Wybierz region

Wybierz miasto

    Jesteś pracownikiem czy przedsiębiorcą? Samozatrudnienie w 2007 roku

    Autor: (kz)

    2007-01-04, Aktualizacja: 2007-01-04 07:31 źródło: Express Ilustrowany

    Czy można prowadzić własną firmę, której działalność polega na tym, że... jest się sprzedawcą w cudzym sklepie? Czy można być jednoosobową firmą zajmującą się transportem, skoro pracuje się dla jednego pracodawcy, ...

    Czy można prowadzić własną firmę, której działalność polega na tym, że... jest się sprzedawcą w cudzym sklepie? Czy można być jednoosobową firmą zajmującą się transportem, skoro pracuje się dla jednego pracodawcy, jeździ jego samochodem i trzeba wykonywać wszystkie zlecenia kierownika?

    Takich pytań rodzi się coraz więcej, bo przepisy od nowego roku znacznie ograniczają zasady dotyczące samozatrudnienia. Wiele osób, które do tej pory prowadziło jednoosobowe firmy wykonujące usługi na rzecz tylko jednego zleceniodawcy, zazwyczaj byłego pracodawcy, musi zastanowić się, czy im się to opłaca.

    Nowe prawo

    W tym roku ma się skończyć fikcja prawna, jaką jest zmuszanie pracowników, by zakładali jednoosobowe firmy i wykonywali pracę dla jednego pracodawcy. Nowe przepisy zawarte są w znowelizowanej ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych.

    Na własny rachunek

    Samozatrudnienie polega na tym, że osoba prowadząca własną firmę i nikogo niezatrudniająca spełnia następujące warunki:

    - Odpowiada wobec osób trzecich za rezultat pracy, czyli jeżeli wykona coś źle, wówczas ponosi finansową odpowiedzialność nie wobec zleceniodawcy, ale także wobec podmiotu (firmy), która korzysta z efektów pracy.

    - Czynności zlecone w umowie nie są wykonywane pod kierownictwem pracowników firmy zawierającej umowę, czyli zleceniodawca nie nadzoruje bezpośrednio wykonywanej pracy, nie weryfikuje jej w trakcie prowadzenia, a żaden kierownik działu nie ma bieżącego wglądu w aktualne rezultaty.

    - Prace nie są wykonywane we wskazanym miejscu i czasie, czyli nie można nałożyć obowiązku przychodzenia do firmy zleceniodawcy o określonej godzinie i wykonywania poleceń służbowych w ustalonych granicach czasowych. Nie może zatem obowiązywać ani lista obecności, ani potwierdzanie godziny wyjścia.

    - Zlecone prace wiążą się z ryzykiem finansowym wykonawcy. Jeżeli samozatrudniony musi jeździć po sklepach, by dostarczać zamówiony firmowy towar, wówczas o takim ryzyku trudno mówić. Tak samo operator komputera, który w ramach samodzielnej działalności gospodarczej przygotowuje strony internetowe lub wprowadza na nie informacje w ramach samozatrudnienia, nie ponosi ryzyka gospodarczego.
    Uwaga! Wszystkie te warunki muszą być spełnione łącznie. Jeżeli tak nie jest, w kłopoty popadnie zarówno miniprzedsiębiorca, jak i jego zleceniodawca.

    Co grozi

    Po ujawnieniu przypadków fikcyjnego samozatrudnienia zarówno firma, jak i prowadzący jednoosobową działalność będą musieli złożyć do ZUS-u korekty składek, a umowa gospodarcza zostanie uznana za stosunek pracy. ZUS zwróci więc rzekomemu miniprzedsiębiorcy dotychczas wpłacone składki, ale będzie musiał on je uzupełnić za cały okres działalności według zasad obowiązujących jak przy zatrudnieniu. Zakład, który zawarł fikcyjną umowę, będzie musiał z kolei opłacić wstecznie wszystkie składki za cały okres współpracy.

    Dodatkową dolegliwością będą dla niego kary za nielegalne praktyki mające na celu niezgodne z prawem obniżanie kosztów prowadzenia działalności.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.