Wybierz region

Wybierz miasto

    BOT Skra Bełchatów - Lube Banca Macerata 0:3 - Skra bez blasku

    Autor: Paweł Hochstim

    2007-01-11, Aktualizacja: 2007-01-11 03:03 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Kłopoty zdrowotne w bełchatowskiej drużynie i słabsza forma podstawowych zawodników sprawiły, że BOT Skra uległa Lube Banca 0:3. Mistrzowie Polski tylko w drugim secie nawiązali walkę z rywalem.


    Kłopoty zdrowotne w bełchatowskiej drużynie i słabsza forma podstawowych zawodników sprawiły, że BOT Skra uległa Lube Banca 0:3. Mistrzowie Polski tylko w drugim secie nawiązali walkę z rywalem. Skra wciąż potrzebuje jednej wygranej, by awansować do 1/8 finału.

    Przed meczem wszyscy zadawali sobie jedno pytanie: czy zagra Mariusz Wlazły? Trener Daniel Castellani uznał, że zdrowie "Szampona" jest ważniejsze niż wygrana z włoską drużyną i postanowił, że Mariusz najwyżej wejdzie na zagrywkę. Na pozycji atakującego zastąpił go Paweł Maciejewicz i trzeba przyznać, że spisał się dobrze, choć chyba rozgrywający BOT Skry Maciej Dobrowolski nie wierzył w swojego kolegę i w pierwszym secie niezbyt często z niego korzystał.

    Pierwsza partia była wyrównana tylko na początku. Zmotywowani Włosi grali niemal bezbłędnie, a w bełchatowskiej drużynie szwankowało przyjęcie. Nic więc dziwnego, że pierwszego seta Lube Banca wygrała aż 25:16. Na tym poziomie to pogrom.

    Gdy w drugim secie było 13:16 wydawało się, że bełchatowianie się nie podniosą. Tym bardziej, że popełniali dużo własnych błędów, oddając wiele punktów Włochom za darmo. Po drugiej przerwie technicznej Castellani wpuścił na parkiet Bartłomieja Neroja, by podwyższyć blok. Neroj spisywał się bardzo dobrze, więc argentyński trener postanowił, żeby dłużej został na boisku. Młody bełchatowianin dobrze kierował kolegami, ale jeszcze lepiej zagrywał i BOT Skra wyszła na prowadzenie 19:18. Zryw Włochów przyniósł kolejny zwrot. Prowadzili 24:22, ale bełchatowianie obronili dwie piłki setowe. Świetnie na środku siatki grał Janne Heikkinen. Walczono na przewagi, co ostatecznie skończyło się wygraną Lube Banca 34:32. Warto podkreślić, że nasza drużyna obroniła siedem piłek setowych, a trzy zmarnowała. W drugim secie na boisku na chwilę pojawił się Wlazły, ale zmarnował zagrywkę.

    Ostatni set był tylko formalnością. Załamana niepowodzeniem w drugiej partii BOT Skra nie była w stanie nawiązać walki z Włochami. Od samego początku Lube Banca prowadziła wyraźnie i z każdą piłką było widać, że jest w lepszej formie niż mistrzowie Polski. Skończyło się wygraną graczy Ferdinando De Giorgi'ego 25:19. Widać było, że bełchatowianie nie wierzą w zwycięstwo, bo spotkanie skończyło się po pierwszej piłce meczowej.

    Za tydzień BOT Skra zagra w Sofii z Lewskim. Bułgarzy wciąż liczą się w walce o awans do 1/8 finału, dlatego bełchatowian czeka ciężka walka. Tym bardziej, że po wygranej w Bełchatowie znów poważnie liczą się siatkarze z Maceraty, którzy po początkowych niepowodzeniach (jedna wygrana w czterech meczach) są wysoko.

    Czy BOT Skra jest w kryzysie? Na pewno zmęczenie dopadło Wlazłego i Piotra Gruszkę, którzy mają za sobą występy w mistrzostwach świata. Słabiej zagrał Dobrowolski, ale kibice BOT Skry mogą być optymistami. Najbliższe mecze ligowe są z łatwymi rywalami, dlatego bełchatowianie szybko wrócą do formy.

    BOT Skra Bełchatów - Lube Banca Macerata 0:3 (16:25, 32:34, 19:25)

    BOT Skra: Dobrowolski, Lewis, Wnuk, Maciejewicz, Gruszka, Heikkinen, Ignaczak (libero) oraz Neroj, Stelmach, Wlazły, Iwanow. Trener: Daniel Castellani.

    Lube Banca: Sintini, Dennis, Gerić, Miljković, Paparoni, Rodrigao, Corsano (libero) oraz Trimarchi, Raymaekers. Trener: Ferdinando De Giorgi.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.