Wybierz region

Wybierz miasto

    Nasz komentarz: Skarby ziemi pomagają wygrywać

    Autor: Bogusław Kukuć

    2006-11-21, Aktualizacja: 2006-11-21 03:07 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Gdyby przed startem sezonu 2006/2007 ktoś stwierdził, że na półmetku w pierwszej trójce nie będzie broniącej tytułu Legii oraz wicemistrzowskiej Wisły, to zostałby wykpiony za brak rozeznania w futbolu.

    Gdyby przed startem sezonu 2006/2007 ktoś stwierdził, że na półmetku w pierwszej trójce nie będzie broniącej tytułu Legii oraz wicemistrzowskiej Wisły, to zostałby wykpiony za brak rozeznania w futbolu.

    A jednak jako lider będzie zimował BOT GKS Bełchatów. Drużyna doświadczonego trenera Oresta Lenczyka rozpoczęła rozgrywki brawurowo (4 zwycięstwa z rzędu, w tym wygrana z mistrzem w stolicy) i tak je skończyła (4 wygrane, w tym 4:2 w Krakowie z wicemistrzowską Wisłą). W środku bywało różnie, ale bełchatowianie zdobyli aż 16 punktów więcej niż w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu. Nikt nie ma takiego progresu. Do tego ten zespół wykreował indywidualność nr 1 polskiej piłkarskiej jesieni, współlidera strzelców, czyli napastnika reprezentacji Radosława Matusiaka.

    Na drugim miejscu znalazło się Zagłębie, które w ostatniej kolejce pokonało Legię 1:0, kończąc zwycięski serial pięciu z rzędu zwycięstw drużyny Dariusza Wdowczyka. Wcześniej miedziowa jedenastka pokonała bełchatowskich liderów. Pod wodzą trenera Czesława Michniewicza lubinianie jeszcze nie ponieśli porażki. Głośno się mówi, że Zagłębie stać na powtórkę sukcesu sprzed 15 lat, czyli zdobycie mistrzostwa.

    Pierwsza dwójka rundy ma oparcie w mocnych postawach finansowych. Nie są to jakieś wirtualne pieniądze, ale skarby ziemi: w Bełchatowie węgiel brunatny, a w Lubinie miedź, której ceny na giełdach światowych w tym roku biły rekordy.

    Zaskoczeniem jest to, że Wisła Kraków jest jedną z czterech drużyn, które nie wygrały na boiskach rywali (obok zamykających tabelę Wisły Płock, Odry Wodzisław i Górnika Łęczna). Pozycja kolejnego zagranicznego trenera Dragomira Okuki gwałtownie słabnie, a katem Serba okazał się łódzki Bośniak Ensar Arifović, który zdobył oba gole. ŁKS był zresztą postrachem najlepszych. Wygrał z liderem w Belchatowie, a także odprawił z kwitkiem mistrza i wicemistrza. Żaden zespół gości nie potrafił wygrać na stadionie przy al. Unii. Bez przegranej przed własną widownią są jeszcze: Zagłębie, Cracovia i Dyskobolia.

    Bez zwycięstwa skończył rundę Maciej Skorża. Dyskobolia pod jego wodzą też tylko ciuła po punkcie (jest królową remisów - aż 10).

    Największym zaskoczeniem jest jednak postawa Górnika Łęczna. Po dwóch porażkach 1:5 z Widzewem i 0:5 z Legią drużyna trenera Krzysztofa Chrobaka już nie przegrała i w 4 spotkaniach wywalczyła 8 punktów, czyli więcej niż w dziesięciu poprzednich.

    Dla kilku klubów koniec rundy był zbawieniem. Fatalną passę czterech porażek z rzędu odnotował widzewski beniaminek. Nawet słabo dysponowana Cracovia odprawiła łodzian z kwitkiem. Widzewiacy ponieśli tej jesieni aż 8 porażek (tyle samo Górnik Zabrze i zamykająca tabelę Wisła Płock).

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.