Kluki: komunijna przyjęcie zakończyło się skandalem. Goście, którzy przybyli na uroczysty obiad nie mieli co jeść. Zawiodła obsługa, a rozgoryczeni rodzice wezwali policję. Nie wykluczają, że organizatora przyjęcia podadzą do sądu.

Kluki: komunijne przyjęcie pięciorga dzieci zakończyło się skandalem. Zaproszeni na uroczystość goście nie mieli co jeść. Lokal w Klukach, który miał zorganizować komunijne przyjęcia nie wywiązał się z obowiązków. Rodzice komunijnych dzieci musieli zabrać swoich gości i naprędce organizować przyjęcie w domu lub innym lokalu.

Skandaliczna sytuacja miała miejsce w minioną niedzielę. W lokalu w Klukach przyjęcie zorganizowali rodzice pięciorga dzieci, które tego dnia miały swoje kościelne uroczystości m.in. w parafiach w Kaszewicach i Szczercowie.

- To co zastaliśmy w lokalu po przyjeździe z kościoła to był szok, nic nie było przygotowane, stoły nie udekorowane, brakowało miejsc dla wszystkich gości - mówi rozżalona Izabela Bębnowska, mama jednej z dziewczynek, które w niedzielę świętowała Pierwszą Komunię Św. - To nie chodzi o nas, ale o nasze dzieci, dla których była to pierwsza taka uroczystość w życiu - dodaje.

- Proszę sobie wyobrazić, jak się poczułem, kiedy dziecko mnie pocieszało, mówiąc, tato: to nie twoja wina - dodaje Stanisław Chudzik. - Na domiar złego, ktoś rozpuścił plotkę, że to my nie mieliśmy pieniędzy i uciekliśmy z lokalu. Nie popuścimy tak tego - dodaje.

Rodzice podkreślają, że obsługa lokalu nie wywiązała się z umowy. Zimny rosół goście dostali po ponad godzinie, a na drugie danie musieli czekać prawie dwie godziny. - Do tego mięso było spalone, podejrzewam, że odgrzewane z innej imprezy - podkreśla Izabela Bębnowska.

Do tego pojawiły się oskarżenia o, to że część pracowników obsługi była pod wpływem alkoholu bądź substancji odurzających. Wezwano na miejsce policję, która przebadała menedżera lokalu. Był trzeźwy.

Mieszko Kudaj, menedżer i współwłaściciel lokalu podkreśla, że to "jednorazowa wpadka". - Obsługa kuchni się nie spisała, dania były wydawane z opóźnieniem - przyznaje. - Rozumiem, że goście zaczęli się niecierpliwić, przez co wywiązała się kłótnia z szefem kuchni, a to spowodowało, że posiłki były wydawane zbyt wolno - podkreśla. Zdaniem menedżera lokal chciał wywiązać się z umowy z rodzicami, "gdyby ci zostali do końca".

Część rodzin zabrała jednak swoich gości do gospodarstwa agroturystycznego, bądź do własnych domów, gdzie na szybko zorganizowali dla nich poczęstunek. - Najedliśmy się wstydu, nic więcej - podkreśla Bartosz Szymajtys.

Więcej o skandalu na komunii w Klukach jutro w "Dzienniku Łódzkim" oraz w piątek w tygodniku "7 dni Bełchatów"

Z regionu

Komentarze (63)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Ja (gość)

Bylem tam 21 maja. 3 komunie i wszystko bylo raczej OK. Co prawda lokal zatrzymal sie w latach 90tych.

John (gość)

Pracownikom należy płacić co miesiąc i to chyba trzeba zacząć godziwie. Skończyły się czasy pseudo pracodawców i wyzysku!

do tomka (gość) (Tomek)

Jeszcze się zdziwisz. Przedstaw się ze swojego imienia i nazwiska a ja powiem Ci czy mówisz prawdę:) W dzisiejszym świecie nie istnieje coś takiego jak anonimowość wiec nawet nr IP komputerów i telefonów komórkowych które w określonym czasie korzystają z danego adresu też nie są ANONIMOWE.

Gosc (gość)

Pana managera nie jest mi szkoda. W końcu on podjął się organizacji tych imprez... Najwidoczniej nie nadaje się na to stanowisko skoro wszystko okazało się jedna wielka klapa... Jakoś w minionych latach wszystko było okey, a w tym roku inni ludzi tam pracują i wyszła porażka. I nikt tu nie jest heiterem, takie są po prostu fakty. Straszne ale prawdziwe

ze ludzie w dzisiejszych czasach maja odwage i nie boja sie podawac czyjes dane (gość)

ze ludzie w dzisiejszych czasach maja odwage i nie boja sie podawac czyjes dane osobowe. To ze to komentarz na zlosc to oczywiste, tylko nie zdziwie sie jesli p.Marzena taka sprawe zglosi tam gdzie trzeba.

Gosc (gość)

Byłam gościem na komunii w turomcie. To była tragedia i to nie jest przesada. Może ciężko to pojąć, że załoga pokazała taki fatalny poziom obsługi ale tak po prostu było. I rodzice naprawdę nie wyolbrzymiaja problemu.

ktoś (gość) (smacznego)

Haha, żebyś wiedział :-) ale braliśmy tylko 5 sal pod uwagę, więc aż tyle tego nie było. I wszystko w Bełchatowie. Ale lepiej tak, niż opierać się tylko na opiniach innych, bo każdemu podoba się co innego :-). Przynajmniej staraliśmy się nie kupować kota w worku, a potem mieć pretensje nie wiadomo do kogo...

rodzic (gość) (Jolka)

Pani Jolu ciekawe jakby Pani wręczyła smarfona za 3 tys. pln. dzieciakowi a póżniej o pustej gębie czekać nie wiem na co, bo w ten dzień w domu żona obiadu nie gotowała i goście byli głodni.

rodzic (gość) (Jolka)

Pani Jolu ciekawe jakby Pani wręczyła smarfona za 3 tys. pln. dzieciakowi a póżniej o pustej gębie czekać nie wiem na co, bo w ten dzień w domu żona obiadu nie gotowała i goście byli głodni.

mariusz dzieki Wam byly szef Kuchni (gość)

I jeszcze taka prosba do ludzi z kluk i okolic ktorzy nie byli W Turmocie Tylko slyszeli w szkole czy gdzies tam ...pod plotem czy pod sklepem . Wypowiadacie sie ambitnie na moj temat jaki to nie jestem... znacie mnie? ze pozwalacie sobie takie slowa kierowac pod moim adresem... ze ludzie komunie odwoluja przez Was ... spoko ja znam Was i za te pomowienia i opinie nie zwiazane z moim zawodem ... przeprosicie obiecuje a i na zlosc to mieszkowi robicie a nie mi ...