Siatkarze PGE Skry już siedem lat panują w polskiej lidze

Ale jazda, siódma gwiazda - skandowali najpierw kibice PGE Skry Bełchatów w hali w Kędzierzynie-Koźlu, a później siatkarscy mistrzowie Polski w trakcie całonocnej zabawy w jednym z kędzierzyńskich hoteli.
Prezes Skry Konrad Piechocki dwa lata temu postawił na trenera Jacka Nawrockiego, a ten odpłaca mu się sukcesami
 fot. Dariusz Śmigielski

Wielu ekspertów przed sezonem wieszczyło koniec wielkiej Skry, ale bełchatowianie znów wyraźnie górowali nad resztą stawki.

Powiedzenie byłego reprezentanta Polski Pawła Papke, że "kto ma Wlazłego, ten wygrywa", nie traci na aktualności. Mariusz Wlazły po raz kolejny w meczach finałowych udowodnił, że dla bełchatowskiej drużyny jest graczem bezcennym.

- Jeden człowiek nic nie zdziała, to jest drużyna, każdy jest ważny - mówi skromnie najlepszy siatkarz finałów i wyjaśnia, skąd biorą się nieprzerwane sukcesy PGE Skry. - Tworzymy jedną, wielką i fajną grupę. Myślę, że na tym polega cała ta zabawa u nas w klubie.

W dwóch meczach w Kędzierzynie-Koźlu z Zaksą PGE Skra straciła raptem jednego seta, wygrywając w środę 3:1 i w czwartek 3:0. Nie było elementu, w którym kędzierzynianie potrafiliby dorównać PGE Skrze. A w ataku to już była przepaść. - Graliśmy bardzo mocnym atakiem, mieliśmy bardzo mocne skrzydła, bo w świetnej formie byli Mariusz Wlazły i Bartek Kurek, a doskonale uzupełniał ich Stephane Antiga - mówi trener mistrzów Polski Jacek Nawrocki.

Nawrocki słynie z tego, że przed każdym meczem jest bardzo zdenerwowany, a jego powiedzenie, że "w siatkówce nie ma już słabych drużyn" stało się anegdotą powtarzaną w żartach po niemal wszystkich zwycięstwach. W hali Zaksy bełchatowski szkoleniowiec też był bardzo spięty, a rozluźnił się dopiero po powrocie do hotelu ze złotym medalem na szyi. Namawiany przez siatkarzy zdecydował się nawet wziąć udział w... karaoke.

- Na pewno mogę powiedzieć, że byłem zdenerwowany. To jest finał mistrzostw Polski, czyli coś, na co pracowaliśmy przez cały rok - mówił Nawrocki.

Przez całą noc w hotelowej restauracji mistrzowie Polski śpiewali przeboje. Michał Winiarski, jeden z najlepszych polskich siatkarzy, brylował z mikrofonem w ręce. A już grubo po północy wszyscy razem zaśpiewali nieoficjalny hymn Skry, czyli przebój grupy Lady Pank "Zawsze tam, gdzie ty". Mistrzom Polski gratulował obecny na świętowaniu prezes Polskiej Grupy Energetycznej SA, czyli strategicznego sponsora bełchatowskiego klubu, Tomasz Zadroga. - Pamiętacie, jak kiedyś powiedziałem, że mogę przyjąć zakład, że siatkarki Atomu Trefla wcześniej wygrają Ligę Mistrzów od was? Zakład jest aktualny i bardzo chciałbym go przegrać. Tym bardziej że w przyszłym roku Final Four mężczyzn będzie tydzień wcześniej niż Final Four kobiet - mówił Zadroga.

Przez cały sezon mistrzowie Polski przegrali w lidze tylko trzy mecze. Doliczając do tego boje w Pucharze Polski, Lidze Mistrzów i Klubowych Mistrzostwach Świata zanotowali kapitalny bilans - 46 zwycięstw i tylko siedem porażek. - Mamy świetny sztab szkoleniowy - mówi środkowy mistrzów Polski Daniel Pliński. - To, co Jacek Nawrocki robi z nami przed takimi meczami, to po prostu czapki z głów przed tym gościem. Pliński cieszy się, że przedłużył kontrakt i kolejny rok spędzi w Bełchatowie. - Czuję się tutaj jak u siebie w domu - mówi.

Mistrzowie Polski dotarli do Bełchatowa w piątek ok. godz. 13. Od granic miasta autokar PGE Skry eskortowały dwa policyjne radiowozy, a na placu Narutowicza bohaterów witały tłumy kibiców.

Teraz bełchatowianie mają zasłużone wakacje, a na pierwszym treningu pewnie spotkają się w połowie sierpnia. Wcześniej zobaczą się 7 maja na uroczystej gali w Bełchatowie, która oficjalnie zamknie sezon. Znacznie krótsze urlopy będzie miała szóstka kadrowiczów, bo już 5 maja w Spale rozpocznie się zgrupowanie przed tegoroczną Ligą. Światową.

  • Polska Dziennik Łódzki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.