prędkością większą niż dozwolone 140km/h nie ma większego sensu, zwłaszcza jeśli panuje duży ruch. Jazda staje się „szarpana” i wbrew pozorom nie przemieszczamy się dużo szybciej. Niestety wyprzedzające się ciężarówki potrafią znacząco obniżyć naszą średnią prędkość a punkty poboru opłat, na przykład na autostradzie A2 też dołożą coś od siebie. Wraz ze wzrostem prędkości wzrasta też znacząco zużycie paliwa. Warto pamiętać o tym, że jeśli prędkość wzrasta dwukrotnie to opór powietrza czterokrotnie. W związku z tym jeśli chcemy na dystansie 500km „urwać” trochę czasu nasza prędkość musi wzrosnąć znacząco. Na autostradzie nie wiąże się to z drastycznym spadkiem naszego bezpieczeństwa ale cała reszta pozostaje bez zmian. Zmęczenie, paliwo i ewentualne wydatki na wsparcie budżetu państwa.

Warto przed wyruszeniem w wakacyjną podróż przeanalizować własny styl jazdy i zastanowić się czy da się coś poprawić. Efekty mogą przejść nasze najśmielsze oczekiwania.


Wszystko czego potrzebujesz z tego tematu znajdziesz tutaj


;


Moto-poradnik

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

mig (gość)

Sprawdźcie też szyby, bo za pęknięcie policja zabiera dowód rejestracyjny, jak nie umiecie sami to robią to w NordGlassach - przy Piskorskiego (centrum handlowe) i na 26 kwietnia 79. Przy okazji polecam powłokę hydro!

Filip (gość)

Hej, tutaj daje link do strony, która odnajdzie wasz telefon. Możecie też szbiegować kolegów, przyjaciół, koleżanki itd ;)
Wystarczy wbić nr telefonu, odczekać chwilę i pojawia sie wam lokalizacja danego numeru telefonu
Polecam, tak odnalazłem swój telefon ;)
http://lokalizacja-telefonu.pl/ghup