Pierwsza wiosenna porażka PGE GKS Bełchatów. Teraz czas na domowy mecz z czerwoną latarnią ligi

Adam KieruzelZaktualizowano 
Swoją frustrację po meczu w Grudziądzu piłkarze PGE GKS Bełchatów będą chcieli wyładować na innej Olimpii... z Elbląga. Adrian Mielczarski / GKS Bełchatów
Piłkarze PGE GKS Bełchatów w hitowym starciu czołowych drużyn II ligi przegrali na wyjeździe z Olimpią Grudziądz 0:1. Bramką na wagę trzech punktów tuż po przerwie zdobył świeżo wprowadzony na boisko Germán Ruiz. Mimo to "Brunatni" utrzymali trzecią pozycję w ligowej tabeli, gdzie panuje duży ścisk.

W Grudziądzu bełchatowianie przegrali niezasłużenie. Choć początek meczu należał do gospodarzy. Pierwszy celny strzał oddał Agwan Papikyan, były gracz PGE GKS Bełchatów, ale na posterunku był Paweł Lenarcik. Po niespełna kwadransie gry obok lewego słupka uderzał Mikołaj Grzelak, którego podaniem obsłużył Emile Thiakane. Kolejny strzał, który nie znalazł drogi do bramki, to ten głową Pawła Czajkowskiego. W 33. minucie gry zagrozili grudziądzanie, ale futbolówka poszybowała nad bramką gości z Bełchatowa. W kolejnych minutach znów szarżowali przyjezdni. Bramkarz Olimpii obronił strzał z bliska Bartłomieja Bartosiaka, Marcin Grolik oddał uderzenie głową, ale piłka przeleciała nad poprzeczką, po chwili również minimalnie nad bramką strzału z woleja spróbował Emile Thiakane i po zespołowej akcji prosto w bramkarza znów uderzył Bartosiak. Pod koniec pierwszej połowy znów dał o sobie znać kapitan, ale próba z dystansu "Bartasa" została wychwycona przez Wojciecha Muzyka.

Z obu stron nie brakowało ciekawych akcji i zagrań, ale najgorsze co mogło się wydarzyć, miało miejsce w 47. minucie gry. Zbyt lekkie podanie Marcina Grolika do Pawła Lenarcika, piłkę przejął wprowadzony tuż po przerwie w miejsce Agwana Papikyana - Germán Ruiz i bez problemu umieścił ją w siatce. Był to pierwszy stracony gol tej wiosny przez podopiecznych Artura Derbina. Kilka minut później Olimpia zagroziła jeszcze bramce PGE GKS, ale potem atakował już tylko zespół gości. Obok słupka przestrzelił Patryk Mularczyk, z dystansu niecelny strzał oddał Marcin Ryszka, mocny strzał w polu karnym gospodarzy oddał Emile Thiakane, ale piłkę znów wybił Muzyk, minimalnie niecelny strzał głową oddał Mularczyk, chwilę potem z bliska spudłował Thiakane, a w 83. minucie w akcji sam na sam "Mular" przegrał pojedynek z dobrze dysponowanym tego dnia bramkarzem Olimpii Grudziądz. W końcówce meczu było jeszcze gorąco, bo bełchatowianie znaleźli się z piłką w polu karnym gospodarzy i mogli wyrównać stan spotkania, ale sędzia Dawid Wiśniewski z Olsztyna przerwał grę i wrócił do faulu na jednym z graczy PGE GKS w środkowej strefie boiska.

- Mam dużo myśli po tym meczu, ale może po kolei. To, co mi przychodzi do głowy po tych emocjach, to to, że wykonaliśmy tutaj tytaniczną pracę, zostawiliśmy tutaj mnóstwo serca, mnóstwo charakteru, pokazaliśmy się z dobrej strony, jeśli chodzi o nasze umiejętności indywidualne jak i i drużynowe. Niestety ta praca nie została nam dziś wynagrodzona. Wierzę jednak, że to będzie po prostu odroczenie wypłaty. Paradoksalnie dziś zagraliśmy jedno z najlepszych spotkań i za wyjątkiem pierwszych 20 minut, kiedy wiedzieliśmy, że przeciwnik będzie chciał w jakiś sposób narzucić swój styl gry, ta nasza mrówcza praca spowodowała, że z czasem zaczęliśmy dochodzić do głosu, że zaczęliśmy tworzyć swoje sytuacje. Pech polegał na tym, że Marcinowi Grolikowi, który był skupiony przez całe spotkanie, przydarzył się jeden błąd, który skutkował tym, że dziś przegraliśmy, natomiast jestem zbudowany postawą naszej drużyny i wierzę w to, że dzisiejszy wynik zadziała na nas bardzo pozytywnie w kolejnych spotkaniach i będziemy chcieli wyładować tę naszą sportową złość, która w nas drzemie po tym meczu - powiedział na konferencji w Grudziądzu szkoleniowiec PGE GKS Bełchatów - Artur Derbin.

- Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, szczególnie w tej drugiej połowie, także dzięki dokonanym zmianom, robiliśmy wszystko, by wyrównać i chciałbym nawiązać do kontrowersyjnej sytuacji, kiedy sędzia przerwał nam akcję, kiedy nasz zawodnik został sam na sam z bramkarzem, może mówię to w emocjach, to była jenak spora kontrowersja. Gratuluję rywalom zwycięstwa, my nie spuszczamy głów, choć czeka nas trudna podróż do Bełchatowa i walczymy dalej - zapewnia Derbin.

Szkoda tego wyniku choćby ze względu na pozostałe rezultaty drużyn z czołówki II ligi. Radomiak Radom przegrał na wyjeździe ze Zniczem Pruszków 2:3, mimo że prowadził już 2:0. Widzew Łódź zremisował w delegacji z Resovią Rzeszów 1:1. Podobny wynik padł też na Lubelszczyźnie, gdzie Górnik Łęczna zremisował na swoim boisku z Elaną Toruń. Te rezultaty spowodowały, że w tabeli liderem jest Widzew z dorobkiem 44 punktów po 23 rozegranych meczach. O jedno spotkanie więcej rozegrali radomianie, którzy są na drugiej pozycji z tą samą sumą punktów co Widzew. Trzecią pozycję zajmuje PGE GKS Bełchatów z liczbą 40 oczek na koncie (przed sezonem odjęte dwa punkty za zaległości finansowe). Ponadto "Brunatni" nie strzelają zbyt wielu goli, bo dotychczas mają ich na koncie 27, ale za to tracą najmniej w całej II lidze, bo tylko 14 do tej pory. Gorąco jest tuż za podium. Czwarty jest zespół z Grudziądza, a piąte miejsce zajmuje beniaminek z Torunia. Obie ekipy na koncie mają po 40 punktów. Szósty jest Górnik Łęczna (38 punktów), a siódma Stal Stalowa Wola (37 punktów).

Kolejny mecz drużyna PGE GKS Bełchatów rozegra na własnym terenie. Rywalem bełchatowian będzie zamykająca tabelę II ligi Olimpia Elbląg, więc jeżeli "Brunatni" przełożą sytuacje bramkowe na gole, to można spodziewać się ciekawego starcia. To spotkanie już w najbliższą sobotę 23 marca o godz. 17.

Bilety na sobotnią potyczkę będzie można kupować w Punkcie Obsługi Kibica według poniższego harmonogramu:

21 - 22.03. w godz. 12 - 17
23.03. (mecz) od godz. 13

W dniu meczu od godz. 15 wejściówki czekać będą także w kasach stadionowych.

Olimpia Grudziądz - PGE GKS Bełchatów 1:0 (0:0)

1:0 - Germán Ruiz 48'

Olimpia: Muzyk - Ciechanowski, Očenáš, Wawszczyk, Fryc - Papikyan (46' Ruiz), Ziętarski, Kona, Handzlik (70' Skibicki), Alves (77' Marzec) - Kita

PGE GKS: Lenarcik - Sierczyński, Grolik, Magiera, Grzelak (90' Michalski) - Czajkowski, Ryszka - Biel (87' Golański), Mularczyk, Thiakane (80' Putin) - Bartosiak (80' Zdybowicz)

żółte kartki: Ziętarski, Alves, Skibicki, Ruiz - Thiakane, Ryszka
sędzia: Dawid Wiśniewski (Olsztyn)
widzów: 1050

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3