Wybierz region

Wybierz miasto

    Górze Kamieńsk bez mrozu i armatki nie pomogą

    Autor: (jd)

    2007-01-12, Aktualizacja: 2007-01-12 13:41 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    - Ten stok ma doskonalą lokalizację z mojego punktu widzenia - twierdzi warszawiak na parkingu pod górą Kamieńsk. Dzięki dobremu połączeniu ze stolicą wielu jego znajomych szykuje się na weekendowe wyjazdy na tę właśnie ...

    - Ten stok ma doskonalą lokalizację z mojego punktu widzenia - twierdzi warszawiak na parkingu pod górą Kamieńsk. Dzięki dobremu połączeniu ze stolicą wielu jego znajomych szykuje się na weekendowe wyjazdy na tę właśnie górę. Oczywiście, jeżeli będzie tam śnieg. W sezonie 2005/2006 po trasach zjazdowych najwyższego wzniesienia w środkowej Polsce jeździło sto tysięcy narciarzy.

    Sztuczny śnieg, nowa murawa i igelit
    Pod koniec grudnia 2006 roku na stoku rozpoczęły pracę dwie armatki śniegowe. Rok temu pracowało tylko jedno. Od tego sezonu Kopalnia Węgla Brunatnego, właściciel ośrodka, wzbogaciła się o drugie. - Wydajność armatek uzależniona jest przede wszystkim od temperatury. Im jest ona niższa, tym wydajność większa - mówi Janusz Paduch, kierownik ośrodka sportowo-rekreacyjnego na kamieńskiej górze.

    Gdy w drugiej połowie grudnia nadeszły mroźne noce, obsługa stoku mogła więc włączyć urządzenia. Pod koniec ubiegłego roku na zboczu leżała już kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Wyjechały nawet ratraki...

    Niestety, ocieplenie, które nadeszło po Nowym Roku, spowodowało, że śnieg znikł. Narciarze znowu musieli obejść się smakiem. Szkoda, bo w tym sezonie stok jest dobrze przygotowany. W lipcu duże ubytki trawy na trasach zjazdowych zostały uzupełnione nową murawą.

    - Przy dolnej stacji została ułożona darń, dzięki czemu wydłużyła się trasa zjazdowa. Narciarze już nie będą narzekać na uszkodzenia nart - zapowiada kierownik Paduch.

    Nowością jest również igelit, którym w listopadzie zostało wyłożone ponad 100 metrów kwadratowych wokół dolnej stacji i bramek wejściowych do wyciągów.

    - Właśnie tu pierwsze kroki na nartach stawiała dwójka moich dzieci. To wymarzony teren do nauki jazdy: szerokie i niezbyt strome zbocze. Szkoda tylko, że w weekendy panował tak wielki tłok - mówi pan Mirosław, doświadczony narciarz, który od dwóch sezonów przyjeżdża na ten stok z rodziną.

    Atrakcje na cały rok
    Magnesem przyciągającym gości do tego miejsca, ale odpornym na pogodę, ma być letni tor saneczkowy. - Budowa została wpisana w plan inwestycyjny na 2007 rok. Będzie to instalacja o długości ponad 1200 metrów - wyjaśnia Wiesław Sztela, dyrektor ds. administracyjno-pracowniczych BOT KWB Bełchatów SA. - Moim zdaniem, będzie to mercedes wśród torów saneczkowych, pierwszy tego typu w Polsce.

    Wagoniki, którymi będzie zjeżdżać się w rynnie, osiągną prędkość do 45 km/h. Dlatego dzieci będą mogły do nich wsiadać tylko pod opieką dorosłych.

    - Jechałam podobną kolejką w Krynicy. Wrażenia niezapomniane. Cieszę się, że ktoś pomyślał o takiej i u nas - mówi pani Joanna z Radomska, która w ubiegłym roku przyjeżdżała tu na narty. - Do zjeżdżania próbowałam zachęcić także swoje dzieci, ale nie bardzo je to pociąga. Może teraz będziemy mieli okazję do wspólnej zabawy?

    Raj dla ambitnych rowerzystów
    Górą zainteresowani są nie tylko narciarze. W czerwcu ubiegłego roku było tu gotowych ponad 40 km ścieżek rowerowych. Są one doskonale oznakowane, a dla zmęczonych rowerowymi przejażdżkami przygotowano miejsca postojowe.

    Spragnieni mocniejszych wrażeń mogą spróbować sił i sprawdzić umiejętności na specjalnej trasie do zawodów w zjeździe na rowerach górskich. W 2006 roku odbyły się na stoku cztery edycje zawodów dla rowerzystów górskich. Na górę Kamieńsk przyjechali wówczas czołowi zawodnicy z całej Polski.

    Przez cały tydzień na stoku można spotkać trenujących rowerzystów z Łodzi, Bełchatowa, Radomska... - To świetne miejsce do nauki forsownej jazdy. I bardzo bezpieczne dla rowerzystów, także początkujących - ocenia Kamil z Radomska, który dopiero zaczyna naukę. - Do przyjazdu namówili mnie bardziej doświadczeni koledzy. Do tej pory, by poszaleć na rowerze, musiałem jeździć z mojego miasta aż do Szczyrku, a to bardzo dużo kosztuje.

    Jednak nie rowerzyści, ale narciarze są tu najbardziej oczekiwanymi gośćmi. Na stoku stoi duża tablica świetlna, pokazująca datę, godzinę, temperaturę i liczbę narciarzy. Na tablicy większa cyfra pokazuje dziś temperaturę, niż ilość szusujących narciarzy.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.