Proces Kazimiery T. Proces Kazimiery T.

Proces Kazimiery T., czy ktoś usiłował spowodować wypadek syna byłej wójt? (© Maciej Wiśniewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Proces Kazimiery T. miał w czwartek kolejną odsłonę. Zeznawali kolejni świadkowie. Na sali rozpraw zabrakło oskarźonego syna byłej wójt Kleszczowa. Wojciech T. skladał zeznania na policji, bo ktoś odkręcił śruby od koła w jego samochodzie. Zdaniem Kazimiery T. to próba zastraszenia jej i jej rodziny.

Proces Kazimiery T. w sprawie tzw. afery gruntowej toczy się przed sądem w Bełchatowie od września. Na czwartkowej rozprawie zabrakło oskarżonego Wojciecha T., syna byłej wójt gminy Kleszczów, który razem z matką zasiada na ławie oskarżonych, w sprawie obrotu ziemią na terenie gminy.

Kazimiera T. złożyła przed sądem oświadczenie, tłumacząc nieobecność syna. Poinformowała, źe składa wyjaśnienia w komisariacie policji w Kleszczowie, w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa. Chodzi o odkręcenie śrub mocujących koło w samochodzie Wojciecha T.

Jak zeznała Kazimiera T., 16 października jej syn udał się swoim samochodem na Mazury. Po fakcie okazało się, że przejechał blisko 300 km z odkręconym kołem.

Czytaj czego dotyczy proces Kazimiery T.

- Śrub mocujących koło w ogóle nie było w samochodzie, a jedna, ze specjalnym zabezpieczeniem była złamana - podkreślała była wójt Kleszczowa, dodając, że przed podrożą syna auto stało na terenie jej, ogrodzonej posesji.

- Łączę to wszystko z tą sprawą, ponieważ przed moim aresztowaniem miałam pogróżki, że jeżeli nie podpiszę decyzji środowiskowej na budowę spalarni w Kleszczowie, to pójdę siedzieć - podkreślała Kazimiera T.

Zdaniem Kazimiery T. odkręcenie przez kogoś koła w samochodzie jej syna spowodowało zniszczenie mienia i zagrożenie jego życia.

Kolejna rozprawa w procesie Kazimiery T. odbędzie się 7 listopada.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (11)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Tomasz (gość)

Rodzina Tarkowskich to pieniacze.Za forse poświęca wiele .Bezczelnie kradna co moga. A gdzie kara za zdrady.Jak sądzicie - czy zdradę w małżeństwie powinno się traktować jak przestępstwo i karać sądownie? To są czyny o dużej szkodliwości społecznej... Nie sądzicie że to powinno być karane? P.Sz. nie dał się!Wstyd dla całej rodziny i znajomych.

Wikary (gość)

To nie mógł złożyć zeznań w innym terminie? A do więzienia też nie będzie miał czasu iść!? Wyćwiczyli się w tych kombinacjach......

araew (gość)

koń by sie usmiał , ciekawe co jeszcze ta kobieta wymysli, załosne , pewnie znowu chce brac ludzi na litosc , proponuje macierwiczia jego ludzi wziasc to wyjasnia:) , czyzby porachunki za ta biala makę ? :)

Asta La Wistka (gość)

Pewnie był w trakcie wymiany kół na zimowe i pod wpływem zapomniał o tym, biedny chłopak, biedna matka...

saneczkarz (gość)

no to masz Panie Wojtku za****** samochód. 300 km na odkręconym kole... brawo! Żal słuchać takich pierdół.

AM (gość)

ktoś zwrócił uwagę na to co powiedziała Pani wójt."Łączę to wszystko z tą sprawą, ponieważ przed moim aresztowaniem miałam pogróżki, że jeżeli nie podpiszę decyzji środowiskowej na budowę spalarni w Kleszczowie, to pójdę siedzieć" We wcześniejszych wywiadach z Prezesem potwierdzają to co mówi Pani wójt. Szkoda, ze tych pogróżek nie zgłosiła na policję.

kris (gość)

jakmógł przejechac 300 km z odkręconym kołem i nic nie czuł ale kity tutaj cisna wstydu wogóle nie maja i narkotyki pewnie też mu podrzucili

Narkoman (gość)

Być może nie rozliczył się ze zobowiązań narkotykowych? A może to kolejny fortel, w celu uniknięcia kary?