Akcja "Ratujemy i Uczymy Ratować" w II LO w Bełchatowie. Ponad 150 uczniów przez pół godziny wykonywało masaż serca na przygotowanych fantomach. W ten sposób Kochanowski włączył się do akcji organizowanej przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Akcja "Ratujemy i Uczymy Ratować" w II LO w Bełchatowie odbyła się w środę w samo południe. Przez pół godziny uczniowie wszystkich klas wykonywali resuscytację, czyli masaż serca i wdechy na przygotowanych, szkolnych fantomach. Kochanowski przyłączył się do akcji w Polsce organizowanej przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, a inicjowaną przez Europejską Radę Resuscytacji

– 16 października wypada dzień przywracania krążenia, a ta akcja ma zwrócić uwagę na problem nagłego zatrzymania krążenia, który nasila się w Europie – mówi Grzegorz Gryczka, wicedyrektor Kochanowskiego. – Nasi uczniowie na lekcjach uczą się resuscytacji i są dobrze w tym temacie wyszkoleni, ale tego nigdy za wiele. Chodzi o to, aby umieć pomóc drugiej osobie, kiedy zajdzie taka potrzeba – dodaje.

Ponad 150 uczniów wykonywało pierwszą pomoc na pięciu fantomach, będących na wyposażeniu szkoły. To trzy fantomy imitujące osoby dorosłe, oraz dwa odzwierciedlające dzieci, jedno starsze i noworodka.

– Każdą z tych osób uciska się troszeczkę inaczej, dzieci delikatniej jedną ręką, albo palcami – mówi Grzegorz Gryczka. – To ważne, aby tej osobie pomóc, a nie zaszkodzić – dodaje.

– Z noworodkiem trzeba postępować delikatnie, ale nie jest źle, uczyliśmy się tego na lekcjach – mówi Kinga, uczestnicząca w akcji "Ratujemy i Uczymy Ratować" w II LO w Bełchatowie. – Dzisiaj jest to proste, ale w normalnej sytuacji byłoby trudno, stres byłby ogromny – dodaje jej koleżanka Nikola.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (24)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

prc (gość)

Gratulujemy i cieszymy się z udziału w tej wspaniałej akcji
http://www.prc.krakow.pl/

ecik (gość) (Wiola)

Akurat lipdub to nie tylko pomysł tej szkoły. I już Ci mówię czyj to był pomysł. Młodzieży, która interesuje się tematyką pierwszej pomocy i realizuje się pod tym kątem m.in. w sztabie. A "ten pan" tylko zaakceptował ich pomysł. I do tego musiał mieć zgodę przełożonego bo sam jest wicedyrektorem

Wiola (gość)

Ale krytykanci się znaleźli - hahhah i tak wiemy, że to co się robi w Kochanowskim i chcecie czy nie, pod wodzą jak to mówicie "tego pana" to fajne rzeczy. Ja przyszłam do tej szkoły bo takie akcje np. jak lipdub mnie zachęciły. A to, czyj był pomysł - Donalda Tuska?

ecik (gość)

Tak chwalicie tego pana a nie wiecie że to nie był jego pomysł. "Przyczepiło się gów.. do okrętu i krzyczy: płyniemy!"

uczennica (gość)

to jakie ładne komentarze pisze sobie pan Wice to aż śmiać się che.
Akcję wymyśliła uczennica a pan G. podpiął się jak do większości imprezek.
Ale cóż .......my już nie będziemy nic wymyślać i prosić by nie reklamować tej cienkiej dyrekcji.

Obserwator (gość) (Mario)

To tylko dowodzi, że w Kochanowskim współpraca pomiędzy uczniami a nauczycielami jest na szóstkę. Działają razem i o to chodzi.

Kamila (gość) (wiola )

Masz rację. Lipd dub, impreza na placu Narutowicza na dzien wagarowicza, czy rekord w aerobiku. Coś w tym jest a nigdy nie było. To nie jest przypadek że Akademia Pana Grzeska to p. Gryczki dziecko. On to musi lubić. Namawiali mnie trzy lata temu na przyjscie do tej szkoły i dobrze zrobiłam.

wiola (gość)

ja kończyłam kochanka kilkanaście lat i niestety nikomu nie przyszło do głowy, żeby organizować tego typu akcje. dyrekcja i nauczyciele skupiali się jedynie na odwaleniu swoich obowiązków. Dlatego wielkie uznanie dla pana Gryczki, który wprowadził nową jakość do tej szkoły.