Wybierz region

Wybierz miasto

    Musi być zwycięstwo

    Autor: (pah)

    2007-01-31, Aktualizacja: 2007-01-31 05:46 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Dzisiaj o godz. 18 polskiego czasu siatkarze BOT Skry Bełchatów zagrają w Pireusie z Olimpiacosem w ostatniej kolejce fazy grupowej Indesit Ligi Mistrzów.

    Dzisiaj o godz. 18 polskiego czasu siatkarze BOT Skry Bełchatów zagrają w Pireusie z Olimpiacosem w ostatniej kolejce fazy grupowej Indesit Ligi Mistrzów. Zwycięstwo da naszej drużynie awans do kolejnej rundy, natomiast porażka sprawi, że kibice bełchatowskiej drużyny będą z niepokojem śledzić późniejszy mecz aon hotVolleys Wiedeń - Lewski Sofia.

    Awans z grupy C, w której grają bełchatowianie, mają zapewniony belgijski Knack Randstad Roeselare i włoski Lube Banca Macerata. O trzecie miejsce premiowane awansem walczą BOT Skra i Lewski. W tej chwili bełchatowianie mają punkt więcej i zwycięstwo w Pireusie daje im pewną promocję do kolejnej rundy. Jeśli jednak gracze Daniela Castellaniego przegrają, będą musieli czekać na wynik spotkania Lewskiego, a to rozpocznie się o godz. 20.15, czyli... prawdopodobnie już po zakończeniu spotkania w Grecji. Każde zwycięstwo Bułgarów wyeliminuje BOT Skrę, bo w przypadku równej liczby punktów o awansie zdecyduje stosunek setów. W tej chwili lepszy ma Skra, ale jeśli przegra (bez względu na to, czy 0:3, 1:3 czy 2:3), a Lewski wygra, to Bułgarzy będą wyżej.

    Olympiacos, który jest na piątym miejscu w tabeli, nie ma już szans na awans, ale nie jest wykluczone, że będzie chciał zagrać dla Lewskiego. Grecy w ostatnim czasie za ponad 400 tysięcy euro kupili od Bułgarów Bojana Jordanowa, a myślą jeszcze o Krasimirze Gajdarskim. Działacze obu klubów są na tyle zaprzyjaźnieni, że Grecy zgodzili się ponoć na występ Jordanowa w dzisiejszym meczu Lewskiego w Wiedniu.

    Bełchatowianie zdają sobie sprawę, że Olympiacos, który ma na swoim koncie m.in. pokonanie Lewskiego, a w ostatniej kolejce rozgromił wiedeńczyków 3:0 w niewiele ponad godzinę, gra coraz lepiej. W pierwszym meczu z Grekami BOT Skra wygrała po zaciętej walce 3:2, a wówczas Olympiacos był nieco słabszym zespołem. Dlatego można być pewnym, że walki w dzisiejszym spotkaniu nie zabraknie.

    Bełchatowanie muszą uważać na środkowego reprezentacji Bułgarii Christo Cwetanowa, który w bezpośrednim pojedynku na pewno będzie chciał udowodnić swoją wyższość nad Jewgienijem Iwanowem. Ale i Iwanow ma powody do złości, bo trener bułgarskiej reprezentacji, prowadzący także Lewskiego, Martin Stojew zdecydował, że środkowy bełchatowskiej drużyny nie będzie grał w kadrze w meczach Ligi Światowej. Kibice BOT Skry liczą też na wracającego do formy Piotra Gruszkę i zawsze groźnego dla najlepszych Mariusza Wlazłego.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.