Pijana matka z Roździna stanie przed sądem

Pijana matka z Roździna, która w listopadzie upuściła na podłogę 15-miesięcznego synka stanie przed sądem. Grozi jej do pięciu lat więzienia. W przyszłym tygodniu sąd zajmie się także prawami rodzicielskimi matki i ojca trójki dzieci z Roździna.

Pijana matka z Roździna
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

To w tym domu w Roździnie pijana matka upuściła dziecko na podłogę (© archiwum)

Pijana matka z Rodźina w gminie Kluki stanie przed sądem. Akt oskarżenia przeciwko 24-letniej Justynie M., 24-letniej trafił do sądu. Kobiecie grozi pięć lat pozbawienia wolności za narażenie synka na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.

W listopadzie ubiegłego roku pijana matka z Roździna (miała 2,34 promila w wydychanym powietrzu) upuściła na podłogę 15-miesięcznego wówczas synka podczas wizyty kuratora w jej domu. Nadzór kuratorski rodzina miała od kilku miesięcy na wniosek Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Klukach, który od dawna przyglądał się rodzinie. Zdaniem pracowników GOPS matka nie radziła sobie z opieką nad swoimi pociechami, były zaniedbane, nie miały wykonywanych szczepień na czas.

Małemu Kubie na szczęście nic poważnego się nie stało. W szpitalu był tylko na obserwacji, podobnie jak jego dwie starsze siostry, w wieku 3,5 i 4,5 roku.

Trójka rodzeństwa od listopada nie przebywa z biologicznymi rodzicami. Trafiła do dwóch rodzin zastępczych. Niestety, rodzeństwo trzeba było rozdzielić, gdyż Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Bełchatowie nie było w stanie zapewnić im miejsca u jednej rodziny zastępczej. Dzieci mają jednak ze sobą kontakt. Odwiedzają się.

27 lutego przed sądem rodzinnym w Bełchatowie odbędzie się rozprawa o odebranie rodzinom władzy rodzicielskiej nad trójką maluchów. Wnioskował o to kurator.

Rodzice dzieci nie są małżeństwem. Zostali wysiedleni z Bełchatowa do domu z mieszkaniami socjalnymi po dawnej szkole w Roździnie.
∨ Czytaj dalej

Ojciec wciąż tam mieszka, mająca prokuratorskie zarzuty matka zniknęła.
- Wiemy, że nie ma jej na terenie gminy - mówi Katarzyna Woszczyk, z GOPS w Klukach. - Na miejscu pozostał ojciec dzieci. Jakoś sobie radzi, dorywczo pracuje i nie korzysta z finansowego wsparcia z GOPS - dodaje.

Komentarze (4)

avatar
avatar
Miś (gość)

W tym Roździnie to same pijaczki ku..wy i złodzieje. Kto tym ludziom sprzedaje napoje alkoholowe. Czyżby w miejscowym sklepie na zeszyt??????????

avatar
... (gość)

Małemu Kubie na szczęście nic poważnego się nie stało - pewnie zaprawiony w boju, a matce.., co mogą zrobić..?!
Piła i będzie pić dalej, bo przecież ciężko w życiu tak od zasiłku do zasiłku, więc trzeba...

Wybierz kategorię