Wybierz region

Wybierz miasto

    Najlepsze życzenia pod choinkę

    Autor: Paweł Hochstim

    2006-12-23, Aktualizacja: 2006-12-23 02:13 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    W domach sportowców z naszego regionu święta powinny być wesołe. Wielu z nich osiągało w 2006 roku sukcesy, więc nie ma powodu, by nie dopisywały im humory.

    W domach sportowców z naszego regionu święta powinny być wesołe. Wielu z nich osiągało w 2006 roku sukcesy, więc nie ma powodu, by nie dopisywały im humory. W Bełchatowie fetowano mistrzostwo Polski siatkarzy i pozycję lidera ekstraklasy piłkarskiej po rundzie jesiennej, ŁKS i Widzew cieszyły się z awansu do ekstraklasy, Blachy Pruszyński Budowlani i Pocztowiec zdobyły mistrzostwa Polski odpowiednio w rugby i piłce wodnej.

    Nie zawodzili też sportowcy indywidualni. Biegacze Daniel Dąbrowski i Piotr Kędzia zostali brązowymi medalistami mistrzostw Europy w sztafecie 4x400 metrów, łuczniczka Justyna Mospinek wraz z koleżankami z drużyny zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach Europy, a pływaczka Aleksandra Urbańczyk stanęła na podium mistrzostw Europy na krótkim basenie. Naszym gwiazdom sportu życzymy, by w przyszłym roku osiągali jeszcze lepsze wyniki. Dla niektórych mamy też życzenia indywidualne.

    Mariuszowi Wlazłemu
    Naszemu najlepszemu siatkarzowi życzymy, by miał więcej czasu na spotkania z żoną. "Szampon" większą część roku spędza na zgrupowaniach, dlatego z pewnością tęskni za Pauliną. Pod choinką na pewno chciałby znaleźć nowy aparat fotograficzny.

    Piotrowi Gruszce
    Przebojem mistrzostw świata w Japonii stała się piosenka "Piotrek Gruszka niech żyje, niech się z nami napije". Wykonanie było może nie najwyższej klasy, bo śpiewający działacze byli zmęczeni. Nic w tym dziwnego, przecież mecze w Japonii rozpoczynały się w środku nocy. Piotrowi życzymy serdecznie, by śpiewano o nim ładniejsze szlagiery.

    Krzysztofowi Ignaczakowi
    "Igle" życzymy, by trener Raul Lozano uwierzył, że najlepszy libero w Polsce gra w Bełchatowie. Ignaczak może czuć się zawiedziony, że nie ma medalu z japońskiego czempionatu, ale życzymy mu takiego krążka z najbliższych igrzysk olimpijskich.

    Radosławowi Matusiakowi
    Ciekawe co najbardziej ucieszyłoby Matugola? Mistrzostwo Polski, awans do mistrzostw Europy, transfer do wielkiego klubu, a może hossa na giełdzie. Nie ucieszą go pięniądze (bo ma), nie ucieszy go piękna żona (bo ma), dlatego Radkowi życzymy, by udało mu się pokonać pseudomenedżerów, od których musi się uganiać. I dobrego wina pod choinką.

    Jerzemu Ożogowi
    Nikogo tak nie cieszą sukcesy piłkarzy, jak prezesa BOT GKS Ożoga. Sternikowi bełchatowskiego klubu życzymy, by nie uciekli mu Matusiak z Gargułą, a szefowie innych polskich klubów zeszli z księżyca podczas transferowych negocjacji. No i oczywiście mistrzostwa Polski.

    Łukaszowi Gargule
    Błyskotliwemu pomocnikowi BOT GKS życzymy, by nadal tak świetnie grał, jak radzi sobie w kuchni. O kulinarnych wyczynach Łukasza krążą już legendy, dlatego można być pewnym, że u Garguły na wigilii będzie smakowicie.

    Orestowi Lenczykowi
    Czego można życzyć najlepszemu polskiemu trenerowi? Może tylko tego, by pozbył się wrażenia, iż wszyscy chcą porażek Bełchatowa. Trenerze, niech pan wreszcie uwierzy, że BOT GKS nie jest bękartem dla dziennikarzy, a wielu z nich życzy mu sukcesów.

    Bogusławowi Wyparle
    Patrząc na spokój, wręcz flegmatyzm Bodzia W. wydaje się, że tylko kolejny krążek Kazika Staszewskiego mógłby dać mu dużo radości. Ostatnio słyszeliśmy, choć było to trudne, bo Bodzio mówi dość cicho, że karierę chciałby skończyć w Stali Mielec. Życzymy zatem, by stało się to wówczas, gdy mielecki klub będzie grał w ekstraklasie.

    Tomaszowi Hajcie
    Najlepszemu stoperowi polskiej ligi życzymy szczęścia nie tylko na boisku, ale i poza nim. By wieczory nigdy nie były smutne, a koledzy w szatni nadal uważali go za piłkarski wzór. "Gianniemu" życzymy też, by piękny chrysler mniej palił, podobnie jak jego właściciel.

    Zdzisławowi Leszczyńskiemu

    "Dzidkowi" z całego serca życzymy zdrowia, bo czego można życzyć najstarszemu piłkarzowi ŁKS. Jesteśmy przekonani, że Leszczyński wróci po ostatniej kontuzji na ligowe boiska, choć sam mówi, że "w tym wieku organizm dłużej się regeneruje".

