Wybierz region

Wybierz miasto

    Królowie jesieni z Bełchatowa

    Autor: Dariusz Kuczmera

    2006-11-20, Aktualizacja: 2006-11-20 04:40 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Matusiak, Matusiak, Matusiak! - skandowali na stojąco kibice w Bełchatowie. BOT GKS, BOT GKS, BOT GKS i Bełchatów miasto lidera - to były kolejne hasła. Tego jeszcze w Bełchatowie nie było.

    Matusiak, Matusiak, Matusiak! - skandowali na stojąco kibice w Bełchatowie. BOT GKS, BOT GKS, BOT GKS i Bełchatów miasto lidera - to były kolejne hasła. Tego jeszcze w Bełchatowie nie było.

    Po ostatnim gwizdku sędziego na boisko wbiegli fani BOT GKS, a piłkarze zaczęli tańczyć na środku boiska. Tak cieszyli się mistrzowie jesieni ekstraklasy. To była feta godna triumfu w Lidze Mistrzów. Champions League ma prawo trafić na Sportową w Bełchatowie. Nawet już za pół roku, po zdobyciu przez bełchatowian tytułu mistrza Polski.

    W Bełchatowie wiele mówiono o tym, że w drużynie zostaje bohater reprezentacji Polski i zdobywca jedynego gola w meczu z Belgią w Brukseli Radosław Matusiak. Rado ma zdobyć mistrzostwo dla Bełchatowa - tak mówili kibice. Aby tak się stało, Matusiak musiał pokonać Pogoń. Było to o tyle trudne, że w ostatnim meczu rundy jesiennej w drużynie trenera Oresta Lenczyka nie mogli zagrać ukarani za kartki Łukasz Garguła i Mariusz Ujek. Ich brak był bardzo widoczny. Ale król Bełchatowa i reprezentacji Polski zrobił swoje.

    W 52 minucie Radosław Matusiak odebrał rywalom piłkę na 40 metrze, podał do Pawła Strąka, a ten odegrał do najlepszego strzelca ligi. Matusiak wślizgiem strzelił do siatki. Po raz kolejny Matusiak wywalczył trzy punkty dla BOT GKS, choć miał prawo być zmęczony. Nie tylko walką w lidze, ale i w reprezentacji Polski oraz zamieszaniem wokół niego, bo dziś Matusiak w sercach kibiców zajmuje miejsce na równi z Robertem Kubicą, Adamem Małyszem i Otylią Jędrzejczak. Radek jest nowym idolem.

    Jeszcze nie tak dawno Matusiak przeżywał kryzys, a niecierpliwi kibice stawiali na nim krzyżyk. Radek ma jednak charakter. Potrafił się przełamać. Odrzucił wszelkie transferowe oferty. Chce zdobyć mistrzostwo Polski z BOT GKS Bełchatów i w meczu z Pogonią jego gol sprawił, że zespół trenera Oresta Lenczyka przybliżył się do wymarzonego celu.

    Nie było to łatwe, bo brak Garguły drużynie dokuczał. Do drugiej linii przesunięty został Dariusz Pietrasiak, ale to jest typowy obrońca i mimo ambitnej postawy gra w środku pola bełchatowian pozostawiała wiele do życzenia.

    W 19 minucie Tomasz Jarzębowski niechcący podał do najlepszego w drużynie Pogoni Ediego Andradiny, ale strzał Brazylijczyka brawurowo obronił Łukasz Sapela. Osiem minut później Radosław Matusiak, który wykonywał wszystkie stałe fragmenty gry, wrzucił piłkę po wolnym, ale Edward Cecot strzelił głową ponad bramką. Chwilę później Matusiak podał do Pawła Strąka, a ten strzelił zza pola karnego. Nowy radny Szczecina, czyli były mąż Dody Radosław Majdan odbił piłkę, ale nikt z bełchatowian nie zdążył z dobitką.

    Majdana pokonał w 52 minucie Matusiak, co wywołało szaleństwo na trybunach bełchatowskiego stadionu.

    Mocno przeżywał mecz Mariusz Ujek, pauzujący po czerwonej kartce w meczu z Wisłą w Krakowie. Napastnik BOT GKS w pewnym momencie, po zagraniu nakładką Andersona, krzyknął: - Panie sędzio, musi być czerwona kartka, za to samo zagranie dostałem czerwoną w Krakowie.

    Pan Robert Małek był bardziej wyrozumiały dla Brazylijczyka. Nie mógł jednak arbiter podjąć innej decyzji w 58 minucie. Po zagraniu ręką pokazał czerwoną kartkę Michałowi Łabędzkiemu. W pierwszej połowie były piłkarz ŁKS ukarany został żółtą kartką za krytykowanie orzeczeń sędziego, a po uderzeniu piłki ręką musiał opuścić boisko.

    Mimo liczebnej przewagi bełchatowianie wciąż nie mogli zdobyć następnego gola.

    Z dobrej strony pokazał się Dawid Nowak, który zmienił ambitnego Piotra Klepczarka. W 87 minucie wychowanek łódzkiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego z pierwszej piłki zagrał do Radosława Matusiaka, ale Radosław Majdan okazał się lepszy.
    Do końca wynik się nie zmienił, zwycięstwo Bełchatowa stało się faktem. BOT GKS jest mistrzem jesieni, a Radosław Matusiak liderem listy strzelców. Kibice z Bełchatowa, już spekulują, że jesienią BOT GKS może grać z Realem Madryt w eliminacjach Ligi Mistrzów, a zaraz po tym (zwycięskim?) meczu Matusiak odejdzie za wielkie pieniądze. Może do Madrytu?



    BOT GKS Bełchatów – Pogoń Szczecin 1:0

    1:0 - Matusiak (52).

    BOT GKS: Sapela- Fonfara, Grodzicki, Cecot, Popek - Wróbel, Pietrasiak, Strąk (83, Kowalczyk), Jarzębowski (61, Boguski), Klepczarek (85, Nowak) - Matusiak. Trener: Orest Lenczyk.

    Pogoń: Majdan - Tavares, Trałka, Julcimar, Daniel - Lilo (87, Skórski), Łabędzki, Anderson (68, Elton), Celeban - Edi Andradina, Batata (81, Grosicki). Trener: Mariusz Kuras.

    Kartki

    Żółte: Klepczarek, Pietrasiak, Kowalczyk (BOT GKS), Łabędzki, Anderson, Trałka (Pogoń).

    Czerwona: Łabędzki (58, Pogoń).

    Sędzia: Robert Małek (Katowice).

    Widzów 5 tys.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.