Drzewo prawie w domu

Lokatorzy bloku nr 2 na os. Wolności mają nietypowy problem. Sen z powiek mieszkańcom spędzają wysokie na kilkanaście metrów akacje, które rosną niespełna dwa metry od bloku od strony balkonów. Rozłożyste gałęzie drzew niemal wchodzą przez okna do mieszkań. Co gorsza, także to, co po nich spaceruje.

Bronisław Bereś z balkonu drzewo ma na wyciągnięcie ręki
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Bronisław Bereś z balkonu drzewo ma na wyciągnięcie ręki (© fot. Grzegorz Maliszewski )

-
∨ Czytaj dalej

Kiedy się tylko cieplej zrobi, to człowiek z robactwem z tych drzew nie może sobie poradzić - mówi Bronisław Bereś, mieszkaniec bloku, który z balkonu do pnia drzewa ma niespełna metr. - O problemie informowałem na zebraniu mieszkańców z administratorem, do tej pory niestety żadnej reakcji nie ma.

Nikt z lokatorów nie chce drzew usunąć, bo każdy zdaje sobie sprawę, jakie kary za niszczenie zieleni mogą na niego spaść. - Moja żona ma alergię, kiedy to drzewo kwitnie, to okna nawet nie można otworzyć - mówi Bronisław Bereś.

- Przyjęło się, że drzewa sadzi się w odległości 5-7 metrów od bloku, a ta akacja w jakiej jest odległości? - pyta kolejny z sąsiadów. - Nawet dwóch metrów nie ma od budynku.

Mieszkańcy narzekają też na drzewa przed blokiem. Dwie rozłożyste wierzby są pochylone w stronę budynku, uniemożliwiając tym samym przejazd każdemu większemu samochodowi.

- Jakby tutaj chciała dostać się straż pożarna do pożaru, to nie przejechałaby - mówi jeden z lokatorów.

Waldemar Błoński, wiceprezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej, administratora bloku, mówi, że lokatorzy o problemie oficjalnie na piśmie ich nie poinformowali.

- Wycinanie drzew to jest bardzo delikatna sprawa. Drzewo jednemu może przeszkadzać, a drugiemu już nie - mówi Waldemar Błoński. - Dlatego czekamy na wspólną inicjatywę mieszkańców, np. w postaci pisma. Jeśli będzie wspólne stanowisko lokatorów, to wtedy wystosujemy oficjalne pismo do urzędu miasta o zgodę na ewentualne wycięcie drzew - dodaje.
Grzegorz Maliszewski Grzegorz Maliszewski
źródło: Polska Dziennik Łódzki

Komentarze (1)

avatar
avatar
bełchatowianka (gość)

sama mam drzewo kasztanowca pod oknem a wiadomo jak wielkie potrafi urosnąć :/
kiedyś sadzono gdzie popadnie: byle gęsto i byle jak :/ a teraz tylko problem...

Wybierz kategorię