    Robertowi Kolendowiczowi
    Boże Narodzenie to na pewno ulubione święta Roberta. Chyba tylko inny piłkarz ŁKS, Michał Karp, równie dobrze czuje się w czasie Wigilii jak "Kolenda". Po bardzo udanym roku Kolendowicza (powrót do wielkiej formy, urodziny córki, debiut w reprezentacji) następny może być chyba tylko równie dobry. A może lepszy? Oby nadal w ŁKS.

    Markowi Chojnackiemu
    Trener ŁKS marzy tylko o jednym. By jego drużyna była jeszcze silniejsza, a on sam został trenerem roku. Tegoroczna nominacja do grona najlepszych szkoleniowców dała mu wiele satysfakcji, ale za rok chciałby wygrać. Jeśli wiosną nadal będzie prowadził ŁKS, to będzie mógł udowodnić niedowiarkom swoją klasę.

    Danielowi Goszczyńskiemu
    Właścicielowi ŁKS najbardziej przydałby się wspólnik z dużym workiem pieniędzy. Prezesowi życzymy także dobrych doradców i jeszcze lepszych wyników w rundzie wiosennej niż te, które były jesienią. Plany politycznej kariery małżonki, Goszczyński musiał odłożyć na półkę, ale przypominamy, że już w 2009 roku odbędą się wybory parlamentarne. Do odważnych świat należy!

    Bartłomiejowi Grzelakowi
    Bartkowi życzymy, by kibice Widzewa wybaczyli mu transfer do Legii, a kibice Legii wybaczyli mu grę w Widzewie. Na szczęście Grzelaka wiosną nie spotkają gwizdy na widzewskim stadionie, bo... Legia z Widzewem zagra w Warszawie.

    Bartoszowi Fabiniakowi
    Wypożyczonemu do Widzewa Fabiniakowi życzymy, żeby Antoni Ptak już nigdy nie kazał mu wracać do swojego klubu. A ponieważ Fabiniak jest zadowolony z występów w Widzewie, to życzymy mu, by Zbigniew Boniek w czerwcu wykupił go z Pogoni.

    Jakubowi Wawrzyniakowi
    Piłkarz Widzewa po średniej w swoim wykonaniu rundzie jesiennej nawet nie śnił pewnie, że zadebiutuje w reprezentacji Polski. To był sen jak z bajki, więc i w 2007 roku Jakuba mogą spotkać większe sukcesy. Życzymy mu też, żeby po transferach Łukasza Brozia i Wojciecha Jarmuża szefowie Widzewa przestali już kupować lewych obrońców.

    Michałowi Probierzowi
    Trenerowi Widzewa życzymy, żeby jego wizja stawiania na młodych i żądnych sukcesów zawodników przyniosła efekty. Miło by było, gdyby trener Michał znalazł pod choinką kilku dobrych piłkarzy. Prywatnie życzymu mu, by częściej się uśmiechał.

    Zbigniewowi Bońkowi
    Właściciel Widzewa jest człowiekiem sukcesu, więc czy jest coś, co sprawiłoby mu radość? W ostatnim czasie sprzedał za 600 tysięcy euro Bartłomieja Grzelaka, więc pieniędzy w kasie nie brakuje. W Rzymie, gdzie mieszka, często świeci słońce, więc trudno w tych warunkach mieć zły humor. Tylko lepsza pozycja Widzewa w tabeli może sprawić Bońkowi przyjemność. A zatem tego życzymy!

    Sylwii Wlaźlak
    Gdy wydawało się, że kariera Sylwii powoli zbliża się do końca, transfer do ŁKS odmienił losy najsympatyczniejszej koszykarki, jaką znamy. Sylwia znów gra świetnie, więc życzymy jej, żeby tak było nadal. I żeby trener czasem mniej tupał w podłogę.

    Beacie Krupskiej-Tyszkiewicz
    Pięknej koszykarce z Pabianic życzymy, by jej Polfa zaczęła wygrywać mecze. W innym przypadku drużynie grozi nawet spadek z ligi. Prywatnie życzymy Beacie, by obowiązki zawodowe pozwoliły jej na częstsze spotkania z mężem Piotrem, piłkarskim menedżerem.

    Danielowi Dąbrowskiemu
    Życzymy, by zaczął wygrywać na największych zawodach z najlepszymi nie tylko w sztafecie. Przydałby się też sponsor, który wspomoże utalentowanego biegacza. Może będzie pod choinką?

    Aleksandrze Urbańczyk
    Najlepszej łódzkiej pływaczce życzymy, by przestano o niej mówić: królowa krótkiego basenu. Jesteśmy przekonani, że Ola może odnosić też wielkie sukcesy na olimpijskich pływalniach.

    Wiesławowi Chudzikowi
    By siatkarki Organiki Budowlanych szybko dołączyły do najlepszych w kraju, a rugbiści Budowlanych, by nadal byli mistrzami Polski. Znając operatywność prezesa, można być pewnym, że tak właśnie będzie!

    Witoldowi Skrzydlewskiemu
    Prezesowi Skrzydlewskiemu życzymy, by nadal wspierał łódzki sport. Dość powiedzieć, że jeszcze niedawno wydawało się, że tylko on i Stanisław Kalużny z Blach Pruszyński pomagają naszym sportowcom. Wiadomo, że Skrzydlewskiemu najbardziej zależy na tym, by żużlowy Orzeł miał takie wyniki, jak... Orzeł Małysz.

    Edwardowi Kujawie
    Prezesowi i trenerowi piłkarzy wodnych Pocztowca oraz selekcjonerowi reprezentacji Polski życzymy, by częściej miał okazję cieszyć się tak, jak podczas ubiegłorocznej Uniwersjady, gdy Polska pokonała Włochów. Mistrzostwa Polski życzyć nie trzeba.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.