Wybierz region

Wybierz miasto

    Karetki bez lekarza

    Autor: (masz, jaga)

    2006-12-28, Aktualizacja: 2006-12-28 06:59 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Od Nowego Roku, wzywając karetkę pogotowia, musimy się liczyć z tym, że na pomoc rannemu w wypadku nie pospieszy lekarz, lecz ratownicy medyczni. Nie wiadomo jednak, jakie będą ich uprawnienia, bo, choć ustawa wchodzi w ...

    Od Nowego Roku, wzywając karetkę pogotowia, musimy się liczyć z tym, że na pomoc rannemu w wypadku nie pospieszy lekarz, lecz ratownicy medyczni. Nie wiadomo jednak, jakie będą ich uprawnienia, bo, choć ustawa wchodzi w życie 1 stycznia, nie uściśliło tego Ministerstwo Zdrowia. Zmian obawiają się pacjenci i lekarze.

    W styczniu na ulice Łodzi wyjadą trzy nowe karetki pogotowia, w których lekarzy zastąpi dwóch ratowników medycznych. Po jednym nowym ambulansie pojawi się w Kutnie i Zgierzu. Będą to zespoły podstawowe. Do ciężkich przypadków wyjadą karetki specjalistyczne z lekarzem i ratownikiem lub pielęgniarką. O tym, który zespół wyjedzie do chorego lub rannego, zdecyduje dyspozytor, po rozmowie z osobą zgłaszającą wypadek.

    - Chodzi o to, by karetka przestała być przychodnią na kółkach - mówi Bogusław Tyka, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi. - Ratownicy po udzieleniu niezbędnej pomocy mają obowiązek przewieźć poszkodowanego do szpitala pod opiekę lekarzy specjalistów.

    Nowe przepisy budzą jednak wiele wątpliwości. - A co by było, gdyby pacjent zmarł, a nie byłoby przy tym lekarza? - zastanawia się Jarosław Dębski, p.o. kierownik pogotowia w Tomaszowie Mazowieckim. - Mielibyśmy same procesy...

    Barbara Buss z Łasku uważa, że sam ratownik w karetce nie wystarczy. - Jestem po zawale i dla takich osób jak ja lekarz w pogotowiu jest niezbędny - mówi.

    W większości szpitali w woj. łódzkim zapewniono nas jednak, że lekarze nadal będą przyjeżdżać karetkami do ofiar wypadków. - Ponieważ nie ma przepisów wykonawczych do ustawy, przynajmniej na okres przejściowy, w styczniu nic nie zmieniamy - zapowiada Andrzej Wiśniewski, ordynator oddziału ratunkowego szpitala w Sieradzu.

    Sławomir Glazar, dyrektor do spraw lecznictwa szpitala w Zduńskiej Woli, podkreśla, że lekarze nie muszą jeździć w karetkach, ale mogą. - U nas będą - zapewnia dyr. Glazar.

    Według niego, nowa organizacja pracy pogotowia spowoduje przepełnienie w izbach przyjęć szpitali, gdzie trafią pacjenci, do których zostanie wezwane pogotowie. - Ratownik może tylko "zabezpieczyć" chorego na czas transportu, ale nie może leczyć ani postawić diagnozy - dodaje Sławomir Glazar.

    Ustawa o ratownictwie medycznym zakłada, że zmiany będą rozłożone w czasie i zakończą się w 2011 r. W woj. łódzkim 40 ratowników będzie jeździło na zmiany w pięciu karetkach. 20 z nich ma licencjat z ratownictwa na Uniwersytecie Medycznym i pięcioletni staż pracy.

    - Będą szefami dwuosobowych zespołów ratowniczych - mówi Piotr Karpiński, koordynator ratowników z Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego.

    Ratownicy, którzy za kilka dni rozpoczną pracę bez lekarzy, w styczniu przejdą dodatkowe szkolenia. Bogusław Tyka przekonuje, że nie zostaną bez fachowego wsparcia. Codziennie w WSRM będzie dyżurował lekarz, z którym ratownicy będą mogli się skontaktować.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.