Wybierz region

Wybierz miasto

    Z trzeciej strony: Wracając do niedzieli...

    Autor: Jerzy Witaszczyk

    2007-01-09, Aktualizacja: 2007-01-09 02:16 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Trzeba uczciwie przyznać, że o Polsce znów jest głośno na całym świecie. Takiej autopromocji nasz kraj nie miał od dawna. W warszawskiej archikatedrze wierni pokazali, że potrafią twórczo wzbogacić nabożeństwo o nowe ...

    Trzeba uczciwie przyznać, że o Polsce znów jest głośno na całym świecie. Takiej autopromocji nasz kraj nie miał od dawna.

    W warszawskiej archikatedrze wierni pokazali, że potrafią twórczo wzbogacić nabożeństwo o nowe elementy. Tak więc, kierując się chrześcijańskim miłosierdziem, poturbowali ekipę telewizji niemieckiej. Pewnie uznali Niemców za głównych sprawców nieszczęść, jakie spadły na arcybiskupa Wielgusa. Bo przecież, gdyby 1 września 1939 roku Niemcy nie napadły na Polskę, to w 1945 roku ZSRR by nas nie wyzwolił. Gdyby nas ZSRR nie wyzwolił, toby nie było SB. Gdyby nie było SB, to kto by krzyczał na arcybiskupa Wielgusa, żeby podpisał deklarację współpracy? Na pewno nie polska przedwojenna granatowa policja. Tak więc Niemcom słusznie się należało. Niech drugi raz nie zaczynają.

    Swój twórczy wkład w rozwój wniósł też BOR. Stało się to za sprawą niepozornej kobieciny. Ta podczas pamiętnej mszy podążała w kierunku ołtarza. Kiedy przechodziła obok pary prezydenckiej, akurat przeżywającej tajemnicę świętego sakramentu, pan z BOR-u rzucił się na nią (na kobiecinę, nie na prezydencką parę). Telewizja nie pokazała, czy ją zglebował, czy tylko odwlókł na bok w celu zatrzymania i wyjaśnienia. Dlaczego?

    Otóż nie da się wykluczyć, że ta niepozorna kobiecina mogła mieć gdzieś ukrytą kanapkę, np. za pazuchą. Czujni BOR-owcy mieli więc prawo nabrać podejrzeń, że w rzeczywistości kobiecina jest tym młodzieńcem, który wcześniej przechwalał się, że podczas ingresu otruje naszego prezydenta. Lepiej było zareagować, zanim ten szaleniec dojdzie do prezydenta, wyjmie kanapkę i każe mu jeść. Bo chociaż wszystko działo się w kościele pod okiem Najwyższego, to wiadomo, że strzeżonego pan BOR strzeże.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.