zmiany w kopalni i eleketrowni Bełchatów zmiany w kopalni i eleketrowni Bełchatów

Jeszcze nie wiadomo, jak przebiegnie restrukturyzacja w kopalni i elektrowni Bełchatów (© Grzegorz maliszewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Do końca miesiąca mają potrwać prace zespołów roboczych powołanych w kopalni i elektrowni Bełchatów, które zajmują się przygotowaniem nowych rozwiązań tzw. optymalizacji we wspomnianych zakładach.

Jak informuje koncern PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do którego należą kopalnia i elektrownia Bełchatów, obecnie prowadzone są analizy "procesów produkcyjnych i biznesowych", których celem ma być poprawa rentowności i efektywności Kompleksu Bełchatów.

W listopadzie pomysły mają zostać zaprezentowane. Natomiast zakończenie całego projektu przewidziane jest na koniec 2015 roku.

Planowana restrukturyzacja w kopalni i elektrowni Bełchatów wzbudza ogromne emocje. Związki zawodowe dotarły do poufnych informacji według których liczebność załogi tych zakładów ma zmniejszyć się o blisko połowę.

Nieoficjalnie mówi się, że pozostali pracownicy będą mogli skorzystać z Programu Dobrowolnych Odejść lub zostaną przetransferowani do spółek.
Koncern PGE GiEK zapewnia jednak, że zmiany w kopalni i elektrowni Bełchatów będą się odbywały z poszanowaniem praw załogi.

- Zachowanie nabytych praw pracowniczych oraz innych świadczeń przysługujących pracownikom zapewniają zapisy umów gwarancyjnych, porozumień oraz innych wewnętrznych źródeł prawa pracy, które w spółce są przestrzegane - mówi Iwona Paziak, rzecznik prasowy koncernu PGE GiEK.

Wydarzenia Gospodarcze

Komentarze (23)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

polak (gość)

No tak następnie budowlaniec będzie chciał udziały w ty co wybudował, a nauczyciel w pensji wychowanka, a chirurg będzie miał prawo do przeszczepionej nerki, i wtedy ziomalu zamieszkają u ciebie wszyscy którzy cokolwiek w twoim stworzyli. Te akcje należały się tym którzy dali na tę inwestycję (emerytom).

Ziomal (gość)

Jak spotykam moich kolegów po 25 latach to przypominam sobie że 90% z tych ludzi chodziło wraz ze mną do szkół górniczo - energetycznych.Ale niestety jak ja przychodziłem do pracy prosto po szkole to oni obrali inną drogę kariery a teraz po latach płaczą jak to nam dobrze i że dostaliśmy akcje.Pytam kto im bronił iść do pracy do tych zakładów.Jak jeszcze niedawno ok. 2000r.dowiedziałem się że jest nabór i zaproponowałem koledze żeby wrócił do korzeni i przyjął się do naszego zakładu to odpowiedział mi:kto by chciał pracować w takich trudnych warunkach i w systemie a poza tym przechodzić całą drabinkę awansów zaczynając od najniższych stanowisk.A wracając do szkodliwych warunków pracy i nieraz ogromnego stresu zastanówcie skąd tyle nekrologów pojawia się co tydzień na bramach naszych zakładów.

zaspany (gość)

Samemu przyglądając się jak pracują panowie w PGE oraz słuchając opowieści przy piwie o 4 godzinnych(!) drzemkach w pracy, można odnieść wrażenie, że po zwolnieniu 75% załogi zakład dalej by normalnie funkcjonował. Dopiero teraz, jak pojawia się widmo redukcji załoga leniwie budzi się z letargu...

pracownik kopalni (gość)

Rozumiem, że wykształcona kasjerka z biedronki zainwestowała w siebie i... została kasjerką w biedronce ( nie ubliżając kasjerkom)

Set (gość)

I znowu to samo zdaje się ze redakcji brakuje tematów i piszą BZDURY aż śmiech mnie ogarnia jak czytam te artykuły co będzie w elektrowni i kopalni. Zielonego pojęcia nie mają co piszą a ludzie się nakrecają.

schab (gość)

No coż, Bełchatów ledwo liznie to, czego "cała inna" Polska doswiadczyła na początku lat 90. I tak nie będzie to porównywalne z sytuacją innych gałęzi przemysłu np. włókiennictwo, maszynowy, spożywczy, rolny ..... Głowa do góry!

Karol (gość) (sowa)

nie przesadzaj, w innych miastach nie ma kopalni i elektrowni i jakoś tam ludzie żyją, problem pracowników kopalni i elektrowni jest taki iż nie bardzo potrafią coś robić jeśli znajda się na wolnym rynku ...

Kasjerka z Biedronki (gość) (sowa)

"Miasto wymarłe" tkwi w tym, że pracownicy kopalni i elektrowni nie inwestowali w siebie i teraz mają problem, bo nic nie umieją.

Pik (gość)

Ludzie nigdy nie zrozumiej że na świecie jest tak że jedni zarabiają mniej a inni więcej. Jest to zbyt trudne do zrozumienia. Lepiej siedzieć i narzekać (płakać) jak jest źle. Jeżeli się mylę to podajcie mi kraj gdzie wszyscy zarabiają podobnie i mają wszyscy tak samo rozłożoną ilość pracy.
Zamiast dążyć aby zarabiać więcej to ludzie skaczą sobie do gardła. Nie jest to normalne.

jola (gość) (sowa)

To ok,nie mam nic przeciwko-tylko może pan SOWA się zamieni, z jednym czy drugim pracownikiem, z tego marnego sklepiku czy zakładu,na swoją ciepłą posadkę w elektrowni...no i jak zgadza się pan Sowa, taki mądry???

sowa (gość) (gosc)

Tępaku pokaz mi "WREŚCIE" takiego co zarabia 1500zł i się z tego cieszy.Typowe dla małego ,niedouczonego polaczka,jak komuś będzie gorzej ,to on będzie szczęśliwszy.Tylko że tacy jak ty w ogóle zarabiają jakieś pieniądze tylko dzięki temu że istnieje kopalnia i elektrownia.Bawełnianka największy zakład ,czasów PRLu dawno zniknęła a te wszystkie markety ,sklepiki firmy budowlane,mogą istnieć tylko dzięki temu że ktoś zarabia w miarę przyzwoite pieniądze.Jeżeli zamknięto by kopalnie i elektrownie ,Bełchatów z dnia na dzień ,stał by się miastem wymarłym.