Wybierz region

Wybierz miasto

    Właściciele aut z importu żądają zwrotu 425 zł

    Autor: (d)

    2006-11-16, Aktualizacja: 2006-11-16 03:22 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Wielu właścicieli samochodów, którzy zapłacili po 500 zł za kartę pojazdu, żąda zwrotu nadpłaconych - ich zdaniem - 425 zł. W województwie łódzkim może to dotyczyć ponad 300 tys. osób.

    Wielu właścicieli samochodów, którzy zapłacili po 500 zł za kartę pojazdu, żąda zwrotu nadpłaconych - ich zdaniem - 425 zł. W województwie łódzkim może to dotyczyć ponad 300 tys. osób.

    Chodzi o auta sprowadzone z zagranicy po 20 sierpnia 2003 roku (kiedy zostały wprowadzone karty pojazdów) do 15 kwietnia 2006 r. W kartach są m.in. informacje o kolejnych właścicielach oraz wprowadzonych zmianach technicznych, np. nowym silniku czy instalacji gazowej.

    O ile kierowcy, którzy kupili samochód w Polsce, płacili łącznie za tablicę rejestracyjną, znaki legalizacyjne, pozwolenie czasowe, nalepkę na szybę, dowód rejestracyjny i kartę pojazdu tylko 171,50 złotych, to opłaty obowiązujące importerów były wielokrotnie wyższe. W styczniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że 500-złotowa opłata w przypadku aut z importu jest sprzeczna z konstytucją. W marcu minister transportu wprowadził 75-złotową opłatę za karty pojazdów importowanych i kupionych w kraju bez karty. Osoby, które sprowadziły auta z zagranicy, domagają się zwrotu różnicy między poprzednią i obecną stawką, czyli 425 zł.

    - Wpływa do nas kilka wniosków dziennie - potwierdza Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora Wydziału Praw Jazdy i Pojazdów Urzędu Miasta Łodzi. - Wszyscy dostają jednak odpowiedzi odmowne, bo na razie nie ma szans na zwrot pieniędzy.

    W ocenie Kazimierza Strumińskiego, naczelnika Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Sieradzu, gdyby trzeba było zapłacić wszystkim, którzy kupili karty po 500 złotych, starostwa poszłyby z torbami. - Piwa nawarzyła Warszawa, a starostwa stały się kozłami ofiarnymi - uważa naczelnik.

    Pięć wniosków o zwrot pieniędzy trafiło ostatnio do Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Kutnie. - Wszystkie identyczne, napisane według nieprawidłowego wzoru. Rozpatrzono je odmownie - mówi Mirosława Olczak, dyrektor wydziału.

    Wojciech Olejniczak z firmy Gobin, która specjalizuje się w odzyskiwaniu pieniędzy za karty pojazdów, mówi, że kilkaset spraw wpłynęło już do sądów.

    - Przyznanie przez sądy racji klientom jest kwestią czasu - uważa Olejniczak.

    Zdaniem Tomasza Kaczmarka z firmy Europort, pierwsze wyroki, korzystne dla właścicieli aut, powinny zapaść w ciągu miesiąca.

    Prywatny importer z Wielunia (dane do wiadomości redakcji) złożył wnioski o zwrot opłat za karty pięciu aut. - Jestem pewien swojej racji, choć obawiam się, że będzie tak, jak z akcyzą na sprowadzane samochody.

    Kierując sprawę do sądu, trzeba uiścić 30 zł opłaty. W razie przegranej koszty mogą wynieść około 400 zł.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.