Ceny paliw w górę. Czy rząd ma na to wpływ?

Ceny benzyny galopują, przyprawiając kierowców o ból głowy. Premier podkreśla, że rząd nie ma na to wpływu, ale eksperci przypominają, że ponad połowa ceny paliwa to podatki, które rząd mógłby obniżyć.
 archiwum Polska Press

Cena paliwa przekroczyła barierę 5 zł za litr i dalej rośnie. Kierowcy na stacjach benzynowych rozkładają ręce, a rząd podkreśla, że to nie jego wina. Niedawny wywiad premiera Mateusza Morawieckiego dla radia RMF odbił się szerokim echem.
- Cena benzyny właściwie w stu procentach zależy dzisiaj od dwóch czynników - od sytuacji geopolitycznej i od dolara, od siły dolara względem złotówki - powiedział szef rządu.

Tylko czy aby na pewno, skoro ponad połowę ceny benzyny stanowią różnego rodzaju podatki pobierane przez państwo? Takie pytanie zadaje m.in. Rafał Trzeciakowski z Forum Odpowiedzialnego Rozwoju, który na Twitterze wytknął to premierowi i pokazał wykres obrazujący, że aż 55 proc. ceny paliwa to daniny dla państwa.

- Ostatni wzrost cen paliw faktycznie nie zależy od rządu. Ale to nie jest tak, że rząd nie ma na te ceny wpływu, bo może regulować wysokość obciążeń, które pobiera z każdym sprzedanym litrem paliwa - mówi Rafał Trzeciakowski. - Gdyby więc rząd chciał obniżyć cenę paliwa, to mógłby obniżyć któryś z podatków. A minimum, które może zrobić, to nie wprowadzać nowych obciążeń - podkreśla ekonomista, mając na myśli planowaną tzw. opłatę emisyjną.

Opłata ta ma m.in. wesprzeć program budowy aut elektrycznych i wejść w życie od nowego roku. Rządzący zapewniają, że nie wpłynie ona na ceny paliw, bo państwowi producenci - Lotos i Orlen - nie będą ich podnosić. Eksperci na te zapowiedzi patrzą jednak sceptycznie.
- To mało przekonujące zapewnienie, że producenci paliw będą chcieli zmniejszyć swoją marżę - mówi Urszula Cieślak, analityk rynku paliw z Biura Maklerskiego Reflex w Łodzi. - Raczej opłata emisyjna stanie się częścią składową ceny paliw. Natomiast, czy będzie to oznaczać kolejną podwyżkę, to zależy od wielu czynników. Sytuacja na światowym rynku ropy może ulec do tego czasu zmianie - dodaje analityk Refleksu.

Urszula Cieślak jednocześnie zastrzega, że rząd ma ograniczone pole manewru.
- Rząd nie może dowolnie obniżać akcyzy (największy składnik podatkowy w cenie paliwa - red.). Może to zrobić jedynie do stawki minimalnej w Unii. Gdyby to zrobił, cena litra benzyny bezołowiowej 95 mogłaby być niższa o 5 groszy, a oleju napędowego o 15 groszy. To znacznie mniej niż ostatni wzrost cen na stacjach benzynowych - wylicza Urszula Cieślak.

Pewną nadzieję na tańsze tankowanie daje osłabienie tempa wzrostu cen ropy na świecie. Wiele zależy od tego, czy państwa OPEC, a więc eksporterzy ropy, porozumieją się z Rosją w sprawie zwiększenia wydobycia tego surowca.
- Są oczekiwania, że uda się ustalić wzrost wydobycia, a to szansa na spadek cen na stacjach benzynowych ponownie poniżej 5 zł - komentuje Urszula Cieślak.

Przy zwiększonym wydobyciu ropy cena na naszych stacjach zależeć będzie głównie od kursu dolara.

Co kształtuje ceny paliw?

Wypowiedzenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa układu o zakazie produkcji broni jądrowej z Iranem, niepokoje w Izraelu i krach w Wenezueli, wielkim producencie ropy, sprawiły wzrost cen tego surowca. Do tego dochodzi rosnąca cena dolara - obecnie w NBP kosztuje 3,64 zł.

W przypadku najpopularniejszej benzyny Pb95 tylko 42 proc. tego, co płacimy na stacji, to cena surowca. 33 proc. to akcyza, 19 proc. stanowi podatek VAT, a 3 proc. opłata paliwowa. Marża wynosi 3 proc. Rząd nie może dowolnie obniżyć akcyzy. Jej minimalne stawki określa unijna dyrektywa. Opłata emisyjna, której wprowadzenie przegłosował w minionym tygodniu Sejm, ma wynieść 8 proc.

Maciej Wiśniewski

  • Polska Dziennik Łódzki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

11.06.2018, 10:13

Wszystko i tak zależy o stanu nogi może dwóch nóg /bo tego dzisiaj nikt nie ogranie/ pana prezesa. Jak się polepszy to cena paliwa spadanie jak się pogorszy ...to klękajcie narody.

11.06.2018, 06:23

Niezła ściema z tym dodatkowym podatkiem i z tym że koncerny wezmą go na siebie. W rzeczywistości i tak zapłaci go klient kupujący paliwo.A jak teraz cwny paliwa nie podniosą to zrobią to za miesiąc jak sprawa przycichnie.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3